Próbowali przesunąć właściciela Polonii Warszawa do klubu Kokosa

Redakcja
Janusz Wojciechowski
Janusz Wojciechowski Bartłomiej Ryży/Polskapresse
To dopiero będą jaja. W następnym meczu Korony Kielce z Polonią Warszawa spotkają się dwie drużyny, które celowo przegrywają. Poloniści robią wbrew swojemu prezesowi, a piłkarze z Kielc chcą zwolnić swojego trenera Marcina Sasala. Przegrają ci, którzy będą bardziej zdeterminowani - śmiał się jeden z najbardziej wpływowych ludzi w polskim futbolu jeszcze kilka dni temu, kiedy warszawską drużynę prowadził Piotr Stokowiec.

Właściciel klubu Józef Wojciechowski, który desygnował na to stanowisko najbardziej nielubianego przez graczy dotychczasowego asystenta, szybko zorientował się, jak wielki błąd popełnił. Dlatego Stokowiec pobił rekord. Od momentu przejęcia drużyny do jego odsunięcia minęło osiem dni. Stokowiec zdążył tylko przegrać z Zagłębiem i odebrać opaskę kapitańską Adrianowi Mierzejewskiemu. Jedynemu zawodnikowi poza bramkarzem, który grał przyzwoicie i jeszcze nie bał się krytykować tego, co działo się w klubie.

Piotr Stokowiec. Asystent bossa Wojciechowskiego, czy młody trenerski talent?

Drużynę objął Jacek Zieliński, którego J.W. zwolnił dwa lata wcześniej, choć zdobył z nią mistrzostwo jesieni. Stracił pracę wiosną 2009 r. po tym, jak w trzech meczach ugrał ledwie punkt. - Popełnił kilka ewidentnych błędów. Na przykład wystawił w meczu z ŁKS Lazarewskiego. Na lewej obronie powinien grać Lato. Dlaczego posadził na ławce najlepszego Kozioła? Nie byłem już zadowolony z końcówki rundy jesiennej. Ale nie chciałem podejmować pochopnych decyzji. Drużyna jest źle przygotowana - mówił wówczas Wojciechowski.

Wojciechowski trenerem Polonii?

Nieoficjalnie można było usłyszeć, że właściciel miał w zwyczaju "czołgać" trenera, często używając bardzo ostrych słów. Od tamtego czasu minęły 24 miesiące, a drużynę w tym czasie prowadziło ośmiu (!) trenerów: Kaczmarek, Grembocki, Radolsky, Libich, Bakero, Janas, Bos i Stokowiec. Ich praca plus miliony inwestowane w drużynę dały obecny efekt. Zespół znajduje się dwa punkty nad strefą spadkową, a piłkarze mający kontrakty niezależne od sportowego wyniku założyli sobie ponoć, że na swój sposób przesuną swojego pryncypała do słynnego klubu Kokosa. Miałby zginąć od własnej broni. Za to, że poniżał, straszył graczy odsunięciem od drużyny, bieganiem po schodach i po lesie (tak trenuje piłkarz Kokosiński, który nie chce rozwiązać kontraktu), zapłaciłby degradacją do II ligi.

Szatański plan może jednak zostać wstrzymany dzięki... Wojciechowskiemu. Zatrudnienie Zielińskiego może okazać się dla Polonii prawdziwym ratunkiem. Pod warunkiem że pokaże zawodnikom, że nie jest tylko marionetką w rękach J.W. i w kluczowych kwestiach będzie w stanie stanąć po stronie zespołu. A nie, jak choćby Stokowiec, wykonywać polecenia i udawać, że się samemu podjęło decyzję (vide: odsunięcie Smolarka do Młodej Ekstraklasy).

Poloniści zagrają, by ratować pensje

Symptomy tego już się pojawiły. Może o tym świadczyć przywrócenie Smolarka i próba odsunięcia na dobre Stokowca. Bo o tym, że Zieliński potrafi znaleźć wspólny język z zawodnikami, wiedzą w lidze wszyscy. Po zwolnieniu z Polonii potrafił odnaleźć się trudnym środowisku poznańskim i zdobył z zespołem Lecha mistrzostwo Polski.

Decyzja o jego zwolnieniu po słabym początku sezonu w lidze, ale znakomitej postawie w Lidze Europejskiej, powszechnie uznana została za przedwczesną. Następca Zielińskiego José Marí Bakero elegancko zadedykował mu swoje pierwsze zwycięstwo nad Manchesterem City. Zarzut pomagania w korupcji sportowej, który postawiła mu wrocławska prokuratura za zdarzenie z 2005 r., na piłkarzach nie robi wielkiego wrażenia. Panuje przekonanie, że w korupcji w mniejszym lub większym stopniu umoczeni byli wszyscy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.