Protest "Solidarności" ws. Turowa. Kimso: Chodzi o wyeliminowanie polskiej konkurencji

Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
fot. JEAN-CHRISTOPHE VERHAEGEN/AFP/East News
Udostępnij:
- Oczekujemy od instytucji unijnych przede wszystkim uczciwego traktowania. Nie może być tak, że jednoosobowa decyzja sędzi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej powoduje utratę pracy i życiową tragedię dziesiątek tysięcy osób związanych bezpośrednio i pośrednio z działaniem kopalni i elektrowni Turów - komentuje dla polskatimes.pl Kazimierz Kimso, przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ “Solidarność”. W piątek w Luksemburgu związkowcy protestowali ws. Turowa pod siedzibą TSUE oraz gmachem ambasady czeskiej.

W piątek około 2 tysięcy związkowców z "Solidarności" protestowało w Luksemburgu w sprawie kopalni Turów. Protest odbył się przed siedzibą Trybunału Sprawiedliwości UE, gdzie przemawiali m.in. przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda oraz europosłanki PiS - Anna Zalewska, Beata Kempa i Jadwiga Wiśniewska. Spod siedziby TSUE protestujący przeszli pod ambasadę Czech, czyli państwa, które zainicjowało postepowanie przeciw Polsce ws. działania kopalni Turów.

Związkowcy są już w drodze powrotnej do Polski. Sprawę Turowa i protestu komentuje na gorąco z autokaru dla polskatimes.pl Kazimierz Kimso, przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ “Solidarność”.

- Oczywiście jako Region Dolny Śląsk NSZZ “Solidarność” wsparliśmy dzisiejszy protest w Luksemburgu. Oczekujemy od instytucji unijnych przede wszystkim uczciwego traktowania. Nie może być tak, że jednoosobowa decyzja sędzi Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej powoduje utratę pracy i życiową tragedię dziesiątek tysięcy osób związanych bezpośrednio i pośrednio z działaniem kopalni i elektrowni Turów. To jest wstyd, że w ten sposób działają instytucje europejskie. Tak się nie godzi postępować. To jest bandyctwo polityczne – mówi przewodniczący Kimso.

- Spór z Czechami należy rozwiązać w drodze rozmów. Pamiętajmy, że zarówno po stronie czeskiej, jak i niemieckiej, także działają kopalnie. W całej sprawie nie chodzi o ochronę środowiska czy wód podziemnych czeskich regionów przy granicy z Polską. Chodzi o wyeliminowanie polskiej konkurencji – ocenia Kimso.

- Cała polska klasa polityczna, wszyscy powinni jednomyślnie współpracować, by ochronić miejsca pracy w kopalni i elektrowni Turów. Boli nas, że w taki sposób postępują instytucje europejskie. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze. Będziemy walczyć do skutku – deklaruje przewodniczący Kimso.

Nowe obostrzenia od 1 grudnia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Unijne urządasy odgrodzily się drutem kolczastym i płotem bo myslały , że przyjadą takie bandziory jak na spędach kodu, lempart czy tuska
Dodaj ogłoszenie