Przegląd prasy, 3 października: Grypa w natarciu, wyroki w zawieszeniu, bezrobotni absolwenci...

Barbara Dziedzic
Fot. archiwum
Grypa w natarciu, wyroki w zawieszeniu, kto oszukał bezrobotnych absolwentów wyższych uczelni. Poranny przegląd prasy Barbary Dziedzic.

Grypa atakuje. "Gazeta Wyborcza" informuje, że według szacunków Narodowego Instytutu Zdrowia w zeszłym tygodniu zachorowały na nią 27 tys. 864 osoby. Wszystko wskazuje na to, że sezon grypowy można uznać za otwarty - zaledwie tydzień wcześniej przypadków zachorowań było o kilka tysięcy mniej. Najskuteczniejszą metodą wzmocnienia odporności jest szczepienie. Wirus grypy nieustannie się mutuje i co roku atakuje w innej postaci. Dlatego co sezon Międzynarodowa Organizacja Zdrowia przewiduje, jaki typ wirusa może dominować na świecie i zgodnie z jej wytycznymi producenci przygotowują szczepionki. Grypa kosztuje co roku budżet państwa ok. 600 mln zł. Tyle kosztują zwolnienia lekarskie, opieka na chorymi bliskimi, a także renty czy zgony spowodowane powikłaniami.

"Gazeta" otwiera wydanie informacją o ułatwieniach dla kredytobiorców. Komisja Nadzoru Finansowego proponuje zmiany, które mają złagodzić rygorystyczne warunki zaciągania pożyczek. Ma to zapobiec szukaniu pomocy w parabankach. Z ich usług musi obecnie korzystać co piąte gospodarstwo domowe. Co miesiąc do drzwi firm pożyczkowych puka aż 80 tys. klientów - informuje "GW".

Ponad 60 proc. wyroków sądowych zapada w zawieszeniu. Minister sprawiedliwości będzie urealniać kary - donosi "Rzeczpospolita". Skazani lekceważą kary w zawieszeniu, dlatego popełniają kolejne przestępstwa. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że takich wyroków jest bardzo wiele, co niepokoi szefa resortu, Jarosława Gowina. - Masowość kar więzienia w zawieszeniu nadaje tej karze charakter fikcyjny. Dlatego trzeba to zjawisko radykalnie ograniczyć, a karom nadać charakter realny - mówi w rozmowie z "Rz".

"Tygodnik Powszechny" zastanawia się, czy absolwenci uczelni wyższych, którzy nie mogą znaleźć sobie dziś miejsca na rynku pracy, zostali oszukani. "Podejrzanie dużo namnożyło się zjawisk, które dotyczą tego pokolenia (dzisiejszych trzydziestolatków - BD), a które nazywa się "oszustwami". (…) Dwa razy wyższe bezrobocie młodych jest dziś raczej europejską normą. Emigracja to również symptom, że młodzi Polacy stali się obywatelami Europy. Na "umowy śmieciowe" zaś można popatrzeć jak na naturalny etap funkcjonowania na rynku. Podobnie nadprodukcja absolwentów popularnych i odsądzanych od czci i wiary kierunków, jak wymieniane jednym tchem na liście "bezużytecznych" politologia, socjologia, filozofia czy pedagogika, to naturalna konsekwencja edukacyjnego boomu" - analizuje "Tygodnik Powszechny".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie