Prof. Markowski: W normalnych krajach można by myśleć o delegalizacji PiS

Redakcja
Prof. Radosław Markowski autor: KAPiF
- W normalnych krajach agendy rządowe za okrzyki typu "Tusk zdrajca, pachołek Moskwy" mogłyby zacząć podejmować jakieś kroki, czy partii antysystemowej nie zdelegalizować. To, co robi Jarosław Kaczyński, pokazuje, że każde oszczerstwo wobec demokratycznie wybranych polityków jest dozwolone, że wszystko można i tak rząd w nich nie uderzy - mówi prof. Radosław Markowski, politolog, w rozmowie z Joanną Miziołek.

Platforma traci poparcie. Według TNS OBOP chce na nią głosować 39 proc. wyborców. W sondażu GfK Polonia na PO zamierza głosować 50 proc. badanych. Jak się Panu podoba często używane przez komentatorów stwierdzenie dla spadających notowań PO: równia pochyła.
Warto na to spojrzeć z perspektywy. O tej równej pochyłej mówi się od około pół roku. Co tydzień, dwa ktoś wyskakuje, a zwłaszcza Homo Homini z jakimś badaniem, że poparcie dla Platformy ciągle spada, spada i spada. Później się zagląda znów w badania i np. to dla "Gazety Wyborczej" pokazuje, że jest 12 proc. różnicy miedzy PO a PiS.

Nie warto przejmować się sondażami? Jednak one pokazują preferencje wyborcze, ludzie podczas badań deklarują, na kogo oddadzą głos.
Są dwie istotne rzeczy. Warto jest, by instytucje publiczne zlecały badania firmom o uznanej renomie, będącym członkami profesjonalnych stowarzyszeń, posiadających należne certyfikaty jakości. Jest takich kilka w Polsce. Homo Homini pokazuje od dawna, że PO i PiS idą łeb w łeb. Inne firmy zaś, że jest kilkunasto-, lub nawet 20-procentowa różnica między tymi partiami. Straciłem już wiele energii - i część siwych włosów jest na głowie u mnie od tego - by firmy badające opinie publiczną stosowały należytą metodologię, ale na próżno... Nadal obowiązuje doraźność, a czasami bezmyślność. Istnieją metody badań, których stosowanie przybliża do rzeczywistości.

Wróćmy jednak do ostatnich dwóch sondaży, które wskazują na tak duże zachwiania.
Trzeba być wyjątkowo źle przygotowanym zawodowo, np. dyrektorem firmy badania opinii publicznej, żeby w dniach 7-11 kwietnia robić jakiekolwiek badania na temat preferencji partyjnych, choć można wtedy robić badania na temat samej katastrofy czy emocji z tym związanych. Ktokolwiek to finansuje, wyrzuca w błoto pieniądze. Jeśli ktoś chciał wygłosić komunikat, który brzmiał: preferencje partyjne w momencie głębokiej żałoby albo zawieruchy pod pałacem to zanotował to. Tylko co z tego? Wystarczy się cofnąć pół roku i przejrzeć badania poparcia dla partii politycznej i można zauważyć, że są drobne wahania dla partii, ale jak mieliśmy system, w którym zawsze wygrywa PO, a drugą partią jest PiS oraz mamy dwie nieco mniejsze partie, przy czym ta mniejsza albo przekracza próg wejścia do parlamentu, albo nie... i tak jest od bardzo długiego czasu.

Platformie trochę spada, PiS trochę rośnie, ale to nie są żadne istotne różnice. To, co się dzieje w tej chwili, to jest zasługa sprytu politycznego Jarosława Kaczyńskiego, którego mu nie brakuje. Wydaje się, że prezes PiS zrozumiał, że nikogo więcej poza tymi 3-4 milionami nie przyciągnie do siebie. A wybory wygrywa się nie liczbami, ale procentami. Jedyne co Jarosław Kaczyński może zrobić, by wygrać wybory, to stworzyć taki nastrój w Polsce, w którym część elektoratu Platformy powie, że ma dosyć Tuska i jego nieporadnych rządów, bo np. uważa, że pora, by tę partię, czyli PiS, zdelegalizować za oszczerstwa i za taki stosunek do demokratycznie wybranego prezydenta.

Czytaj także:
* Adam Michnik: PiS jest jak Komunistyczna Partia Polski
* Sondaż: Platforma i PiS mają razem 80 proc. poparcia
* Palikot: Kaczyński marzy o tym, by zginąć z rąk fanatyka

Myśli Pan, że Donald Tusk powinien zdelegalizować PiS?
W normalnych krajach agendy rządowe za okrzyki typu "Tusk zdrajca, pachołek Moskwy" mogłyby zacząć podejmować jakieś kroki, czy partii antysystemowej nie zdelegalizować. To, co robi Jarosław Kaczyński, pokazuje części elektoratu i innym, że na każde oszczerstwo wobec demokratycznie wybranych polityków i podważanie konstytucji, jest dozwolone, że wszystko można i tak rząd w nich nie uderzy. A drugiej części elektoratu Jarosław Kaczyński chce pokazać, że polityka to już jest takie bagno i taki magiel, żeby ludzie się całkowicie zniechęcili. I rzeczywiście część Polaków odwraca się od polityki. Oni już po prostu nie mogą tego słuchać. Wyłączają telewizory, radia. Nie chcą słuchać o Smoleńsku. Nie chcą słuchać tych awantur. Niech się dzieje, co chce, ale oni głosować nie pójdą. No i o to chodzi.

Czyli tajnym zamysłem Jarosława Kaczyńskiego jest zniechęcenie Polaków do uczestnictwa w wyborach?
W wyborach liczą się tylko procenty. A procenty biorą się tylko z tego, że w tym okresie międzywyborczym więcej ludzi nie deklaruje dzisiaj, że zagłosuje na Platformę. A jak mniej ludzi deklaruje, że pójdzie do wyborów to automatycznie podstawa procentowa się zmniejsza i te same 2,5, 3,5 czy 4 miliony zamiast być 22-23 proc. dla PiS, to się stają 29. I to samo dzieje się po stronie SLD. Na lewicy - od dłuższego czasu - nie ma żadnych bezwzględnych przyrostów, tylko po prostu część elektoratu wycofała się - pewnie czasowo - z deklaracji poparcia dla Platformy.

Ale czy deklarowanie niechęci do głosowania na Platformę w tym okresie to może być trwała tendencja?
Musimy zobaczyć. Ten 10 kwietnia był dla wielu ludzi, dla mnie też, dniem szczególnym. Lech Kaczyński zaczął być postacią historyczną, która odeszła. I tak samo jak o Piłsudskim można mówić dobre i złe rzeczy, bo na nie zasługuje, tak samo coraz bardziej otwarcie będziemy mówić o Lechu Kaczyńskim. I o jego domniemanych nadprzyrodzonych zdolnościach, energii dzięki której tak się przykładał do pracy, zwłaszcza do budowy infrastruktury stolicy.

Kto może teraz najbardziej zyskać w nadchodzącej kampanii?
Myślę, że przed nami dwa ważne wydarzenia. Pierwsze to beatyfikacja, kiedy to Jarosław Kaczyński przejedzie się po plecach papieża. Drugie to tzw. raport Millera o katastrofie. On nic nie zmieni. Ktoś, kto wierzył, że po wylądowaniu wybuchła bomba, będzie w to wierzył. To, co się stanie w wyborach jesiennych tego roku, zależy wyłącznie od mobilizacji tej części elektoratu polskiego, która nie utraciła kontaktu z rzeczywistością i chce rozmawiać o drogach, o funduszach emerytalnych, a nie o Smoleńsku.

