18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Przegląd prasy francuskiej: Helweckie ostatnie dni naszych ojców

Grzegorz Ignatowski
Udostępnij:
Po odwiedzeniu - nawet w czasie krótkiego urlopu - innego kraju odkrywamy z nieskrywaną radością i zadumą, że mieszkający tam ludzie mają swoje własne obyczaje, zupełnie odmienne od naszych tradycje. Tak samo jest w wypadku pierwszych dni listopada, kiedy z wyjątkowo dużym pietyzmem myślimy o grobach naszych najbliższych. Dobrze pamiętam rozmowę z młodą fotoreporterką francuską, którą kilka lat temu spotkałem na małym wiejskim cmentarzu. Powiedziała, że specjalnie przyjechała do Polski, aby zrobić reportaż o naszej wyjątkowej pamięci o zmarłych i utrwalić na fotografiach twarze zamyślonych ludzi.

Nie wiem, gdzie opublikowała zebrany materiał. Wspomnienie tamtej rozmowy powróciło natychmiast, kiedy zabrałem się za przegląd francuskich dzienników i tygodników. Zacznijmy najpoważniej, jak przystoi na listopadową zadumę. Wszystkie gazety odnotowały, że w połowie października zmarł Georges Chaulet. Słusznie zapytamy, kim on był? Tym razem niewiele pomogą internet i szperanie w polskich encyklopediach. Niezrażony nikłymi wynikami moich poszukiwań na pewnej stronie internetowej poświęconej sprzedaży wysłużonych książek odnajduję po francusku jedno z dzieł Chauleta. Dowiaduję się także, że w latach 90. można było obejrzeć film o przygodach Fantometki, który powstał na podstawie powieści Chauleta. Chyba nie pomylimy się, jeśli stwierdzimy, że autor pisywał książki przeznaczone dla dzieci.

Pozostawmy tymczasem na boku nasze przypuszczenia i odnotujmy, że Chaulet był francuskim pisarzem, który w swoich książkach zawarł całą masę przygód młodej bohaterki o imieniu Fantometka. Podobnie jak wielu innych pisarzy nie od razu zabrał się do pisania. Najpierw studiował w Paryżu architekturę. Potem, na początku lat pięćdziesiątych, odbył służbę wojskową w Niemczech. Pod koniec tego samego dziesięciolecia zaczął publikować pierwsze książki dla dzieci. Rozgłos przyniosły Chauletowi wspomniane przygody Fantometki. Czy z pewnym zdziwieniem nie musimy odnotować, że tym razem nie chodzi o chłopca, lecz o dziewczynkę? Dlaczego przygody heroicznej dziewczynki? Wyjaśnienie znajdujemy w dzienniku "Le Figaro", który przytacza słowa samego Chauleta. Mianowicie, zabierając się do pisania książek dla dzieci, miał on skonstatować, że chętniej sięgają po nie dziewczynki. Po drugie - co jest zupełnie słuszne - dziewczynki nieczęsto stawały się odważnymi bohaterkami powieści. Wartka akcja, humor oraz fantazja bohaterki - według "Le Figaro" - złożyły się na to, że autor szybko stał się sławny. Dziennik przypomina również, że Chaulet z przyjemnością powracał do początków, chętnie opowiadał, w jaki sposób kolejne opowieści przystosowywały się do aktualnych czasów i wymogów redakcyjnych. Z uśmiechem zaznaczał, że nie mógł opisywać morderstw i używać takich terminów, jak chociażby "Do licha!". Przygody Fantometki mają - według "Le Figaro" - przypominać Francuzom, a dokładniej młodzieży, która wzrastała w latach 60. i 70., najpiękniejsze chwile spędzone na lekturze książek. Nas zaś może zastanawiać, dlaczego jej przygody nie były rozpowszechnione w Polsce, skoro wiele innych książek dla dzieci, zarówno z literatury francuskiej, jak i angielskiej, na stałe zapisało się w naszej pamięci.

We wszystkich dziennikach i tygodnikach mogliśmy również przeczytać kilka dni temu o decyzji Akademii Francuskiej, która właśnie przyznała coroczną nagrodę w dziedzinie powieści. Tym razem otrzymał ją szwajcarski pisarz Joël Dicker za książkę zatytułowaną "Prawda o sprawie Harry'ego Queberta" ("La Vérité sur l'affaire Harry Quebert"). Ponieważ dobrze wiemy, że Helweci mówią w czterech językach, dlatego zupełnie nas nie dziwi, że tegorocznym laureatem jest genewczyk. Przy okazji warto powiedzieć, że nagroda jest przyznawana już od 1915 r., zawsze w październiku. Zgodnie z tradycją decyzja Akademii rozpoczyna we Francji okres wręczania nagród przez inne znaczące instytucje. Dodajmy, że poza ważnym skądinąd prestiżem laureat otrzymuje konkretne, aczkolwiek chyba niezbyt wielkie pieniądze - 7500 euro.

Z zainteresowaniem popatrzyłem na listę wyróżnionych przez Akademię osób. Pośród nich znajdujemy François Mauriaca (1926) i Antoine'a de Saint-Exupéry'ego (1936). Czy wiemy coś więcej na temat 27-letniego tegorocznego laureata? Zarówno tygodnik "L'Express", jaki i "Le Point" przypominają, że Szwajcar opublikował już powieść zatytułowaną "Ostatnie dni naszych ojców". Drugi z wymienionych tygodników dodaje, że Dicker kocha Amerykę, tam też spędzał swoje dotychczasowe wakacje. Czy zatem słusznie możemy powiedzieć, że ostatnia jego powieść, za którą został uhonorowany przez Akademię, jest o Ameryce? "L'Express" - mając zapewne na uwadze gatunek - zaznacza krótko, że jest ona amerykańskim thrillerem utrzymującym czytelnika w dużym napięciu oraz "medytacją na temat literatury". "Le Figaro" pisze, że niemożliwe jest podsumowanie w kilku zdaniach niemal siedemsetstronicowej powieści, która zawiera liczne wątki, mniej lub bardziej znaczące. Głównym tematem jest historia znanego pisarza Markusa Goldmana, który utracił inspirację do dalszego pisania. Goldman wybudza się jednak z intelektualnego odrętwienia. Dokonuje się to pod wpływem oskarżenia tytułowego Queberta o zabójstwo młodej dziewczyny. Jest on literackim mistrzem dla Goldmana. Z jednej strony, niewiele nam to wszystko mówi, z drugiej zaś - zachęca do dalszych poszukiwań i cierpliwego oczekiwania na polski przekład.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie