Protest fizjoterapeutów i diagnostów: Szpital Wojewódzki w Poznaniu ogranicza badania. Co to oznacza dla pacjentów?

Nicole MłodziejewskaZaktualizowano 
Trwa protest fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych. W szpitalu wojewódzkim przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu brakuje wielu diagnostów, którzy wzięli urlopy na żądanie, czy zwolnienia lekarskie. Z tego powodu szpital do poniedziałku nie będzie wykonywał planowych badań. Co to oznacza dla pacjentów? Czy pacjenci, których zdrowie lub życie będzie zagrożone otrzymają pomoc w szpitalu?
Trwa protest fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych. W szpitalu wojewódzkim przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu brakuje wielu diagnostów, którzy wzięli urlopy na żądanie, czy zwolnienia lekarskie. Z tego powodu szpital do poniedziałku nie będzie wykonywał planowych badań. Co to oznacza dla pacjentów? Czy pacjenci, których zdrowie lub życie będzie zagrożone otrzymają pomoc w szpitalu? Waldemar Wylegalski
W Szpitalu Wojewódzkim przy ulicy Lutyckiej w Poznaniu zawieszono wykonywanie niektórych badań. Powodem tej decyzji jest brak diagnostów laboratoryjnych, którzy masowo biorą zwolnienia L4 lub urlopy na żądanie. Dlaczego doszło do takiej sytuacji? Wszystko z powodu trwającego protestu fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych, który trwa w całym kraju. Zarówno fizjoterapeuci jak i diagności protestują, ponieważ ich zarobki są na żenująco niskim poziomie. Do kiedy potrwa protest fizjoterapeutów i diagnostów w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu?

Protest fizjoterapeutów i diagnostów: w szpitali wojewódzkim w Poznaniu wstrzymano badania. Co to oznacza?

Braki kadrowe w szpitalu przy Lutyckiej wynikają z protestu fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych, który w całej Polsce trwa już od dwóch tygodni.

Czytaj też: Protest fizjoterapeutów i diagnostów sparaliżował szpitale

Wcześniej Szpital Wojewódzki zmagał się z problemem braku fizjoterapeutów. Największy problem dotyczył oddziału w Kowanówku, w którym w pierwszym tygodniu protestu do pracy nie przyszło ok. 80 proc. fizjoterapeutów, a w drugim tygodniu nie pojawił się nikt.

Sprawdź też:

W poniedziałek dołączyli do nich także fizjoterapeuci z ul. Lutyckiej w Poznaniu. Z kolei od czwartku grupa protestujących w Szpitalu Wojewódzkim w Poznaniu powiększyła się o diagnostów laboratoryjnych, którzy także masowo przeszli na zwolnienia L4 i urlopy na żądanie. W piątek w szpitalu brakowało już ponad połowy pracowników diagnostycznych.

- Ponad połowa diagnostów laboratoryjnych od czwartku protestuje i jest na zwolnieniach. Z tego powodu w naszym szpitalu wykonywane są tylko te badania, które niezbędne są do ratowania życia i zdrowia pacjentów. Pozostałe, planowe badania zostały zawieszone do poniedziałku włącznie. Wierzymy, że od wtorku wszystko znów wróci do normy - tłumaczy Konrad Napierała, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu.

Protest fizjoterapeutów i diagnostów: jak wygląda sytuacja w szpitalach w Wielkopolsce

Protest fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych sparaliżował pracę wielu szpitali w Polsce. W Wielkopolsce z największymi brakami kadrowymi z powodu protestu zmagał się Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Perzyny w Kaliszu. Jeszcze przed 23 września odwołano tam 60 pacjentów rehabilitacji ambulatoryjnej, a następnie ze 117 pracowników aż 60 wzięło L4 lub urlop na żądanie.

Czytaj też: Fizjoterapeuci i diagności mają dość

W tym tygodniu sytuacja w szpitalu zmieniała się jednak na lepsze. Jak informował w poniedziałek Paweł Gawroński, rzecznik szpitala, część pracowników wróciła do pracy, jednak wynikało to z tego, że skończyły im się urlopy na żądanie i zwolnienia lekarskie.

W piątek praca w Zakładzie Diagnostyki Obrazu wróciła do normy.

- Musieliśmy odwoływać pacjentów na dwa tygodnie, teraz, od poniedziałku będziemy ich upychać w grafiki, bo mamy już ręce do pracy - mówi Paweł Gawroński.

Zobacz też:

Ile zarabia fizjoterapeuta? Porównaj zarobki w różnych miast...

„Mówimy o najniższych zarobkach w Polsce”. Fiasko rozmów fizjoterapeutów z Ministerstwem Zdrowia - zobacz wideo:

źródło: TVN

Zobacz też:

TOP 13 rzeczy, na które skarżą się pacjenci w szpitalach. Ic...

Sprawdź też:

Wideo

Materiał oryginalny: Protest fizjoterapeutów i diagnostów: Szpital Wojewódzki w Poznaniu ogranicza badania. Co to oznacza dla pacjentów? - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jakoś pod tym artykułem próżno szukać głosów (podstawionych) "zwolenników" PiS. Halo! Napiszcie coś "mądrego"!

m
mąż

Jak to jest z tą dyrekcją na Lutyckiej ? Potrafią żyć w dostatku zadłużając szpital na miliony? Dlaczego dyrekcja szpitala jest bezkarna? Oszczędzają na personelu. Na oddziałach brak lekarzy, pielęgniarek , a dyrekcja bierze swoje pensje a swoje nieudolne decyzje. Szukają oszczędności kosztem zdrowia ludzi tam się leczących. Zresztą to kwestia kilku miesięcy i szpital będzie zionął pustką, zostanie sam dyrektor . Uciekają lekarze, uciekają pielęgniarki wszyscy uciekają booni też chcą godnie żyć. Jakie wykształcenie ma obecny dyrektor? On doprowadzi do bankructwa ten szpital. On ma w głębokim poważaniu to co się stanie ze szpitalem. Kolejna pensja i siup za kilka miesięcy znajdzie sobie nowy dobry etat.

G
Gość
5 października, 12:15, 44:

Raptem chorują, czy lekarze po znajomości wystawiają L4?

PiS raptem płaci godne pensje czy po znajomości załatwia sute emerytury swoim działaczom (ustawa o zniesieniu limitów ZUS)?

44

Raptem chorują, czy lekarze po znajomości wystawiają L4?

G
Gość

Nauczyciele ogłosili strajk, który spowodował katastrofę w ich budżetach domowych. Policjanci i pracownicy służby zdrowia dobrze zrobili biorąc L4. W naszym kraju gdy ktoś działa zgodnie z literą prawa - traci. Trzeba kreatywnie kombinować, aby nie dać się wyrolować PiS-iorom.

Dodaj ogłoszenie