Wideo

Komentarze 103

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
podpis
profesor od propagandy na zlecenie?
i
iustus
W normalnym kraju, to taki typ jak Markoski bylby trzeciorzednym idologoem partyjnym a nie "ekspertem"!
p
profesor
Jakie to "normalne" kraje pan profesor ma na myśli? Białoruś? Rosję? Ktoś tu stracił kontakt z rzeczywistością.
c
caro
Pan Markowski jest profesorem, a prowadzącym rozmowę jest dziennikarz; wątpliwości mam jedynie w stosunku do Twojej osoby-klakier PIS czy mało dostrzegający.
m
marcopolo
Ten Pan jest Prof.,to moze powie Pan wszystkim obecnym w tym temacie,kto i jaki Prez,nadal Panu tutul Profesorski?Dodam,ze jezeli jest Pan zatrudniony
na etacie Profesora na Uczelni ,to moze Pan uzywac tego tytulu na terenie
Uczelni ,po wyjsciu jest Pan Panem Markowskim!!
m
marcopolo
Ten Pan jest Prof.,to moze powie Pan wszystkim obecnym w tym temacie,kto i jaki Prez,nadal Panu tutul Profesorski?
P
Paweł
Ciekawe - PO doszło do władzy bazując na opluwaniu PIS-u, bo nie można tego inaczej nazwać. Teraz zaprzecza swoim podstawowym wyborczym obietnicom, z których największą porażką jest podwyżka VATu - mieli obniżać, ale po co, przecież wtedy trzeba by przeprowadzić reformy. Poza tym panie Markowski - ciekawe, które kraja to te "normalne". I jak się ma do tego fakt, że np. w Niemczech legalnie działa partia neonazistowska. Żenująca wypowiedź.
K
Krzysztof
to takich profesorów jak Markowski by nie było ,bo z takim myśleniem każda porządna uczelnia nie dałaby mu dyplomu.Jak na Lecha Kaczyńskiego członkowie PO, pluli i obrzucali go epitetami w rodzaju kurdupel, kartofel ,to wtedy ta partia nie była antysystemowa?,wtedy ten zas..rany prof. siedział cicho nic go to nie raziło?
n
niiskuneiti1
Ten Pan jest profesorem? A dziennikarz łyka te brednie bez słowa potestu??? I zamieszcza się to jako opinię eksperta żeby powisiała na portalu kilka dni i podsycała ślepą nienawiść do PiS. Po pierwsze PiS nie jest partią antysystemową, tylko opozycyjną. Nie wzywa do obalenia rządu siłą, tylko do głosowania w najbliższych wyborach. Prawo do manifestowania zwojego niezadowolenia z polityki rządu i ogólnej sytuacji w kraju, za którą rząd odpowiada, jest jednym z podstawowych praw obywatelskich, jest jedną z gwarancji demokratycznego porządku. Marsze organizowane przez PiS są pokojowe, bardzo dobrze zorganizowane, nigdy nie doszło do palenia opon, rzucania kamieniami w policjantów czy dewastacji mienia (jak bywało podczas protestów robotniczych). Jest tylko głośny i zdecydowany okrzyk protestu. Zdelegalizować jedyną realną siłę opozycyjną to postulat sługusa rządu, który dąży do wprowadzenia systemu monopartyjnego. Skandal i ohyda!!! Macie wielkie aspiracje, ale bliżej wam do brukowca niż do obiektywnego, profesjonalnego dziennikarstwa.
C
Cider
Namnożyło się tych Niesiołowskich. Ten przynajmniej nie pluje. To taki Niesiołowski na sucho.
a
abc
jedna, takich to należny rozwalać strzałem w tył głowy.
L
LACH
JAK TO CZYTAM TO TAK JAKBYM SPOTKAŁ TOWARZYSZA Z PRL. ZWYKŁY CZERWONY AUTOKRATA??!!!! PARADOKSALNIE CWANIACZEK DRZEWIECKI MIAŁ RACJĘ (CHOĆ MYSLAŁ O CZYM INNYM) -"POLSKA TO DZIKI KRAJ", którym rządzi PR i pseudonakowcy.
k
kleszcz
A my mamy XXI wiek, a nie poczatek lat 50-tych. Boze, coraz gorzej z nimi. Te typki juz totalnie pozegnaly sie z rzeczywistoscia!!!
U
U.S.
takie "profesory" jak: Kuźniar, Nałęcz czy Markowski - to licencjonowane "profesory" z Moskwy. Rodzinnie: potomkowie ojców i dziadów z Komunistycznej Partii Polski. Wstyd, że Polska nie zrobiła porządku z taką V Kolumną z Łubianki!
W
Władysław
W manifestacji uczestniczyło wiele organizacji i wszystkie były zgodne, że rząd jest wasalny i antypolski. czyli co? Hurtem delegalizować? Jednak młot.
Dodaj ogłoszenie