Protesty rolników na Pomorzu. 21.10.2020 r. „Ekoterroryści zapowiadają, że pójdą dalej”. Rolnicy blokowali m.in. dk 20 i dk 91

Edyta Łosińska-Okoniewska
Edyta Łosińska-Okoniewska
Maria Sowisło
Maria Sowisło
Piotr Piesik
Piotr Piesik
Maciej Krajewski
Maciej Krajewski
Olek Knitter
Olek Knitter

Wideo

Zobacz galerię (37 zdjęć)
Protesty rolników na Pomorzu. W środę, 21.10.2020 r. blokowali ronda, przejścia dla pieszych i drogi na Pomorzu. Pojazdy rolnicze przejeżdżały m.in. drogą krajową nr 20 na odcinku Żukowo-Chwaszczyno-Żukowo oraz drogą krajową 91 na odcinku Gniew-Czarlin-Gniew. Rolnicy protestują m.in. przeciwko tzw. „piątce dla zwierząt”. Nowe ustawy, ich zdaniem, mają doprowadzić do załamania produkcji rolnej w Polsce i do dużych podwyżek żywności.

Protesty rolników na Pomorzu. 21.10.2020 r. Blokady dróg

Przeciwko tzw. „piątce dla zwierząt” rolnicy protestowali w środę, 21.10.2020 r.:

  • Przejazd pojazdów rolniczych drogą krajową nr 20 na odcinku Żukowo-Chwaszczyno- Żukowo i Egiertowo-Żukowo zakończył się o godzinie 12:15.
  • O tej samej godzinie zakończyła się też blokada ronda w Żukowie na dk nr 20 – tu rolnicy przechodzili grupkami przez przejście dla pieszych.
  • Po godz. 11:0 rozpoczął się protest rolniczy w Bytowiepojazdy rolnicze jeździły po mieście. Objazd kawalkady wyznaczony został od Mądrzechowa ulicami:

    • 1 Maja,
    • Gdańską do ronda,
    • Przemysłową,
    • Wybickiego,
    • Lęborską,
    • Sikorskiego do ronda przy dworcu PKP.

Utrudnienia w ruchu trwały do godz. 14.00.

  • Około godz. 12:00 rozpoczął się przejazd kolumny ciągników rolniczych na drodze krajowej nr 91 na odcinku Gniew-Czarlin-Gniew.
  • na DW 222 w Starogardzie Gdańskim,
  • na DW 216 w Pucku.
  • w Sztumie,
  • w Przodkowie,
  • w Nowej Karczmie i w Dziemianach,
  • w Chojnicach.

Czytaj także

Protest rolników w Bytowie. „Ekoterroryści zapowiadają, że pójdą dalej”

Ponad 100 ciągników i maszyn rolniczych wzięło udział w proteście rolników z powiatu bytowskiego. Każdy z nich podkreślał, że to pokojowa akcja przeciwko tzw. „piątce Kaczyńskiego”.

– Każą nam zaniechać hodowli 40 proc. bydła. A mamy krowy zacielone, obsady pełne. Co mamy z tym robić? Z dnia na dzień nie mamy prowadzić hodowli. Premier, co prawda ulżył tylko kurnikom, ale ekoterroryści zapowiadają, że pójdą dalej.

– Musimy być bardzo czujni, bo nie wiadomo za co będą chcieli się brać następnego. Dzisiejszy protest jest ostatnim z pokojowych. Są tu z nami tu młodzi ludzie, wykształceni, którzy chcą związać swoje życie z rolnictwem – mówił jeden z rolników z Lipnicy.

Na części z rolniczych ciągników były transparenty i plakaty. Na nich z kolei zdjęcia wszystkich pomorskich posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy byli za wprowadzeniem tzw. „piątki Kaczyńskiego”.

– Zdradzili nas. Podnieśli tylko rękę, jak im prezes Kaczyński kazał – grzmiał jeden z rolników, wieszając w szybie ciągnika plakat.

Czytaj także

Protesty rolników na Pomorzu. 21.10.2020 r. „Ekoterroryści z...

Protest rolników w Szumie. 21.10.2020 r. Blokady dróg

Manifestacja odbywała się dla wyrażenia sprzeciwu wobec planowanych przez rząd zmian zasad polityki wobec branży mięsnej i futrzarskiej. Jak twierdzą rolnicy, ma się to odbyć z wielką szkodą dla nich, dlatego są zmuszeni do takich działań.

Na główną ulicę Sztumu, ul. Mickiewicza po godzinie 9:30 wyjechało kilkanaście dużych ciągników rolniczych, które w powolnym tempie jechały od Ronda pod Dębami do Ronda na Przedzamczu. Wiele pojazdów było oflagowanych. Na miejscu pracowała policja, na wypadek gdyby konieczne było umożliwienie przejazdu pojazdom uprzywilejowanym.

Czytaj także

Protest rolników w Przodkowie. „Nie chcemy żadnej jałmużny - chcemy pracować godnie”

Ciągniki jeździły wokół ronda w Przodkowie z zawieszonymi transparentami, co jakiś czas przepuszczając samochody. Część uczestników protestu roznosiła też postronnym i kierowcom wydrukowane wyjaśnienia co do wnoszonych przez nich postulatów oraz problemów, jakie niesie za sobą planowana zmiana ustawy.

– W tym momencie procedowana ustawa nie daje nam jakby żadnego ustępstwa. Senat rzeczywiście wniósł poprawki, ale do nich musi się jeszcze odnieść Sejm, a nie wiemy, jak Sejm postąpi i czy w ogóle weźmie nasze petycje pod uwagę – mówił Zygmunt Stromski, jeden z protestujących rolników, a także przewodniczący Rady Powiatowej Pomorskiej Izby Rolniczej w Kartuzach.

– My bronimy całej branży rolniczej, bo całe rolnictwo jest zagrożone utratą miejsc pracy, utratą produkcji. Wyłączenie przykładowo uboju rytualnego drobiu to jest trochę za mało. Wszyscy czekamy na to, aby przywrócić tę funkcję, którą mieliśmy do tej pory – zdobyliśmy rynki unijne, produkowaliśmy na potrzeby, szczerze mówiąc, świata, a dzisiaj z dnia na dzień nam się zabrania robić to, co robimy bardzo dobrze.

Zygmunt Stromski wyjaśnił też, że zakłady, które po wprowadzeniu nowelizacji będą musiały zostać zamknięte, dotąd spełniały wszelkie normy unijne.

– Nie ma żadnych zarzutów z Unii czy z parlamentu, że my nie przestrzegamy narzuconego przez Unię dobrostanu zwierząt. My to wszystko spełniamy, dlatego czujemy się naprawdę rozczarowani, wręcz rozgoryczeni sytuacją, którą nam dyktują właściwie nasi rodacy – dodał Zygmunt Stromski.

Czytaj także

Protest rolników w Nowej Karczmie i w Dziemianach. „Procedowany akt prawny godzi w sektor polskiego rolnictwa”

Tym razem producenci rolni protestujący przeciwko „piątce dla zwierząt” nie grupowali się, a na ulice wyjechali wprost ze swoich posesji. Jak podkreślali, w związku z sytuacją pandemiczną, nie chcą ryzykować.

– To nie była zorganizowana akcja, ludzie po prostu chcieli wyrazić swój sprzeciw wobec ustawy, dlatego też wyjechali na ulice w tym czasie, kiedy także w innych miejscach odbywały się protesty – mówi Ryszard Kleinszmidt, wiceprezes zarządu Pomorskiej Izby Rolniczej.

– Bulwersujący jest już sam sposób przyjęcia ustawy bez konsultacji z organizacjami i związkami rolniczymi. Przecież po to one istnieją, aby rozmawiać z nimi i słuchać argumentów, podejmując tak ważne decyzje.

Do protestujących dołączali się rolnicy z różnych gmin. Tym samym na drogach kursowało kilkadziesiąt ciągników.

Czytaj także

Protest rolników w Chojnicach. Odwiedziny u posła

Protestujący rolnicy po raz kolejny odwiedzili w środę, 21.10.2020 r. posła PiS-u Aleksandra Mrówczyńskiego. Okazało się, że tym razem był w swoim biurze poselskim. Do posła wybrała się czteroosobowa delegacja, mimo tego poseł nie zaprosił rolników do siebie na rozmowę. Tylko wyszedł przed swoje biuro.

Jak zauważyli ze zdziwieniem protestujący, miał ochronę. Po jego bokach stało dwóch policjantów.

– To nas kompletnie „rozwaliło” – mówił Rafał Mładanowicz. – Poseł zwracał przede wszystkim uwagę na formę naszych protestów, nie wykazał natomiast zrozumienia dla naszej sytuacji, którą chcemy mu przedstawić.

Poseł, zapytany jak będzie głosował w sprawie ustawy „piątka dla zwierząt”, stwierdził, że zgodnie z własnym sumieniem.

Gdy rolnicy wręczyli mu prezent – koszyk z kapustą i burakiem – podziękował (Mładanowicz postawił po prostu koszyk przed posłem) i od razu zaznaczył, że bardzo prosi, by przed jego domem nie było więcej podobnych akcji jak ta ostatnia z wyrzuceniem obornika. Zadeklarował też, że skontaktuje się z rolnikami i umówi się na rozmowę.

Gdy delegacja była przed biurem, na ulicy zatrzymały się ciągniki. Trwało to ok. dziesięciu minut.

– Było ok. stu pojazdów – mówi Rafał Mładanowicz, jeden z organizatorów protestu. – Poruszaliśmy się wolno, ale nie blokowaliśmy drogi, bo nie chcieliśmy za bardzo utrudniać życia kierowcom.

Czytaj także

Rolnicy protestują. Przyszłość branży pod znakiem zapytania

Rolnicy podkreślają, że protestami chcą przede wszystkim zwrócić uwagę ludzi niezwiązanych z branżą, aby zrozumieli, w jak trudnej sytuacji postawił ich teraz rząd.

– Dbamy o swoje rynki. Produkujemy bardzo dobrą, bardzo zdrową i bardzo bezpieczną żywność i myślę, że też konsumenci zrozumieją nasze trudności. Musimy jednak pokazać nasze niezadowolenie i może nie jest to zbyt dobry sposób – sam nie jestem zwolennikiem blokowania dróg, po prostu uprzykrzania życia, ale nie mamy innej możliwości – powiedział Zygmunt Stromski, przewodniczący Rady Powiatowej Pomorskiej Izby Rolniczej w Kartuzach.

– Nie da to nic, że staniemy sobie na własnych polach i gospodarstwach, bo nikt nas nie zauważy. Tym bardziej, ze medialnie troszkę tych informacji jest za mało.

– Ludzie nie wiedzą, co ta ustawa za sobą niesie, a ona naprawdę chce rozłożyć polskie rolnictwo, polską produkcję.

Zygmunt Stromski, przewodniczący Rady Powiatowej Pomorskiej Izby Rolniczej w Kartuzach odniósł się także do sytuacji hodowli zwierząt futerkowych.

– To jest naturalny przetwórca odpadów poubojowych. To jest normalnie utylizowane. Powiem tak: kto nie chce wchodzić w futerko, to przecież go nikt nie zmusza! Tylko jakaś część społeczeństwa potrzebuje tych skór – może niekoniecznie do futerek, ale tego się używa przecież i w przemyśle samochodowym, tapicerskim itd.

Problemem we wprowadzanych zmianach dla rolników są też nie tylko bezpośrednie skutki, jak zamknięcie zakładów, ale i efekty długofalowe, wpływające bezpośrednio również na konsumentów, oraz przyszłość rolnictwa, która przez tak nagłe zmiany może stanąć pod znakiem zapytania.

– Dzisiaj młodzi nie będą chcieli inwestować w rolnictwo, bo się będą obawiali swojej przyszłości – powiedział dalej Zygmunt Stromski.

– Naprawdę jesteśmy mocno rozgoryczeni, że nasi rodacy chcą nasze rolnictwo dobić. Żywności nie zabraknie, bo ona będzie sprowadzana (...), ale będzie gorszej jakości.

– Jak się odrzuci zwierzęta futerkowe jako naturalnego przetwórcę tych odpadów, to nam koszta od razu wzrosną. Być może nie będziemy konkurencyjni za jakiś czas z naszym produktem na rynkach unijnych i sami może będziemy zmuszeni zamykać nasze zakłady. Czy o to nam naprawdę chodzi? – dodał.

JAK NIE SZKODZIĆ ZWIERZĘTOM?

Materiał oryginalny: Protesty rolników na Pomorzu. 21.10.2020 r. „Ekoterroryści zapowiadają, że pójdą dalej”. Rolnicy blokowali m.in. dk 20 i dk 91 - Dziennik Bałtycki

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gosc

Jedzcie do Senatora Biereckigo on na koncie ma. 40 mln zł a ile w gotówce tego nikt nie wie.