Prof. Bugaj: PiS przegra wybory, jeśli zaplącze się we...

    Prof. Bugaj: PiS przegra wybory, jeśli zaplącze się we własne nogi

    Dorota Kowalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ryszard Bugajpolityk, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor nadzwyczajny w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, w latach 1993-1997 przewodniczący

    Ryszard Bugaj polityk, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor nadzwyczajny w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, w latach 1993-1997 przewodniczący Unii Pracy, poseł na Sejm X, I i II kadencji. ©Bartek Syta

    Jeśli PiS chce się oczyścić, tylko powołanie komisji śledczej jest drogą do takiego oczyszczenia. Ale oczywiście, jeśli PiS wie, że ma za kołnierzem coś większego, to decyzja o komisji śledczej byłaby dla obecnej władzy równie zabójcza - mówi Ryszard Bugaj w rozmowie z Dorotą Kowalską.
    Ryszard Bugajpolityk, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor nadzwyczajny w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, w latach 1993-1997 przewodniczący

    Ryszard Bugaj polityk, doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor nadzwyczajny w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN, w latach 1993-1997 przewodniczący Unii Pracy, poseł na Sejm X, I i II kadencji. ©Bartek Syta

    Panie profesorze, Prawo i Sprawiedliwość ma chyba spory kłopot z aferą wokół Komisji Nadzoru Finansowego?
    Tak myślę. Wydaje mi się, że dwie rzeczy są już niewątpliwe: niewątpliwe jest skandaliczne zachowanie byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego i to niezależnie od uwarunkowań prawnych, pan Chrzanowski elementarnie naruszył standardy. Potwierdza się ocena tych wszystkich, nieskromnie powiem, że moja także, iż selekcja kadr według czysto politycznych kryteriów, bez instytucjonalnej gwarancji doprowadza do takich wpadek jak ta.
    Natomiast czego ciągle dobrze nie wiemy? Nie wiemy na sto procent, czy pan Chrzanowski wymuszał łapówkę, czy chciał jedynie pognębić Leszka Czarneckiego, nie wiem też, czy działał na swój rachunek, czy też jakiejś grupy. Jakiej? Dużej? Jakiegoś układu pisowskiego? - tego nie wiemy. Moim zdaniem, jeśli PiS chce się oczyścić, tylko powołanie komisji śledczej jest drogą do takiego oczyszczenia.

    Prawo i Sprawiedliwość komisji śledczej nie chce.
    Nie chce. Myślę, że opiera się na doświadczeniach poprzednich komisji śledczych, które pogrążyły chociażby rząd Sojusz Lewicy Demokratycznej. Myślę jednak, że prawdopodobieństwo, iż PiS-owi uda się skanalizować te emocje, przekonać wyborców, że to wybryk jednego człowieka, bez komisji śledczej są nikłe. Podejrzliwość ludzi będzie rosła, tym bardziej że to jedno z kolejnych zdarzeń, które się kumulują. Ale oczywiście, jeśli PiS wie, że ma za kołnierzem coś większego, to decyzja o komisji śledczej byłaby dla obecnej władzy równie zabójcza.

    Leszek Miller, który zgodził się na powołanie komisji, potocznie nazywanej komisją Rywina, potem swojej decyzji żałował. Ta komisja pogrążyła jego rząd.
    No tak, ale ten rachunek był do zapłacenia i moim zdaniem, nawet gdyby nie powstała komisja śledcza, los tego rządu był przesądzony. Byłyby inne okoliczności przegranej, SLD po aferze z Rywinem stał na straconej pozycji niezależnie od tego, czy komisja śledcza by pracowała, czy nie.

    Panie profesorze, pan sobie wyobraża, że młody człowiek, jakim jest Marek Chrzanowski, idzie do znanego, obytego biznesmena, starego biznesowego wygi, że tak powiem, i negocjuje we własnym imieniu? Mnie się to wydaje bardzo mało prawdopodobne.
    Mnie też. Ale żeby postawić kropkę nad i, trzeba wiedzieć coś na pewno. Nie wykluczam, że ten młody człowiek był także niezbyt mądrym młodym człowiekiem. Zresztą, sposób, w jaki prowadził spotkanie z Leszkiem Czarneckim pokazuje, że niekoniecznie rozgrywał to rozsądnie, pomijając oczywiście motywacje i cele.

