Przecieki z exposé premiera: Tusk szykuje ostre cięcia. I być może reformy

Redakcja
Marcin Obara / Polskapresse
Od likwidacji automatycznych ulg na jedno i dwoje dzieci, a także becikowego w optymistycznym scenariuszu do powrotu do wyższej składki rentowej, wzrostu akcyzy, podatku VAT, a nawet podatku dochodowego w najgorszym wariancie - takie zmiany według nieoficjalnych informacji z rządu rozważa premier Donald Tusk, przygotowując się do zaplanowanego na piątkowe południe exposé w Sejmie.

W wystąpieniu poprzedzającym głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Tusk ma też ogłosić reformy, których skutki obliczane są na dłuższą perspektywę. Jak się spekuluje, chodzi o reformę KRUS oraz całego systemu emerytalnego ze stopniowym podniesieniem wieku przechodzenia na emeryturę włącznie. Pierwszy pakiet ustaw, nad którymi pracować ma przede wszystkim minister Michał Boni, ma, według naszych informacji, trafić do Sejmu jeszcze w grudniu i dotyczyć głównie zmian w ZUS.

Czytaj też:Pawlak o expose: Media są bliskie prawdy. Niektóre propozycję będą bardziej radykalne

Konkrety tego, co rząd zamierza w drugiej kadencji, są wciąż mgliste. Cięcia, i to cięcia ostre, będą - oficjalne potwierdzenia co do tego jednak są coraz głośniejsze. Wczoraj takie potwierdzenie padło z ust wicepremiera Waldemara Pawlaka. - Część z tych informacji, które się pojawiły w mediach, jest bliska temu, co będzie w exposé. Niektóre zapowiedzi będą jeszcze bardziej radykalne - stwierdził wczoraj szef ludowców pytany o doniesienia "Rzeczpospolitej". Według nich już w exposé premier ogłosi ograniczenie becikowego i ulg na jedno i dwoje dzieci poprzez uzależnienie ich od wysokości dochodów rodziców. Ponadto za kulisami KPRM coraz głośniej słychać o planach likwidacji 50--proc. kosztów uzyskania przychodu dla twórców oraz podniesienia składek dla tych, którzy pracują we własnych firmach.

Czytaj też:Przeciek z expose premiera. Opozycja krytycznie o ograniczeniu becikowego i ulgi na dzieci

Wiceszef PO i były marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna o szczegółach piątkowego exposé rozmawiać wczoraj nie chciał. Ale i on pośrednio potwierdzał spekulacje. - Trzeba przygotować nas, Polaków, na trudny czas, trzeba być gotowym, bo kryzys nie wybiera. To, co się dzieje w strefie euro, na pewno nas dotknie, jest pytanie tylko o skalę, czy to będzie poważne tąpnięcie, czy będziemy na tyle przygotowani, że też będziemy musieli sami zacząć od zaciskania pasa i pilnowania wszystkich wydatków, tak aby stabilność złotego była pewna i gwarantowana - powiedział Schetyna pytany o to, co premier zapowie.

Czytaj też:Mularczyk: Zapowiedź cięć w expose byłaby złą wróżbą, ale przeciek może być sondowaniem opinii

Z wcześniejszych wypowiedzi ministra finansów Jacka Rostowskiego wiadomo, że to, jak głębokie będą ostatecznie cięcia, zależeć będzie od bieżącej sytuacji gospodarczej. Rząd szykuje trzy warianty budżetu: na 3,2 proc. wzrostu PKB, 2,5 proc. oraz w najbardziej pesymistycznym scenariuszu na recesję, gdzie możliwy jest minus jednoprocentowy PKB. Od tego, na którym wariancie stanie (ekonomiści twierdzą, że najbardziej prawdopodobny jest środkowy), ma zależeć to, na jak głębokie, długofalowe reformy Tusk się zdecyduje.

O jednej z najbardziej kontrowersyjnych wewnątrz koalicji - reformie KRUS - sam Pawlak mówił tak: - Rozmawiamy o różnych rozwiązaniach. Rozmawialiśmy o składce zdrowotnej, są pewne warianty, które wymagają takiego wypośrodkowania. Myślę, że znajdziemy kompromisowe rozwiązanie.

Czytaj też:Hofman: W przeciekach z expose nie dostrzegam całościowej wizji Polski
Według ministra Rostowskiego większość zaplanowanych ustaw dotyczących oszczędności i budżetu rząd będzie chciał uchwalić w pierwszej połowie 2012 roku. W poniedziałek w TVP2 Rostowski zapewniał, że nie będzie terapii szokowej. - Premier zapowie w exposé reformy, które rząd wprowadzi stopniowo, co zwiększy zaufanie inwestorów i agencji ratingowych - mówił minister.

Czytaj też:Pawlak o expose: Media są bliskie prawdy. Niektóre propozycję będą bardziej radykalne

Na razie pewne jest jedno: Platforma ma wymarzoną sytuację polityczną, by forsować teraz odważne zmiany. Najbliższe wybory za trzy lata, a na razie partia Tuska jest niezmiennie na czele sondażowego peletonu, zostawiając opozycję daleko w tyle. Według najnowszego badania CBOS Platforma może liczyć dziś na 42 proc. poparcia, podczas gdy drugi w rankingu PiS cieszy się 21-proc. poparciem. Na Ruch Palikota chce głosować 9 proc. wyborców, na SLD i PSL - po 7 proc.
Z jaką konkretnie drużyną Tusk będzie przeprowadzał zmiany zapowiedziane w piątek, wciąż nie do końca wiadomo. Szef klubu PSL Jan Bury mówił wczoraj w RMF FM, że komplet nazwisk zna już jego szef Waldemar Pawlak, a koalicja jest dogadana na 70 proc.

Czytaj też:Przeciek z expose premiera. Opozycja krytycznie o ograniczeniu becikowego i ulgi na dzieci

Wciąż nie jest chyba jednak ostatecznie przesądzone, czy do nowego gabinetu Donalda Tuska wejdzie były marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna, który po raz kolejny rozmawiał z premierem w cztery oczy w poniedziałek. - Coś się klaruje - mówił wczoraj sam Schetyna pytany o jej efekty. - Jesteśmy coraz bliżej. Jestem elementem szerszego planu - ucinał wiceszef PO dociekania, czy dostał jakąś propozycję od premiera.

Anna Wojciechowska

Czytaj też:Hofman: W przeciekach z expose nie dostrzegam całościowej wizji Polski

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KONFESION

Ciecia dla NAJUBOZSZYCH i DZIECI....napewno...NIE!!!

z
zdzich

w ubiegłej kadencji kombinował z trupami,teraz będzie kombinował z niemowlakami.

s
samozatrudniony

Propozycja podniesienia składek ZUS dla samozatrudnionych bez opodatkowania chlopów i nakazania im płacenia składek ZUS i składki zdrowotnej wywoła potęzny protest społeczny.
Mój sasiad ma 300 ha i nie płaci poza symbolicznym podatkiem rolnym praktycznie nic na rzecz państwa.Za to ma :dotowane przez nasze podatki:składke zdrowotną,kredyty(odsetki praktycznie płaci państwo),dotacje do WŁASNEJ ziemi,dopłaty do paliwa,renty strukturalne(fikcyjne) itd itp.
To jest MEGA GRANDA.Potężna grupa społeczna bogata żyje na koszt pozostałych obywateli.Podobnie jak ich reprezentacja w SEJMIE.Na ludowców glosowało 7 % wyborców.I po to aby pan Tusk mógł sobie dalej rządzic całe społeczeństwo płaci podwyższonymi podatkami za ten luksus? TAK BYĆ DALEJ NIE MOŻE.

w
warto sprawdzic

Sa tacy ,kt. biora zasilki,a pracuja za granica, potrafia skomlic,a w domu luksusy, tak samo z bezrobotnymi i ich praca na ''czarno''.Dac potrzebujacym, niech grupa urzednikow bedzie osobiscie odpowiedzialna za decyzje, to nie bedzie BIEDNYCH na taka skale jak dzis.Zaostrzyc obowiazkowe ubezpieczenia od huraganow, powodzi itp.Jak nadbedzie,to niech podatnik dolozy,ale nigdy nie wolno placic nieodpowiedzialnym.

Dodaj ogłoszenie