Przekroczenie prędkości o 50 km/h w terenie zabudowanym. Z czym to się je?

ds
Pawel Relikowski
Ze świecą szukać kierowcy, który nigdy nie przekroczył dozwolonej prędkości. Nawet w terenie zabudowanym zdarza się "depnąć" troszkę więcej niż przepisowe 50km/h. Ale co z tymi, którzy radykalnie przekraczają prędkość w terenie zabudowanym?

Nto.pl/x-news

Od maja 2015 kierowca przekraczający prędkość w terenie zabudowanym o 50 km/h i więcej traci prawo jazdy na 3 miesiące. Jeśli w tym czasie zostanie on ponownie przyłapany na tym wykroczeniu, okres zostaje automatycznie wydłużony do 6 miesięcy. W przypadku kolejnej wpadki w przedłużonym okresie, prawo jazdy zostaje cofnięte, a pirat drogowy będzie musiał ponownie podejść do egzaminu.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar uznał, że te przepisy są niekonstytucyjne i skierował wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Bodnar był bowiem zdania, że nie wolno karać kierowcy dwa razy za to samo przewinienie, a taką podwójną karą jest mandat o odebranie prawa jazdy. TK uznał, że RPO nie ma racji, bo zatrzymanie dokumentu nie jest sankcją karną.

Przepisy i tak zostały uznane za niekonstytucyjne, bo nie uwzględniono w nich sytuacji, w których można usprawiedliwić kierowcę przekraczającego prędkość o 50 kh/m. A taką sytuacją mogłoby być zagrożenie życia pasażerów lub np. poród.

W ciągu roku od wprowadzenia przepisów prawo jazdy w ten sposób straciło 33 tysiące kierowców.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie