Przegląd prasy, 18 stycznia: Tarantino na wojnie z niewolnictwem, Kurd błaga Polskę o azyl...

Joanna Miziołek
Joanna Miziołek
Joanna Miziołek Fot. Karolina Jedlińska
"Tarantino idzie na wojnę z niewolnictwem", "Kurd niechciany" - piątkowy przegląd prasy Joanny Miziołek.

Dziś wszystkie gazety żegnają zmarłą Jadwigę Kaczyńską. "Super Express" pisze, że Jarosław Kaczyński czuwał przy chorej mamie do końca. - Do ostatnich chwil czuwał przy niej syn, który od kilku tygodni całe dnie spędzał w szpitalu. Do końca miał jeszcze nadzieję, że będzie mógł jeszcze zabrać mamę do ich domu na warszawskim Żoliborzu - pisze "Super Express". Dalej czytamy, że Jadwiga Kaczyńska chorowała od lat. Cierpiała m.in. na obturacyjną chorobę płuc, miała kłopoty z oddychaniem. - Bardzo ciężko przeżyła śmierć syna i synowej w katastrofie smoleńskiej - pisze gazeta.

W "Gazecie Wyborczej" na czołówce mamy tekst "Kurd niechciany". - Walczył o prawa Kurdów. W tureckim areszcie był torturowany. Skazano go na pięć lat więzienia. Uciekł do Polski. Błaga o azyl. Ale urzędnicy gaszą jego nadzieje - pisze dziennik. W tej samej gazecie czytamy, że Quentin Tarntino idzie na na wojnę z... niewolnictwem. - "Django" rządzi. Jest westernem tandetnym i wysublimowanym zarazem. Ale to coś więcej niż western. Najlepszy film Quentina Tarantino od czasów pierwszego "Kill Billa" od dziś w kinach - czytam w "Gazecie Wyborczej".

Kolejny interesujący tutaj tekst pod tytułem "Modelki traktują jak rzeczy". - Piękna dziewczyna idzie na imprezę, dobrze się bawi i ląduje w łóżku z facetem który jej się spodobał. A rano znajduje grubą kopertę. I myśli: przecież mogłabym na tym zarabiać - pisze "Gazeta Wyborcza".

W "Polska The Times" na jedynce tekst "Dreamlinery nieloty". - Zachwalany jako najnowocześniejszy samolot pasażerski świata nie może latać. To jedna z najbardziej spektakularnych porażek w lotnictwie. Jej ofiarą jest LOT - czytamy w "Polska The Times".

W tej samej gazecie analiza pod tytułem "Prezydent przypomina o sobie". - Prezydent Komorowski obroną sędziego Tulei zaryzykował utratę licznej grupy prawicowych wyborców - pisze gazeta. Ale jak czytamy dalej prezydent tym krokiem na pewno pozyskał sympatię środowiska prawniczego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie