Prof. Artur Ekert, absolwent IV LO w Rzeszowie, wśród kandydatów do Nagrody Nobla z fizyki!

opr. Jerzy LeniartZaktualizowano 
Gosaldar/wikipedia
Już we wtorek przekonamy się czy Rzeszów będzie mógł się pochwalić pierwszym mieszkańcem, któremu zostanie przyznana nagroda Nobla z dziedziny fizyki

Pracujący na Uniwersytecie Oksfordzkim Polak prof. Artur Ekert - profesor fizyki kwantowej na Wydziale Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej Uniwersytetu w Cambridge, profesor Narodowego Uniwersytetu w Singapurze, pionier kryptografii kwantowej - jest wymieniany jako jeden z kandydatów do tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki - podała szwedzka agencja prasowa TT, powołując się na zestawienie amerykańskiej firmy Clarivate Analytics.

Naukowiec miałby zostać doceniony przez komitet noblowski za "pracę nad technologiami informatycznymi, w tym kryptografią kwantową".

Laureat zostanie ogłoszony we wtorek w Sztokholmie.

Artur Ekert urodził w 1961 roku we Wrocławiu. Uczył się w IV LO im. Mikołaja Kopernika w Rzeszowie. Za wybitne osiągnięcia w 1980 roku otrzymał dyplom kopernikowski przyznawany wybitnym absolwentom rzeszowskiej szkoły.

ZOBACZ WIDEO: Dyrektor VI LO w Rzeszowie Danuta Stępień o Arturze Ekercie i jego szansach na Nobla z fizyki. Taką nagrodę z Polaków otrzymała dotąd tylko Maria Skłodowska - Curie

Artur Ekert ukończył studia z zakresu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz na Uniwersytecie Oksfordzkim – podaje Wikipedia. W latach 1987-1991 był doktorantem w Wolfson College, gdzie odbywał studia pod kierunkiem Davida Deutscha oraz Keitha Burnetta.

W swojej rozprawie doktorskiej pokazał jak splątanie może zostać wykorzystane do kwantowej dystrybucji klucza z zapewnieniem pełnego bezpieczeństwa przesyłania informacji.

Czytaj także

Po ukończeniu studiów doktorskich Artur Ekert pracował w latach 1991-1994 na stanowisku Junior Research Fellow, a od 1994 jako Research Fellow, w Merton College na Uniwersytecie Oksfordzkim. W okresie tym był założycielem pierwszej grupy badawczej, przekształconej później w Centre for Quantum Computation, zajmującej się kryptografią kwantową oraz kwantowym przetwarzaniem informacji. Grupa ta została utworzona w ramach Clarendon Laboratory na Uniwersytecie Oksfordzkim.

W latach 1998-2002 pracował jako profesor fizyki na Uniwersytecie Oksfordzkim i jako Fellow oraz Tutor in Physics w Keble College.

W latach 1993-2000 zajmował także pozycję Howe Fellow w Royal Society.

W latach 2002-2007 zajmował stanowisko Leigh-Trapnell Professor of Quantum Physics na Wydziale Matematyki Stosowanej i Fizyki Teoretycznej oraz stanowisko Professorial Fellow w King's College na Uniwersytecie w Cambridge. W okresie tym prowadzona przez niego grupa badawcza Centre for Quantum Computation działała w ramach Uniwersytetu w Cambridge. Obecnie badanie w zakresie informatyki kwantowej na Uniwersytecie w Cambridge prowadzone są w ramach grupy Centre for Quantum Information and Foundations.

Od roku 2007 Artur Ekert zajmuje stanowisko profesora fizyki kwantowej w Instytucie Matematyki Uniwersytetu Oksfordzkiego. Również od 2007 zajmuje stanowisko profesora honorowego Lee Kong Chian (Lee Kong Chian Centennial Professor) na Narodowym Uniwersytecie Singapuru.

Czytaj także

Za swoją pracę nad wykorzystaniem splątania w kryptografii Artur Ekert został nagrodzony w 1995 roku Medalem Maxwella przyznawanym przez Institute of Physics a w roku 2007 Medalem Hughesa przyznawanym przez Royal Society.

Artur Ekert jest również jako uczestnik projektu IST-QuComm współlaureatem Nagrody Kartezjusza za rok 2004 przyznawanej przez Unię Europejską za wybitne osiągnięcia w zakresie nauki i technologii będące rezultatem badań międzynarodowych na poziomie europejskim.

Zainteresowania naukowe Artura Ekerta obejmują dziedzinę przetwarzania informacji w systemach kwantowo-mechanicznych, ze szczególnym uwzględnieniem kryptografii i obliczeń kwantowych.

Inne ważne prace Ekerta dotyczą wymiany stanów kwantowych, szacowaniem optymalnych stanów kwantowych oraz transferem stanów kwantowych. Jest on również znany z prac nad połączeniem pojęcia dowodów matematycznych oraz praw fizyki, jak również z popularnonaukowych publikacji z dziedziny historii nauki.

Wideo

Materiał oryginalny: Prof. Artur Ekert, absolwent IV LO w Rzeszowie, wśród kandydatów do Nagrody Nobla z fizyki! - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 19

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
7 października, 21:15, Jaga:

Znam wielu, którzy opuścili Rzeszów i zrobili zawrotną karierę zarówno w Polsce, jak i na świecie. Też pochodzę z Rzeszowa, ale nie mieszkam w nim, bo to nie jest miasto łatwe do mieszkania dla wszystkich. Gdyby nie pewne uwarunkowania, na pewno bym tego miasta nie opuściła. To miasto specyficzne i nie każdy umie się tu odnaleźć. Ale mam świadomość, że właśnie ono mnie wykształciło i to całkiem nieźle. Podobnie jak kilka moich koleżanek (mieszkających po sąsiezku w "wielkim mieście"). Dziękuję mu za to. Trzeba być naprawdę kompletnym ignorantem, żeby myśleć o liceum jako o niewiele znaczącym epizodzie w życiu. Ciekawe, czy ci wszyscy "opluwacze" Rzeszowa zdają sobie sprawę, w jakim mieście chodzili do liceów tacy wielcy ludzie jak Łukasiewicz, Przyboś, czy Władysław Sikorski. I ilu specjalistów lekarzy, naukowców, muzyków, piosenkarzy, nauczycieli pracujących w wielu renomowanych szkołach w całej Polsce, kończyło licea, a czasem studiowało właśnie w Rzeszowie...Różnie się w życiu układa, a pojedyncza chwila może zaważyć na całym życiu człowieka, nie mówiąc o kilku latach. Z perspektywy mieszkańca wilelkiej aglomeracji w Polsce, mogę tylko powiedzieć, że Rzeszowianie mogą być naprawdę dumni z losów swoich absolwentów, niezależnie od tego, czy oni zostają, czy wyjeżdzają z Rzeszowa. Tak na zakończenie: bardzo często jestem świadkiem zdarzenia, gdy specjalista z "wielkiego miasta" nie może sobie z czymś poradzić i wtedy sprowadzają innego specjalistę...np. z Rzeszowa. Nie opluwajmy się nawzajem, bo to po prostu głupie i bezsensowne. A za Rzeszów i absolwentów jego liceów i uczelni trzymam mocno kciuki.

Miasto cie wyksztalcilo niezle?

Powiedz jaka uczelnia cie wyksztalcila?

G
Gość

Żenada. Naprawdę nieistotne gdzie chodził do liceum, jakieś liceum musiał skończyć.

G
Gość
7 października, 16:46, gosc:

JAKIS OSZOLOM PISZE TEN ARTYKUL!!! Ten pan mieszka zyje w ameryce!! i nic mu do jakiegos rzeszowa!!!Jakos nigdy o nim nie slyszalem!!! a ludzi z rzeszowa w ameryce mieszka tysiace!!!! cala swilcza!!!! itp... emigracja powojenna!!!! i nagle ktos z faceta robi rzeszowiaka noblistre itp!! jezeli dostanie nobla to amerykanskiego obywatela a nie rzeszowiaka!!!! podobnie jak Curie etc...Mozna tylko powiedziec ze pochodzenia jest polskiego!!! i mieszkal w rzeszowie!!! rzeszow dal mu cale g...o!! wiec nie mieszajcie madrego czlowieka ktoremu ameryka dala mozliwosci pieniadze i egzystencje nagle do rzeszowa!!! zycze mu absolutnego nobla!! tylko nie takiego jaki dostal walesa bo to byla jest i bedzie kompromitacja komisji noblowskiej!!!!

Ten pan nie mieszka w Ameryce. Jest profesorem Oxfordu i tamże mieszka. Proszę być precyzyjnym!!!

p
pniok rzeszowski

"Rzeszów jest miastem dla ludzi z wyobraźnią. To coś jak Wałbrzych, Tarnów czy Białystok. Jeśli się urodziłeś tutaj, nie myśl, że będzie ci łatwo. Pójdziesz do szkoły i będziesz siedzieć w ławce z podobnymi tobie, a potem nagle obudzisz się gdzieś przed maturą ze świadomością, że zmarnowałeś wszystkie te lata, bo to miasto jest tylko dla tych, którzy potrafią marzyć. Jeśli nie masz wyobraźni, może to i lepiej, bo nie odczujesz palącego bólu, jaki rodzi się z niespełnienia i tęsknoty, ale jeśli ją masz, jeśli widzisz, że twoje życie tutaj to jest jakiś głupawy żart i zaczniesz sobie kombinować, to może skończyć się bardzo różnie. Jeżeli masz na tyle wyobraźni, aby dać sobie z tym radę, na tyle poczucia rzeczywistości, aby za bardzo nie odlecieć i na tyle siły, aby móc przeskakiwać między życiem przy ziemi matce a potrzebą transgresji, nie zginiesz, wyjedziesz, będziesz zdradzać lub będziesz zdradzany, będziesz kochać i to cię zabije w sposób absolutnie perfekcyjny, albo przypadkiem dotkniesz ręką absolutu. Jeśli zaś nie masz o czym marzyć, jeśli twoje życie sączy się ukradkiem, nawet nie zorientujesz się kiedy włożą cię do drewnianej skrzyneczki i wbiją pierwszą sztychę w ziemię. Dlatego Rzeszów, tak jak wszystkie zadupia świata, jest dla ludzi z wyobraźnią, bo tylko oni będą mogli przeżyć tu swoje życie. Cała reszta to tylko tłum drzemiący niemrawo w miejskiej poczekalni."

J
Jaga

Znam wielu, którzy opuścili Rzeszów i zrobili zawrotną karierę zarówno w Polsce, jak i na świecie. Też pochodzę z Rzeszowa, ale nie mieszkam w nim, bo to nie jest miasto łatwe do mieszkania dla wszystkich. Gdyby nie pewne uwarunkowania, na pewno bym tego miasta nie opuściła. To miasto specyficzne i nie każdy umie się tu odnaleźć. Ale mam świadomość, że właśnie ono mnie wykształciło i to całkiem nieźle. Podobnie jak kilka moich koleżanek (mieszkających po sąsiezku w "wielkim mieście"). Dziękuję mu za to. Trzeba być naprawdę kompletnym ignorantem, żeby myśleć o liceum jako o niewiele znaczącym epizodzie w życiu. Ciekawe, czy ci wszyscy "opluwacze" Rzeszowa zdają sobie sprawę, w jakim mieście chodzili do liceów tacy wielcy ludzie jak Łukasiewicz, Przyboś, czy Władysław Sikorski. I ilu specjalistów lekarzy, naukowców, muzyków, piosenkarzy, nauczycieli pracujących w wielu renomowanych szkołach w całej Polsce, kończyło licea, a czasem studiowało właśnie w Rzeszowie...Różnie się w życiu układa, a pojedyncza chwila może zaważyć na całym życiu człowieka, nie mówiąc o kilku latach. Z perspektywy mieszkańca wilelkiej aglomeracji w Polsce, mogę tylko powiedzieć, że Rzeszowianie mogą być naprawdę dumni z losów swoich absolwentów, niezależnie od tego, czy oni zostają, czy wyjeżdzają z Rzeszowa. Tak na zakończenie: bardzo często jestem świadkiem zdarzenia, gdy specjalista z "wielkiego miasta" nie może sobie z czymś poradzić i wtedy sprowadzają innego specjalistę...np. z Rzeszowa. Nie opluwajmy się nawzajem, bo to po prostu głupie i bezsensowne. A za Rzeszów i absolwentów jego liceów i uczelni trzymam mocno kciuki.

M
Mary

Pamiętam go. Mieszkał na Baranówce, chodził do ósemki. Można go rozpoznać na zdjęciu. Niewiele się zmienił.

Z
Z USA

Osiagnal sukces dzieki OPUSZCZENIU Polski. W Polsce go gnoili i sie z niego smiali, a teraz Polacy z Polski chca kupony odcinac od sukcesu tego czlowieka, ktory MUSIAL Z POLSKI WYJECHAC ZEBY COS OSIAGNAC. Jak wielu innych. Wszyscy polscy NOBLISCI te noblistyczne sukcezy odniesli ZA GRANICA!!!!

A
Aligator

Szkoła za PRL mogła takiego wykształcić, obecna już nie.

g
gosc

JAKIS OSZOLOM PISZE TEN ARTYKUL!!! Ten pan mieszka zyje w ameryce!! i nic mu do jakiegos rzeszowa!!!Jakos nigdy o nim nie slyszalem!!! a ludzi z rzeszowa w ameryce mieszka tysiace!!!! cala swilcza!!!! itp... emigracja powojenna!!!! i nagle ktos z faceta robi rzeszowiaka noblistre itp!! jezeli dostanie nobla to amerykanskiego obywatela a nie rzeszowiaka!!!! podobnie jak Curie etc...Mozna tylko powiedziec ze pochodzenia jest polskiego!!! i mieszkal w rzeszowie!!! rzeszow dal mu cale g...o!! wiec nie mieszajcie madrego czlowieka ktoremu ameryka dala mozliwosci pieniadze i egzystencje nagle do rzeszowa!!! zycze mu absolutnego nobla!! tylko nie takiego jaki dostal walesa bo to byla jest i bedzie kompromitacja komisji noblowskiej!!!!

J
Jan PIS

To jakieś lewackie bzdury co innego nobel z religii

G
Gość
7 października, 10:22, all:

Wikipedia kopiuj wklej?

a czego sie spodziewałes po miernych redaktorzynach tego bruk-owca?

G
Gość

Kolejny sukces Prezydenta Ferenca! Jak on to uniesie?! Brawo Towarzyszu Tadeuszu! Wprawdzie w tych czasach gdy Artur chodził do czwórki byłeś "tylko" aktywistą PZPR ale już wtedy wywierałeś przemożny wpływ. :)

G
Gość
7 października, 10:01, Gość:

Hehe, gość jest profesorem, a oni piszą, że liceum ukończył w Rzeszowie hehe. Toż to zasługa miasta, że tu liceum ukończył... Dzięki temu profesorem został przecież...

7 października, 10:26, azaq:

Czyli co, 4 lata szkoły średniej pozostaje bez wpływu na człowieka - po co więc szkoły średnie?

Tak, ale to w głównej mierze zasługa tego Pana, a nie miasta i liceum..

k
kadrowa
7 października, 19:01, Gość:

Hehe, gość jest profesorem, a oni piszą, że liceum ukończył w Rzeszowie hehe. Toż to zasługa miasta, że tu liceum ukończył... Dzięki temu profesorem został przecież...

To on fizyczny czy umysłowy ?

Pisze że z fizyki ale nie pisze jaki on jest.

B
Brzeszczotto
7 października, 11:15, Gość:

Brawo profesorze Ekert! Co nie zmienia faktu, że główne dokoanoa miały miejsce gdy pracował uniwersytecie oksfordzkim. Polska na najniższe w Europie nakłady na badania i rozwój. Natomiast wyjątkowo dużo grosza publicznego sypie na Kościół i zakupy uzbrojenia w Juesej.

Nie można oszczędzać na uzbrojeniu, natomiast "sypie na Kościół" jedynie w bujnej wyobraźni dyspozycyjnych i funkcyjnych pracowników polskojęzycznych propagandowych mediów o esbeckiej genezie i neobolszewickiej proweniencji.

Dodaj ogłoszenie