„Prowadzisz? Odłóż telefon”. Ubezpieczeniowa firma rozpoczyna ogólnopolską kampanię społeczną. Chce ratować ludziom życie

Materiał informacyjny PZU Zaktualizowano 
Prezes PZU Paweł Surówka mówi, że każda tragedia na drodze, której uda się zapobiec, będzie sukcesem kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”.
Prezes PZU Paweł Surówka mówi, że każda tragedia na drodze, której uda się zapobiec, będzie sukcesem kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”.
Średnio co kwadrans dochodzi w Polsce do wypadku na drodze. Według szacunków Instytutu Transportu Samochodowego nawet co czwarty może być spowodowany używaniem telefonu komórkowego podczas jazdy.

– Nie możemy się temu bezczynnie przyglądać. Chcemy zapobiegać wypadkom. Chcemy uświadamiać niebezpieczeństwa i ratować ludzkie życie – deklaruje prezes PZU Paweł Surówka.

Taki cel ma ogólnopolska kampania społeczna PZU „Prowadzisz? Odłóż telefon”. – Zapobieżenie choćby jednej tragedii będzie sukcesem – mówi prezes Surówka.

Jest coraz gorzej Problem jest powszechny

– Nie maleje, tylko rośnie – alarmuje inspektor Mariusz Ciarka z Komendy Głównej Policji. Przyczyną jest fakt, że coraz powszechniej używamy telefonów komórkowych, a jednocześnie beztroska kierowców, którzy prowadzą telefoniczne rozmowy podczas jazdy.

– Do kierującego autem męża zadzwoniła żona. Słyszała cały wypadek do samego końca. To straszne przeżycie, gdy prowadzimy oględziny na miejscu wypadku, a telefon cały czas wibruje, z kolejnymi SMS-ami od kochanej żony, która pisze kolejne wiadomości, że się zamartwia – podaje dramatyczny przykład inspektor Ciarka.

Do podobnego odwołuje się Dorota Macieja z zarządu PZU Życie, pomysłodawczyni kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”. Przypomina polskiego kierowcę, który trzy lata temu w Wielkiej Brytanii zmiażdżył swoją ciężarówką auto z czteroosobową rodziną, ponieważ w trakcie jazdy zmieniał muzykę w telefonie. Nie zauważył korka na drodze. Zginęła matka z trójką dzieci.

Wystarczy sekunda nieuwagi

Inaugurując kampanię „Prowadzisz? Odłóż telefon”, PZU zaprosił dziennikarzy do testów na torze jazdy. Żaden z nich nie utrzymał się toru, gdy prowadząc auto, musiał odbierać telefony albo odpowiadać na SMS-y. Podobne eksperymenty, przeprowadzone z udziałem naukowców i na szeroką skalę, poprzedziły kampanię.

Z testów wynika, że jedna sekunda nieuwagi, gdy wybieramy w telefonie numer albo piszemy wiadomości, to przy prędkości 50 km na godzinę aż 13 przejechanych metrów. – To szerokość kilku przejść dla pieszych, przez które ktoś może w tym czasie przechodzić. Co gorsza, także rozmawiając przez telefon – zwraca uwagę Dorota Macieja, członek zarządu PZU Życie i pomysłodawczyni kampanii „Prowadzisz? Odłóż telefon”.

– Chcemy ją oprzeć właśnie na naukowych faktach. Zależy nam, aby zmienić przekonanie, że kilka sekund rozmowy przez telefon czy odpowiadanie na SMS w trakcie jazdy nie ma wpływu na bezpieczeństwo. Testowe jazdy wykazały, że przyczyną trzech na cztery wypadków jest właśnie używanie w trakcie jazdy telefonu – dodaje.

Chodzi o życie

Prawie 60 proc. kierowców przyznaje, że rozmawia w trakcie jazdy przez telefon, trzymając go przy uchu. Niektórzy przeglądają nawet strony internetowe w smartfonach. Jednocześnie co trzeci uważa, że ma podzielną uwagę i telefon przy uchu nie wpływa na bezpieczeństwo jazdy.

Nie pomagają mandaty za korzystanie z telefonu w trakcie jazdy, których policja wystawia co roku około 100 tysięcy. Inspektor Mariusz Ciarka zwraca uwagę, że 200 zł mandatu i pięć punktów karnych to najbardziej łagodne konsekwencje takiej jazdy. Rezultaty mogą być tragiczne. – Życia nam i naszym bliskim nikt nie wróci. To powinna być największa przestroga – mówi.

Kampania „Prowadzisz? Odłóż telefon” jest częścią szerszego projektu, który prowadzi PZU – programu #10latdłużej na rzecz zdrowia, bezpieczeństwa i większego komfortu życia Polaków. – Chcąc zadbać o zdrowie Polaków, musimy najpierw chronić ich życie. Nie może być ono narażane na niebezpieczeństwo za każdym razem, gdy wsiadamy za kierownicę czy na rower albo gdy jako pieszy przechodzimy przez jezdnię – podkreśla prezes PZU Paweł Surówka.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie