Przegląd prasy, 22 sierpnia: Nowe złoto Amber Gold, radni PO na państwowych posadach...

Barbara Dziedzic
Barbara Dziedzic
Barbara Dziedzic Fot. Polskapresse
Nowe złoto Amber Gold, gdzie pracują radni PO, sztucznie zawyżone urlopy macierzyńskie i kto przygotuje raport o rozroście rządowej biurokracji - prasę przegląda Barbara Dziedzic.

Kolejne sztabki złota spółki Amber Gold mogą być zdeponowane w spółce Inwestycje Alternatywne Profit z Warszawy - donosi "Rzeczpospolita". Miał tak zeznać w gdańskiej prokuraturze Marcin P. Jego spółka miała za kruszec zapłacić, ale nie zdążyła go odebrać w związku z wybuchem afery. Wcześniej ABW znalazła w gdańskiej siedzibie Amber Gold 57 kilogramów złota oraz kilogram złota i platyny, chociaż właściciel miał poinformowac o 100-110 posiadanych kilogramach.

W dzienniku także o tym, że wielu polityków partii rządzącej znajduje zatrudnienie na państwowych stanowiskach. Zdaniem "Rz" co drugi radny PO w Warszawie zarabia w instytucjach rządowych lub samorządowych. Na 217 stołecznych radnych Platformy ok. 40 proc pracuje w spółkach zależnych od polityków tej partii lub w administracji. Z informacji dziennika wynika, że niewielka część tych osób była zatrudniona przed objęciem funkcji radnych.

Tematem dnia "Gazety Wyborczej" są zawyżane urlopy macierzyńskie. Autorzy artykułu zadzwonili pod numery telefonu ogłoszeń, które oferują pomoc w podwyżeniu stawki ZUS dla młodych matek. W jaki sposób? Poprzez rejestrację na nazwiska kobiet firm, którą są rozwiązywane po półrocznym okresie opieki nad dzieckiem. Dzięki raz zapłaconej najwyższej stawki składki chorobowej, wartość wypłacanego świadczenia wzrasta do 3,3 tys. zł. Jacek Dziekan, rzecznik warszawskiej centrali ZUS przyznaje, że w niektórych oddziałach urzędu liczba zawyżanych świadczeń znacznie wzrosła. Co miesiąc korzysta z nich do kilku tysięcy matek, czyli nawet o dwa razy więcej niż rok temu. - Przestrzegam przed zakładaniem fikcyjnej działalności dla uzyskania wysokiego zasiłku macierzyńskiego. Sprawdzamy takie sytuacje i wyciągamy konsekwencje. Ze skierowaniem sprawy do prokuratury włącznie - ostrzega rzecznik.

"Wyborcza" informuje też, że Przemysław Wipler zamierza jesienią zaatakować rząd raportem o rozroście biurokracji, przygotowanym przez samych ministrów. Pośrednio, bo Wipler pod koniec kwietnia wysłał do każdego z ministerstw interpelację z pytaniem o zmianę stanu zatrudnienia od 2008 do 2012 r. Odpowiedzi dostał tuż przed wakacjami.

"Fakt" wiele miejsca poświęca aferze Amber Gold. Między innymi rozmawia na ten temat z prof. Jadwigą Staniszkis. - Sprawa Amber Gold to kolejny dowód na to, że Donald Tusk i jego rząd tylko udają, że mają realną władzę - mówi w rozmowie z tabloidem Staniszkis.

"Super Express" przyłapał Jana Kulczyka na spacerze w towarzystwie urodziwej brunetki.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JANUSZ
W AFERZE AMBER GOLD, WBREW OBOWIĄZKOWI USTAWOWEMU NIE PODJĘŁY CZYNNOŚCI OBLIGATORYJNYCH NASTĘPUJĄCE INSTYTUCJE ZAUFANIA PUBLICZNEGO PAŃSTWA POLSKIEGO: IZBY SKARBOWE W GDAŃSKU, SĄDY REJESTROWE W GDAŃSKU, PROKURATURA REJONOWA W GDAŃSKU, PROKURATURA OKRĘGOWA W GDAŃSKU, PROKURATURA GENERALNA RPWBREW POZOROM, KTÓRA AKTUALNIE PROWADZI ŚLEDZTWO W SPRAWIE AG., 6 SĄDÓW KARNYCH W WOJ. POMORSKIM, MINISTERSTWO SKARBU PAŃSTWA I MINISTERSTWO FINANSÓW, KNFNIE DO KOŃCA DOMAGAŁ SIĘ ŚLEDZTWA, PO ODWOŁYWANIU SIĘ DO DECYZJI SĄDÓW UOKiKNIE ZROBIŁ PRAKTYCZNIE NIC W PRZEDMIOTOWEJ SPRAWIE, A WINIEN W RAMACH UPRAWNIEŃ ŻĄDAĆ WSZCZĘCIA ŚLEDZTWA W STOSUNKU DO SPÓŁKI A.G. W 2009-2010-2011-2012 R MINISTERSTWO FINANSÓW, MINISTERSTWO SKARBU PAŃSTWA ZAAKCEPTOWAŁY DZIAŁALNOŚĆ AG. BEZ STOSOWNYCH ZEZWOLEŃ WYNIKAJĄCYCH Z USTAWOWYCH OBOWIĄZKÓW TYCH RESORTÓWDOT. DZIAŁALNOŚCI BANKOWEJ ORAZ SKUPEM KRUSZCÓW SZLACHETNYCH I ICH SPRZEDAŻĄ POLICJA GDAŃSKA, WYDZIAŁY DS PRZESTĘPSTW GOSPODARCZYCH, ABW W TOKU KONTROLI 2 LETNIEJ NIE STWIERDZIŁA IŻ SPÓŁKA AMBER GOLDM. PLICHTA I CAŁY ZARZĄD PROWADZI DZIAŁALNOŚĆ PRZESTĘPCZĄ NIEZGODNĄ Z KODEKSEM KARNYM I KPW PRAWEM CYWILNYM I KODEKSEM SPÓŁEK HANDLOWYCHTO SAMO DOT. URZĘDÓW I IZB SKARBOWYCH W GDAŃSKU OŚWIADCZAJĄC PUBLICZNIE, ZE PO 2 LATACH KONTROLI PROKURATURY REJONOWEJ W GDAŃSKU I DELEGATURY ABW W GDAŃSKU ZARZĄD AG W OSOBACH M.INNYMI MARCINA PLICHTY NIE DOPUŚCIŁ SIĘ CZYNÓW ZABRONIONYCH, CZYLI PRZESTĘPSTW. TE INSTYTUCJE ZAUFANIA PUBLICZNEGO KOMPLETNIE NIE WYKONAŁY ŻADNYCH CZYNNOŚCI PRAWNYCH I OPERACYJNYCH W STOSUNKU DO AG. GDYBY WW INSTYTUCJE PAŃSTWA WYKONAŁY PODSTAWOWE DZIAŁANIA OBLIGATORYJNE,WYNIKAJĄCE Z ICH USTAWOWEGO OBOWIĄZKU, W STOSUNKU DO AMBER GOLD, SPÓŁKA TA NIE MIAŁA BY PRAWA ZAISTNIEĆ, JAKO FINANSOWA, A PROWADZĄC DZIAŁALNOŚĆ BEZPRAWNĄ OD LIPCA 2009 WSZYSTKIE TE INSTYTUCJE NIE ZROBIŁY KOMPLETNI NIC, ABY POWSTAŁA I DZIAŁAŁA AG NA KANWIE PRZESTĘPCZEJ. KOMUNIKATY PUBLICZNE PROKURATURY GDAŃSKIEJ ORAZ ABW UWIARYGODNIŁY I DOPOMOGŁY W ZDOBYWANIU KLIENTÓW PRZEZ SPÓŁKĘ AMBER GOLD, PRAKTYCZNIE REKOMENDOWANĄ PRZEZ WW ORGANY ŚCIGANIA, W WYNIKU CZEGO TYSIĄCE OSÓB ZAINWESTOWAŁO W BARDZO"UCZCIWĄ" i "WIARYGODNĄ" SPÓŁKĘ AG NIE BĘDĄC NAIWNYMIWRĘCZ MĄDRZY I LOGICZNI W ANALIZIE TEGOŻ PODMIOTU INWESTORÓW JEDNOZNACZNIE REKOMENDOWANĄ PRZEZ INSTYTUCJE ZAUFANIA PUBLICZNEGO, GDYŻ KOMUNIKAT JEDNOZNACZNIE SYGNALIZOWAŁ, IŻ AG TO BARDZO UCZCIWA I RZETELNA SPÓŁKA, INWESTUJĄCA W KRUSZCE SZLACHETNE, PONIEWAŻ ORGANY ŚCIGANIA I WYMIARY SPRAWIEDLIWOŚCI NIE INFORMOWAŁY PUBLICZNIE O JAKICHKOLWIEK ZAGROŻENIACH WYNIKAJĄCYCH Z INWESTOWANIA W DEPOZYTY TOWAROWE KRUSZCÓW SZLACHETNYCH, A WRĘCZ TAKI KOMUNIKAT ZACHĘCIŁ TYSIĄCE INWESTORÓW DO INWESTOWANIA W AG. SKARB PAŃSTWA ZA INDOLENCJĘ , ZANIECHANIA, RAŻĄCE BŁĘDY I KORUPCJE JAKIE MIAŁY MIEJSCE DOMNIEMANIE GRANICZĄCE Z PEWNOŚCIĄ 100% SIĘ W INSTYTUCJACH TAKICH JAK ORGANY ŚCIGANIA I WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCINIE UJAWNIANIE PUBLICZNE PRZESZŁOŚCI KRYMINALNEJ MARCINA PLICHTY, TO WŁAŚNIE KARYGODNE GODNE POTĘPIENIA INSTYTUCJE PAŃSTWA NARAZIŁY NA SZWANK I UTRATĘ W CZĘŚCI, LUB CAŁOŚCI ŚRODKÓW FINANSOWYCH INWESTORÓW AG. W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM SKARB PAŃSTWA MUSI PONIEŚĆ KONSEKWENCJE, MINIMÓW FINANSOWE, UZUPEŁNIAJĄC WRAZ Z ODSETKAMI WSZELKIE ROSZCZENIA KLIENTÓW AG. JEŻELI SĄDY APELACYJNE I SĄD NAJWYŻSZY NIE PODZIELI POGLĄDU CO DO ROSZCZEŃ KLIENTÓW AG. SPRAWA TRAFI DO STRASBURGA W RAMACH SKARGI KASACYJNEJ NA POLSKIE PAŃSTWO I NA 99,9% STRASBURGW OPARACH SKANDALU NA SKALĘ EUROPY I KOMPROMITACJI KOALICJI PO I PSL NAKAŻĘ ZADOŚĆUCZYNIĆ I NAPRAWIĆ KRZYWDY KLIENTOM AG PAŃSTWU POLSKIEMU WSZELKIE ROSZCZENIA W STOSUNKU DO SPRZENIEWIERZONYCH ŚRODKÓW FINANSOWYCH PRZEZ AG.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Przegląd prasy, 22 sierpnia: Nowe złoto Amber Gold, radni PO na państwowych posadach...
T
Temat nie-zastępczy
Nad strefą euro gromadzą się ciemne chmury. Tymczasem nasz rząd i premier Donald Tusk, jak się okazuje, w poufnych negocjacjach próbują nas wprowadzić do tej bankrutującej strefy – powiedział Kuźmiuk.