    A tak swoją drogą, słyszał pan o „szumidłach”? Wiedział, że istnieją takie cuda techniki?
    (śmiech) Nie. Ale myślę, że to słowo na stałe zagości w publicznej debacie.

    W tle całej afery pada nazwisko prof. Adama Glapińskiego, osoby bardzo bliskiej prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. To już nie jest jakiś tam polityk PiS-u, ale trzon tej partii.
    Mówimy o poszlakach, które będą prowadzić do tego, że ludzie w pewnym momencie stwierdzą, iż różnica między PiS-em a Platformą jest nieistotna, że to nie jest tak, iż PiS przywraca normy życia publicznego, przeciwnie - że je raczej pogłębia. I to jest jeszcze jeden powód, dla którego, jeśli PiS chce zrzucić z siebie to odium, powinien się zdecydować na powołanie komisji śledczej.

    Dzisiaj w debacie publicznej pojawia się nazwisko Kacpra Kamińskiego, syna Mariusza Kamińskiego, koordynatora ds. służb specjalnych, bliskiego współpracownika prezesa Kaczyńskiego, który ma intratną posadę w Banku Światowym. Opozycja grzmi: to właśnie jest nepotyzm, z którym PiS tak mocno walczył.
    Znowu taka poszlaka jest uzasadniona, tym bardziej że to niejedyny przypadek, kiedy dzieci dziedziczą pozycję czy posadę po swoich rodzicach, czasami w okolicznościach tragicznych, taki jest przypadek chociażby pani Małgorzaty Wassermann. Inny jest przypadek syna eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego, jest w Senacie młody senator, który jest synem byłego polityka PSL-u, a potem Prawa i Sprawiedliwości.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    M.Ch. to nie ,że przekroczył standardy - popełnił przestępstwo

    Gabriel (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Ja nie zgadzam się z takim twierdzeniem, że Marek Chrzanowski przekroczył standardy, M. Chrzanowski popełnił przestępstwo płatnej protekcji ponieważ tak to odczytuję z nagrań przedstawionych przez...rozwiń całość

    Ja nie zgadzam się z takim twierdzeniem, że Marek Chrzanowski przekroczył standardy, M. Chrzanowski popełnił przestępstwo płatnej protekcji ponieważ tak to odczytuję z nagrań przedstawionych przez media. Jeżeli M. Chrzanowski poleca osobę celem zatrudnienia ze z góry określonym wynagrodzeniem
    w określonych celach to uważam, że mamy do czynienia z płatną protekcją. To znaczy mamy do czynienia najpierw z dokonaniem przestępstwa, a jednocześnie biorąc pod uwagę stanowisko zajmowane przez Pana M. Chrzanowskiego ze złamaniem ssstandardów. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bugaj to bułkę przez bibułkę

    taka kawiorowa lewica (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    bez ikry, marudzi, fanzoli i dla nich polityka jest uciaciana.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bugaj i yyy Nałęcz -faceci od ględzenia.

    Forma zastępuje treść. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    Konkretnie albo wypier...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawda

    prawda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Z jednym się nie zgodzę, mianowicie PiS wygrał wybory tylko, jeżeli każdą partię traktować oddzielnie. W rywalizacji z całym obozem opozycji był remis- co jednoznacznie pokazuje podział władzy w...rozwiń całość

    Z jednym się nie zgodzę, mianowicie PiS wygrał wybory tylko, jeżeli każdą partię traktować oddzielnie. W rywalizacji z całym obozem opozycji był remis- co jednoznacznie pokazuje podział władzy w sejmikach. Przegrałby już natomiast, gdyby opozycja poszła już teraz do wyborów bardziej zjednoczona!!! Ten remis to uratował im d"Hond. To pokazuje, że wbrew temu, co pokazują wszelkie sondaże (tak naprawdę to tylko wybory były ostatnio jedynym prawdziwym sondażem), PiS jest na najlepszej drodze do utraty władzy roku!!! zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    prawda

    prawda (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    oczywiście w przyszłym roku!!!

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo