Profesor Piotr Gliński znów jest w grze. Jak kompletował rząd ekspertów? [ZDJĘCIA]

Barbara Dziedzic
Prof. Piotr Gliński
Prof. Piotr Gliński FOT.BARTEK SYTA/Polskapresse
Wszystko wskazuje na to, że Sejm zajmie się wnioskiem o konstruktywne wotum nieufności dla Donalda Tuska 20 lutego. - Wystąpimy z wnioskiem, kiedy tylko zakończą się negocjacje unijnego budżetu, a prawdopodobnie stanie się to jeszcze w tym tygodniu - mówi "Polsce" Jarosław Zieliński, przewodniczący Zespołu Pracy Państwowej PiS.

Jeśli terminy będą sprzyjać opozycji, Sejm zdąży więc z głosowaniem wotum na najbliższym posiedzeniu. - I tak wykazaliśmy dużo dobrej woli, czekając aż do tego momentu - dodaje Zieliński.

Kandydat na premiera PiS, świetnie znany opinii publicznej prof. Piotr Gliński, w zeszłym tygodniu zdradził, że skompletował już rząd techniczny. Nazwiska kandydatów na ministerialne stanowiska ma przedstawić po głosowaniu wotum nieufności. - Ten rząd jest autorskim projektem profesora Glińskiego, dlatego o ewentualne kandydatury należy pytać jego samego - odpowiada Zbigniew Girzyński pytany o giełdę nazwisk.

"Polska" ustaliła, że o ile same nazwiska rzeczywiście pozostają ściśle strzeżoną partyjną tajemnicą, a inicjatywa co do wyboru personaliów w pełni leży po stronie prof. Glińskiego, o propozycjach wszystkich kandydatur jest na bieżąco informowany Jarosław Kaczyński.

Kompletowanie gabinetu cieni czy też "zwiad polityczny", jak nazywają go eksperci, trwa już od zeszłego roku. Od tego czasu profesor konsekwentnie spotykał się z wieloma przedstawicielami nauki z kręgów profesorskich i doktorskich. Wybierał jednak nie tylko naukowców kojarzonych z PiS. Jak twierdzą nasi rozmówcy, profesorowi zależało przede wszystkim, by legitymizować projekt nazwiskami niekojarzonymi z PiS. Dlatego wiele propozycji przedstawiono ekspertom niezwiązanym z prawicą.

Propozycję mieli dostać profesorowie Ryszard Legutko, Andrzej Zybertowicz, Ryszard Bugaj, Jan Wojtyła, Cezary Mech. - Kompletowanie gabinetu poprzedziły długie rozmowy i ogromna liczba spotkań. Wielu rozmówców oddało się do dyspozycji profesora na poziomie analitycznym od zaraz, ale nazwiskiem i twarzą gotowość do firmowania projektu wyrazili dopiero, kiedy zostanie zebrany silny zespół i negocjacje z innymi kandydatami zostaną zamknięte - relacjonuje nasz rozmówca z kręgów eksperckich. Wielu naukowców z zainteresowaniem przyglądało się projektowi i chętnie spotykało się z Glińskim, nawet jeśli ich odpowiedź była odmowna. Wiele osób rezygnowało ze współpracy ze względu na pełnioną funkcję i wizerunek, któremu nie pomaga otwarte sympatyzowanie z polityką. Jednak także i ci mieli wyrazić gotowość do analiz projektu, odnosząc się do niego z życzliwością i zainteresowaniem.

W finalnej fazie ustaleń byli i tacy, którzy z ostatecznym potwierdzeniem swojej kandydatury czekali na kondycję Jarosława Kaczyńskiego po śmierci matki. Jasne było bowiem, że to od zaangażowania lidera PiS zależy ostatecznie powodzenie bądź porażka inicjatywy, okrzykniętej w mediach jako projekt "Gliński".

- Jarosław Kaczyński bardzo szybko otrząsnął się po osobistej tragedii, co wiele osób odczytało jako dobrą wróżbę - twierdzi nasz informator.
Sytuacja jest dynamiczna i wiele zmieniło się na liście przez ostatnie dwa tygodnie. To właśnie w tym czasie miała się bowiem wyklarować ostateczna ministerialna kadra rządu technicznego. Ofensywa wizerunkowa prof. Glińskiego ma na dobre ruszyć już od dziś. Poprzedziła ją konferencja prasowa PiS poświęcona problematyce gospodarczej. Strategia partii na najbliższy czas zakłada bowiem powrót do programu "Alternatywa" przedstawionego we wrześniu zeszłego roku. Propozycje od prof. Glińskiego miało dostać wielu ekspertów obecnych na wrześniowej debacie ekonomicznej PiS.

Jeśli inicjatywa rządu ekspertów nie powiedzie się, to jeszcze nie ostatnie słowo prof. Glińskiego. Jak dowiedział się tygodnik "Polityka", socjolog ma być kandydatem PiS w wyborach prezydenckich w 2015 roku.

Natomiast przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński zapowiedział, że wniosek o konstruktywne wotum nieufności będzie pełen argumentów, dlaczego ten rząd ma być odwołany.

- Chcemy się nastawić na merytoryczną debatę, argumenty będą nie do zbicia. Inne partie opozycyjne będą mogły pokazać, czy podniosą rękę za wnioskiem, czy będą pomocnikami rządu Donalda Tuska - przekonywał w grudniu Brudziński.

Profesor Piotr Gliński jako kandydat na premiera rządu technicznego Prawa i Sprawiedliwości został przedstawiony na początku października zeszłego roku. Jarosław Kaczyński zapowiedział wówczas, że jego ugrupowanie zamierza złożyć wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Donalda Tuska. Na początku stycznia rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Hofman poinformował, że wniosek jest gotowy. Wyraził nadzieję, że zostanie przedstawiony posłom w drugiej połowie stycznia. Dzięki temu głosowanie zgodnie z planem miało się odbyć na początku lutego.

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antoni
a prowokatora to ty znaju? Nie do wiary ile arogancji w jednym osobniku?
o
ola
Dla odważnego człowieka, który wystawia się na wściekły atak wszelkiej maści spuszczonych ze smyczki idiotów i łajdaków
k
kitol
jest pierwszorzędnym kandydatem na premiera. Właściwy człowiek na właściwym miejscu w specyficznie trudnym czasie. Prezes Kaczyński będąc w dobrym cieniu zyska czas i stosowną chwilę do wejścia w grę o Polskę
k
klm
czy pan Glinski tez jest z Opus Dei ?
k
kb
ciekawe czy te nazwiska zostaną ogłoszone gdy projekt Kaczyńskiego w sprawie tzw. wotum nieufności upadnie
b
bolo
tuskomatole
l
lolek
emerytury nie dozyjesz
v
violetta
lemingu etatowy
v
violetta
lemingu etatowy
w
waldi
ta michnikowa ciemnota nie lubi prawdziwej inteligencji
Genowefa Pigwa.
Spoko! Nikt nie bedzie uczyl POLO. Einsteinow z waritkowa nie uczy sie. Ich sie leczy.
No,chyba ,ze zajelaby sie tym prof."niezwyczajna", pannienka Krysia Pawlowicz.
Moze stworza jakis niejalowy, produktywny zwiazek, poswiecony kropidlem arb.Poetza.
K
Kobieta Pracujaca
Zapomniales/pewnie przez roztargnienie/ o nowym nabytku ,sypernowej Krystynie Pawlowicz,tez profesor tyle ,ze niezwyczajny. Czyzbys tez byl jalowy i bezproduktywny.
A
Alek
To znaczy mamy kupic kota w worku?
Kto tu ma kogo za idiote?
G
Gabriel
Z wielu funkcji pozostała Panu Bugajowi
funkcja opowiadacza.
G
GABRIEL
To będzie najwyższy poziom techniki ? To będą
szczytowe osiągnięcia, mózgi z najwyższej półki.
Pan Prof. pracował nad tym ponad pół roku.
Panu Błaszczakowi podporządkować ABW i CBA.
Dodaj ogłoszenie