Widać, że dla przyszłego stanowiska, być może w Komisji Europejskiej, premier jest gotów w tej sprawie zrobić dla Niemiec wszystko – podkreślił Kuźmiuk.

Niemcy, próbując ratować walutę, poszukują wspólników. Polska jest bardzo wygodnym krajem, bo ma duży potencjał pożyczkowy. Gdyby znalazła się w strefie euro, to składka musiałaby być bardzo pokaźna. Niemcy w ten sposób poszukują kolejnych chętnych do płacenia starych długów – podkreślił Kuźmiuk.

Niemcy chcą Polskę wciągnąć „za uszy” do strefy euro – wyjaśnił dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja. Jednocześnie wskazał dwa powody, które – jego zdaniem - zachęcają Niemców do „nacisku” na polski rząd, by szybko włączył Polskę do strefy euro.

Niemcom na tym zależy, by coraz więcej Europejczyków kupowało ich towary. Wszystko jedno, czy za swoje, czy za pożyczone pieniądze – wyjaśnił Kuźmiuk.

Drugim powodem, dla którego Niemcom i krajom zachodnim zależy na włączeniu Polski do strefy euro, jest szukanie nowych płatników starych długów.

Podnoszenia konsumpcji przez Polaków i udostępnienia własnych zasobów finansowych dla tych kulejących, a w zasadzie bankrutujących krajów południa Europy, jesteśmy dla Niemców niesłychanie wygodni i są gotowi odstąpić od wszelkich procedur, by Polskę wciągnąć do strefy euro „za uszy” – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

To, że w Polsce nie ma tąpnięcia kryzysowego, czyli spadku PKB (ujemnego wzrostu PKB), zawdzięczamy w dużej mierze temu, że posiadamy własny pieniądz. W sytuacjach kryzysowych ten pieniądz się dewaluuje w stosunku do walut zagranicznych, w tym także do waluty euro czy dolara – zauważył Kuźmiuk.

Premier i minister finansów mają jedną twarz do kraju i tutaj mówią, że do euro wejdziemy, kiedy strefa uporządkuje swoje sprawy. (…) Okazuje się, że na brukselskich i berlińskich salonach retoryka jest zupełnie inna.
J
Jojo
W czerwcu 2011 roku instytucja ta otrzymała raport NIK o skandalach w spółce Elewarr i ... NIC nie zrobiła.

Działacze PSL zawłaszczali różne instytucje państwa, spółki zależne od Skarbu Państwa, wypłacając sobie ogromne pieniądze i traktując te instytucje jako biura podróży.

Rywin chciał kilkanaście milionów, a Łukasik wspomina o kwotach idących w setki milionów złotych, zawłaszczanych ze Skarbu Państwa, wręcz „wypompowywanych” z zasobów państwowych, czyli tego co należy do wszystkich obywateli, do prywatnych kieszeni różnych działaczy partyjnych.

Działalność PSL generalnie koncentrowała się na polityce kadrowej. Na tym, by wszystkie instytucje z zakresu rolnictwa, m. in. trzy agencje rządowe, doradztwo rolnicze i inspekcje odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności obsadzić swoimi ludźmi. Na tym głównie koncentrowała się polityka koalicjanta, który uważa siebie za koalicjanta wiejskiego i chłopskiego, i przez lata mamił wieś bajkami, że sprawy rolnictwa i wsi są mu bliskie.

To, co dzieje się w resorcie rolnictwa i spółkach zależnych od ministerstwa rolnictwa nie jest wyjątkiem. W wielu innych resortach podobne mechanizmy funkcjonują.
N
Nasz_Dziennik
Zdaniem Antoniego Macierewicza (PiS), oszukanie klientów Amber Gold i upadek linii OLT Express to wielka afera polityczna i gospodarcza, która obnaża mechanizmy, jakie rządząca Polską Platforma Obywatelska wprowadziła lub toleruje w życiu publicznym.

Według polityka przypomina to historię z próbą przejęcia kilka lat temu polskiego sektora paliwowego przez Rosjan, tylko że tym razem stawką było przejęcie PLL LOT przez niemiecki kapitał.

Trzeba spojrzeć na to nie tylko z perspektywy związków rodzinnych Donalda Tuska, które miały tutaj znaczenie. Na pewno zatrudnienie jego syna było istotnym elementem tej afery - podkreśla Macierewicz.

Ale, w jego ocenie, to zaledwie jedna z nici, która mocowała działania przestępczej szajki. Macierewicz dodaje do tego również sponsoring filmu Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie, którego scenariusz ma utrwalić jedyną i słuszną, ale fałszywą wersję historii z 1980 roku.

Poseł przypomina aresztowania sprzed roku związane z podejrzeniem korupcji przy prywatyzacji Polskich Linii Lotniczych LOT; zarzuty postawiono m.in. Gromosławowi Czempińskiemu. I wskazuje na ludzi z peerelowskich służb i obecnych elit rządzących z Platformy z prezydentem Gdańska i ministrem transportu na czele.

Trudno nie łączyć tej afery z niszczeniem jednej z ważniejszych i najstarszych polskich firm, a więc PLL LOT, która systematycznie była doprowadzana do upadku. Amber Gold powstała po to, by przejąć LOT po najniższej cenie - ocenia Macierewicz. Jego zdaniem OLT Express współdziałała ze spółkami niemieckimi.

Ktoś przecież leasingował te samoloty OLT Express. Działalność na szkodę LOT była działalnością na rzecz obcego kapitału, a jej polscy uczestnicy byli tylko "załatwiaczami" i pośrednikami. Tylko tak można wytłumaczyć bierność polskiej prokuratury, sądów i aparatu rządowego, który akceptował te nieprawidłowości - wskazuje poseł.

Zdaniem posła Marka Opioły (PiS) z sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, do przeszukania posesji i przesłuchania Marcina P. doszło za późno, dopiero wówczas, gdy spółkę postawiono w stan likwidacji.

To nasuwa pytanie, czy pan P. jest chroniony, czy też ma tak dobrych adwokatów, którzy mu dobrze doradzają kolejne posunięcia. Być może są to służby specjalne lub ludzie z nimi związani. To pytania otwarte i moim zdaniem na komisji sejmowej powinny paść - ocenia parlamentarzysta.

Podobną opinię wyraża europoseł Ryszard Czarnecki (PiS). - Amber Gold powinna zmienić nazwę na Umbrella Gold, czyli złoty parasol - ironizuje.

Był to parasol bardzo skutecznie broniący P. przed prokuraturą, ABW, izbą skarbową i mediami. Można więc powiedzieć, że jest to przykład bardzo skutecznej obrony człowieka, środowiska i wiedzy przez bardzo wpływowych "przyjaciół". Być może dzisiaj ci "przyjaciele" ocenili, że przyjaźń ta im się po prostu nie kalkuluje, i postanowili się z niej wycofać - mówi Czarnecki.

Zwraca też uwagę, że jeśli na działalności instytucji parabankowych ludzie mogli stracić około 2 mld zł, to tylko w pierwszych 7 miesiącach tego roku z polskiego sektora bankowego, który tak dziś się oburza na instytucje parabankowe, wyciekło z Polski około 25 mld złotych. Pieniądze te wyciekły do tak zwanych spółek-matek, zagranicznych banków działających w Polsce.
Dodaj ogłoszenie