Przegląd prasy, 4 stycznia: Polacy niepoprawni optymiści, kto rządzi polskim internetem...

Joanna Miziołek
Joanna Miziołek
Joanna Miziołek Fot. Karolina Jedlińska
Polacy niepoprawni optymiści, kto rządzi polskim internetem, Tusk zaczął słuchać Polaków - przegląd prasy Joanny Miziołek.

W piątkowych gazetach dużo polityczno-społecznych tekstów. Agnieszka Kublik w "Gazecie Wyborczej" pisze, że według najnowszych badań CBOS Polacy to niepoprawni optymiści. "Siedmiu na dziesięciu Polaków jest zadowolonych z życia. Najbardziej z dzieci, małżeństwa, z przyjaciół, z miejsca zamieszkania, mniej z pracy i zdrowia. - Kraj może i się psuje, a Polak mówi: ja nie ja dam sobie radę - komentuje prof. Janusz Czapiński. I dodaje, że Polacy przywykli do tego, że Polska będzie się wolniej rozwijać, zachowali pogodę ducha - mówi. W tej samej gazecie artykuł "Władcy beki, czyli kto rządzi polskim Internetem". "Koniec świata nie nastąpił, ale wpatrując się w nowoczesny odpowiednik kuli astrologa - czyli serwis Google Zeitgeist pokazujący najczęściej wyszukiwane hasła- można znaleźć coś jeszcze gorszego. Znak zapowiadają nadejście ery gimbazy! - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Dalej autor pyta, czy dorasta nam pokolenie "dzieci sieci". I odpowiada: "Przeciwnie. Gimnazjaliści poruszają się po świecie wirtualnym, równie nieporadnie jak po realnym".

W "Super Expressie" rozmowa z ekonomistą Krzysztofem Rybińskim. "Bezrobocie na pewno wzrośnie - wiemy to, ponieważ już nikt nie ma chyba wątpliwości, że to będzie rok stagnacji lub nawet recesji. I od tego czy czeka nas recesja, czy nie zależy, jak wysokie będzie to bezrobocie" - mówi profesor Rybiński. I dodaje, że 14-15 proc. stopa bezrobocia może mieć miejsce, jeśli będziemy mieli do czynienia z PKB na poziomie 0-1 proc. Jeżeli jednak ten rok będzie stał pod znakiem stagnacyjno-recesji, czyli PKB kształtującym się między 0 a -1 proc., to jak ja to prognozuję, to bezrobocie wyniesie ok. 16 proc." - twierdzi ekonomista. I w naszej gazecie interesujący tekst Witolda Głowackiego "A może Tusk właśnie zaczął słuchać, czego trzeba Polakom". "U progu "najgorszego roku kryzysu" premier nie straszy cięciami. Zapowiada za to nowe programy prorodzinne. Czyżby chciał jednak wygrać następne wybory?" - pisze Witold Głowacki.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie