Przełom w Lombardii - pierwszy dzień bez ofiar śmiertelnych. Ile osób wyzdrowiało we Włoszech?

DW
123rf
Lombardia jest jednym z tych regionów europejskich, w które najmocniej uderzyła pandemia. Zdiagnozowano tu w sumie 86 tys. przypadków choroby. Odkąd zaczęto prowadzić statystki, od lutego 2020, każdy dzień przynosił nowe ofiary śmiertelne. Czy nastąpił w końcu przełom?

Włochy to kraj, który epidemia koronawirusa dotknęła szczególnie dotkliwie. Znajduje się na szóstym miejscu na liście państw, w których ilość stwierdzonych przypadków jest największa. W sumie we Włoszech zdiagnozowano 229 tys. przypadków - więcej odnotowano tylko w USA, Brazylii, Rosji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Zmarło ponad 32 tys. osób. W ostatnich dniach notuje się codziennie ok. 600 nowych przypadków (dane WHO za 25.05.2020).

Jak przebiegała epidemia w Lombardii?

Szczyt zachorowań we Włoszech przypadł na dwa ostatnie tygodnie marca. 21 marca zdiagnozowano tu 6557 nowych przypadków. Aż do 20 kwietnia nie odnotowano dnia, w którym zdiagnozowano mniej niż 3000 nowych zachorowań. Z kolei najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano 27 marca - koronawirus pozbawił życia 919 osób.

Najbardziej dotkniętym włoskim regionem jest Lombardia, w której zdiagnozowano ponad 86 tys. przypadków choroby. Z powodu koronawirusa zmarło tu prawie 16 tys. osób - prawie czterokrotnie więcej niż w jakimkolwiek innym włoskim regionie. Region został odcięty od reszty Włoch już 24 lutego (łącznie z Wenecją Euganejską) - kwarantannie poddano prawie 15 tys. osób.

Lombardia otrzymała szeroką pomoc międzynarodową, w marcu piętnastu polskich medyków pomagało miejscowym lekarzom w mieście Brescia. Serbia ofiarowała z kolei Włochom sprzęt medyczny, który przetransportowano na pokładzie 4 samolotów. Mimo tej pomocy, region stanowił epicentrum zachorowań.

Włochy wychodzą na prostą?

Tym bardziej cieszą informacje na temat spadku liczby zachorowań. W niedzielę zanotowano 531 nowych przypadków. koronawirusa, niestety zmarło 50 osób. Świętuje Lombardia, w której nie odnotowano ani jednego przypadku śmiertelnego. Po raz pierwszy od wielu miesięcy łóżka w lombardzkich szpitalach zaczynają się zwalniać nie ze względu na śmierć pacjenta, a z powodu ozdrowienia. W sumie w całych Włoszech wyzdrowiało ponad 140 tys. osób - to więcej niż połowa wszystkich przypadków zachorowań.

MASKI KN95 Z FILTREM, PRZYŁBICE, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI, OKULARY I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Ustawa "o dobrym Samarytaninie"

Wideo

Materiał oryginalny: Przełom w Lombardii - pierwszy dzień bez ofiar śmiertelnych. Ile osób wyzdrowiało we Włoszech? - Kurier Lubelski

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"Świat jest inny odc. 144 - Nad przepaścią

...Uczcij partię czynem umierając przed terminem..."

https://www.youtube.com/watch?v=F4y8sLUNBHA
G
Gość

Doniesienia z Włoch:

"Mieszka we Włoszech, pracuje w przemyśle lotniczym i mówi jak tam było. Warto posłuchać."

https://www.facebook.com/watch/?v=675477429723885

G
Gość

"Uniwersytet Medyczny w Białymstoku - List otwarty prof. Dr hab. Ryszarda Rutkowskiego do: Ministra Zdrowia: "W roku 2020 po raz pierwszy w dziejach świata i medycyny obligatoryjnie uznano i politycznie zadekretowano, że każdy mieszkaniec naszej planety musi ulec zakażeniu COVID-19, stać się jego utajonym nosicielem, a w przypadku zachorowania, umrzeć. Takie komunikaty medialne, wsparte opresją policyjną wbijane są codziennie do glów zdezorientowanych Polaków. Każdego dnia w mediach ogólnopolskich podawana jest liczba osób, które zmarły i miały dodatni test na COVID-19. Nie podawana jest zaś ogólna liczba zgonów do których doszło w tym samym dniu z przyczyn naturalnych (choroby), w wyniku samobójstw czy różnego rodzaju wypadków. W naszym coraz bardziej odrealnionym społeczeństwie, przekonanym że ludzie żyją wiecznie i nie umierają z innych przyczyn niż COVID-19 rozwija się psychoza strachu i paranoiczne przekonanie, że maska chroni przed chorobą. Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.

Taka dezinformacja rządowa wymaga dyskusji z medialnymi i ministerialnymi prawdami objawionymi i publicznego zadania kilku podstawowych pytań:

1.w oparciu o jakie fakty naukowe uznano, że każdy ZDROWY człowiek, ze sprawnym układem odpornościowym musi ulec zakażeniu koronawirusem COVID-19?

2. w oparciu o jakie fakty medyczne i epidemiologiczne uznano, że ZDROWY człowiek MUSI być nosicielem i zarażać inne osoby ?

3. w oparciu o jakie wyniki polskich i/lub zagranicznych badań naukowych przyjęto, że dzieci, KTÓRE W OLBRZYMIEJ WIĘKSZOŚCI NIE CHORUJĄ, CZYLI NIE ULEGAJĄ ZAKAŻENIU WIRUSEM COVID-19 lub go błyskawicznie zwalczają, są nosicielami tego wirusa i stanowią zagrożenie zdrowotne dla otoczenia i swoich rodzin?

4. na podstawie jakich polskich i zagranicznych badan anatomo-, histo- i cytologicznych podtrzymywane jest twierdzenie, że wyłącznie wirus SARS-cov-2, a nie inne, poważne schorzenia współwystępujące u zmarłych doprowadziły do śmierci osób zakażonych COVID-19 ?

5. w oparciu o jakie medyczne i naukowe dane ( poza sugestią WHO ) uznano, że dzieci do 4 roku życia NIE SĄ ZAGROŻONE wirusem COVID-19 i NIE MUSZĄ NOSIĆ MASECZEK, a po 4 roku życia już tej RESTRYKCJI ustawowo PODLEGAJĄ, że są UTAJONYM NOSICIELEM tego wirusa i stanowią zagrożenie dla członków ich rodzin? Dlaczego rząd uznaje iż niezależnie od wieku, dzieci w przedszkolu są ZDROWE i mogą przebywać bez maseczek, a tuż po wyjściu z przedszkola STAJĄ SIĘ CHORE, zagrażają otoczeniu i muszą nakładać maseczki ?

6. skąd przekonanie Ministra Zdrowia i Premiera rządu, że długotrwałe (wg ministra Łukasza Szumowskiego trwające nawet dwa lata) przymusowe noszenia masek zakrywających usta i nos oraz istotne ograniczenie niezbędnej dla prawidłowego rozwoju psychomotorycznego dzieci, zdrowia młodzieży i seniorów aktywności fizycznej nie wywoła bardzo szkodliwych następstw zdrowotnych, a zwłaszcza znacznego upośledzenia ich naturalnej odporności immunologicznej? Czy pan minister Ł. Szumowski ma pełną świadomość następstw zdrowotnych zakazu wstępu dla ZDROWYCH DZIECI na place zabaw, do siłowni na świeżym powietrzu, na baseny, zmuszenia ich aby godzinami ślęczeli przed ekranami komputerów itd.?

7. skąd godna podziwu, jaskrawo sprzeczna z powszechną wiedzą medyczną wiara kardiologa, Ministra Zdrowia, że przewlekle, wielogodzinne noszenie maseczek w przestrzeni publicznej oraz miejscu pracy (lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni, nauczyciele, policjanci, Straż Miejska itd.) nie spowoduje:

• szeregu poważnych schorzeń dermatologicznych w obrębie skóry twarzy i dłoni,

• nie upośledzi niezbędnej dla prawidłowej odporności immunologicznej i wielu innych ważnych dla człowieka funkcji biologicznych, indukowanej przez promienie słoneczne syntezy witaminy D.

• nie przyczyni się do zaostrzenia różnorodnych dolegliwości krążeniowo -oddechowych (włącznie z ryzykiem nagłej śmierci kordialnej)..."

G
Gość

""Poseł Sachajko złożył ważną interpelację w sprawie COVID-19

Interpelację w sprawie badań nad COVID-19, sekcji zwłok osób zmarłych, opracowania krajowych standardów, lekarstw i badania szczepionek oraz zagadnień poruszanych w liście otwartym prof. dr hab. Ryszarda Rutkowskiego złożył poseł Jarosław Sachajko...

Interpelacja to pokłosie listu do prof. dr hab. med. Łukasza Szumowskiego, Prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej, prof. dr. hab. med. Andrzeja Matyji, lekarzy i pracowników naukowych Uniwersytetów Medycznych, posłów i senatorów, lekarzy oraz dziennikarzy wystosowanym przez prof. dr hab. Ryszarda Rutkowskiego w dniu 7 maja 2020 r.

Oto fragment listu:

„W roku 2020 po raz pierwszy w dziejach świata i medycyny obligatoryjnie uznano i politycznie zadekretowano, że każdy mieszkaniec naszej planety musi ulec zakażeniu COVID-19, stać się jego utajonym nosicielem, a w przypadku zachorowania, umrzeć. Takie komunikaty medialne, wsparte opresją policyjną wbijane są codziennie do głów zdezorientowanych Polaków. Każdego dnia w mediach ogólnopolskich podawana jest liczba osób, które zmarły i miały dodatni test na COVID-19. Nie podawana jest zaś ogólna liczba zgonów do których doszło w tym samym dniu z przyczyn naturalnych (choroby), w wyniku samobójstw czy różnego rodzaju wypadków. W naszym coraz bardziej odrealnionym społeczeństwie, przekonanym że ludzie żyją wiecznie i nie umierają z innych przyczyn niż COVID-19 rozwija się psychoza strachu i paranoiczne przekonanie, że maska chroni przed chorobą. Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.”"

https://naszapolska.pl/2020/08/15/posel-sachajko-zlozyl-wazna-interpelacje-w-sprawie-covid-19/?fbclid=IwAR1xoVuhQiMCLZtb-DzSFmkdHcbTVtMyDfm33N-3ZdUBxA3c7mk6-0wodVE

G
Gość

Trumny w Bergamo i «dywanowe» szczepienia przeciwgrypowe

"Przejdźmy teraz do kwestii nieprawdopodobnie wysokiego wskaźnika zachorowań w prowincji Bergamo oraz szczególnie ciężkiego przebiegu choroby na tym obszarze.

Obserwujący precedens stawiają sobie pytanie, czy aby poziom tych wskaźników nie ma związku z faktem nachalnej kampanii szczepionkowej, jaką rada miejska miasta (oraz zarząd regionu) – na kilka tygodni przed wybuchem epidemii – «dywanowo» (określenie władz) przeprowadziły w stosunku do emerytów właśnie w Bergamo i Brescii.

Co więcej, tak naprawdę zrealizowana zostały nie jedna, ale 2 kampanie szczepionkowe: pierwsza miała na celu wygaszenie ogniska zapalenia opon mózgowych, faktycznie groźnego. Od 24 grudnia 2019 do końca stycznia 2020, szczepieniom przeciwko Meningococco C zostało poddane prawie 34 000 osób, tj. około 70% przewidywanej do zaszczepienia populacji.

W gminach prowincji Bergamo, dla której przewidziano realizację «nadzwyczajnego planu uodpornienia», zaszczepionych zostało 21 331 mieszkańców, tj. 1680 uczniów bezpośrednio w szkołach i 2414 pracowników w firmach. Natomiast w prowincji Brescia ilość zaszczepionych wyniosła 12 200 osób.

Nieco wcześniej, tj. od początku listopada, w stosunku do over 65 – ale także dzieci i dorosłych zaliczanych do tzw. grup ryzyka – przeprowadzona została jeszcze bardziej zmasowana kampania szczepienia, tym razem antygrypowego.

O ile w poprzednim roku, lokalna agencja zdrowotna w Bergamo zakupiła 154 000 i zużyła 141 000 dawek szczepionki przeciwgrypowej – z których około 129 000 wykorzystano dla osób over 65 (pokrycie szczepienne ponad 56%) – z przeznaczeniem na sezon 2019/2020 zamówiono ich 185 000."

http://ram.neon24.pl/post/153857,trumny-w-bergamo-i-dywanowe-szczepienia-przeciwgrypowe

G
Gość

"...A teraz garść danych, które – mam nadzieję – pozwolą Wam zrozumieć, jaka jest skala koronawirusowej manipulacji i w jaki sposób zbudowano atmosferę grozy i paniki. Dzień w dzień media serwują nam informację o liczbie zgonów powiązanych z SARS-CoV-2. Przez ponad dwa miesiące liczba ta osiągnęła w Polsce niecały tysiąc. A czy wiecie, ile osób zmarło w naszym kraju w czasie, gdy z wypiekami na twarzy śledziliście relacje o żniwie zbieranym przez „śmiertelnego” wirusa? W marcu 2020 zmarło 36 557 osób, a w kwietniu 2020 – 30 534 osoby. I jest to mniej niż w analogicznych okresach w latach poprzednich! A więc nawet jeśli „śmiertelny” wirus zabijałby osoby zakażone, którym nie zrobiono testu, to i tak liczba zgonów jest niższa niż przed pandemią.

Reasumując: Nie ma żadnej pandemii, SARS-CoV-2 nie jest zabójcą, a „nowa normalność” jest bez sensu, o czym przekonuje nas zachowanie prezydenta Andrzeja Dudy. To nie jest tak, że minister Szumowski uratował Polakom życie, bo zarządził restrykcje. Gdyby SARS-CoV-2 był zabójcą, to działania ministra Szumowskiego i tak skończyłyby się milionami ofiar. Przypominam, że przed 16 kwietnia nie było obowiązku zakrywania nosa i ust, działały sklepy (w tym budowlane), Polaków wracających z zagranicy po prostu wysłano do domów, a ich bliscy nie byli objęci kwarantanną. I co? I nic. Takie dziurawe obostrzenia powinny skończyć się tragicznie, gdyby wirus faktycznie był tak groźny, jak go malują. Ale nie jest i to dlatego jeszcze żyjemy, a nie dlatego, że minister Szumowski i premier Morawiecki zamknęli salony fryzjerskie...

Tym, którzy w panice siedzą pozamykani w domach, wyjaśniam, że padliście ofiarą psychozy nakręconej przez polityków, media i cwaniaków, którzy już wyciągnęli miliardy na tzw. walkę z koronawirusem. Wadliwe testy wykrywające SARS-CoV-2 w papai, niewłaściwa terapia zabijająca zdrowych ludzi, maseczkowy chłam, który przed niczym nie chroni i histeria na Śląsku, gdzie 95% zainfekowanych górników nie ma żadnych objawów choroby. To jest prawdziwe oblicze tej „pandemii”, a Wy siedzicie w domach, boicie się spotkać z rodziną i owijacie twarze szmatami. Ludzie, opamiętajcie się. Wyjdźcie z domu, spotkajcie się z bliskimi i zdejmijcie maseczki, bo naprawdę pochorujecie się nosząc ten syf na twarzy..."

https://wprawo.pl/katarzyna-ts-wyjdzcie-z-domu-zdejmijcie-maseczki/

R
Russel

A PO lacy PO rownuja Slask do Lombardii-nie mieli w szkole matmy?...

Dodaj ogłoszenie