Problemy na budowie II linii metra. Błąd wykonawcy, projektanta czy przypadek

Sebastian Nawieśniak
- To mógł być błąd wykonawcy, który zastosował nieodpowiednie procedury przy pracy lub projektanta, który wykonał zbyt rzadką siatkę wierceń, w celu sprawdzenia warunków geologicznych na budowie - tak, w rozmowie z Wiadomościami24, ocenia sytuację na budowie II linii metra Mirosław Rutkowski z Państwowego Instytutu Geologicznego w rozmowie z Wiadomościami24.

Stacja Powiśle jest ulokowana pod tunelem Wisłostrady w sąsiedztwie Centrum Nauki Kopernik i mostu Świętokrzyskiego. Tunel dzieli stację na dwie części: wschodnią i zachodnią. Dlatego konieczne jest wykonanie połączenia poniżej tunelu, by perony stacji miały odpowiednią długość.

W poniedziałek około godz. 22 pracownicy, którzy przygotowywali wspomniane przejście, zauważyli w stropie przeciek. Kierownictwo zdecydowało o ewakuacji najniższego poziomu budowy. Niedługo potem woda pod dużym ciśnieniem przedarła się przez szczeliny w stropie i naniosła spore ilości piasku. Z tego powodu konieczne było wstrzymanie prac na stacji oraz zamknięcie tunelu na Wisłostradzie i mostu Świętokrzyskiego.

Woda, która wlała się na budowę, prawdopodobnie pochodziła z tzw. kurzawki, czyli słabo związanego z gruntem osadu i mułu wymieszanego z wodą. Całość ma konsystencję galarety. Żeby najłatwiej wytłumaczyć, jak kurzawka wygląda, należy wyobrazić sobie swego rodzaju podziemną bańkę wypełnioną błotem o bardzo dużym ciśnieniu. - Naruszenie ściany takiego zbiornika powoduje jego szybkie opróżnienie - tak właśnie stało się na stacji Powiśle. - Gęstość mieszaniny stanowi zagrożenie dla życia i nie pozwala na prowadzenie prac. Nie da się w niej pływać ani po niej chodzić - powiedział Mirosław Rutkowski, rzecznik Instytutu Geologicznego.

To nie pierwszy raz, kiedy budowa warszawskiego metra jest wstrzymywana przez problemy geologiczne. - Warszawa jest położona na obszarze obfitującym w tego typu niespodzianki - wyjaśnił rzecznik. Już na początku lat 50. ubiegłego stulecia planowano budowę w Warszawie trzech linii metra. Projekt miał być "darem ZSRR dla narodu polskiego". Przygotowano odpowiednią dokumentację i plany. Władze wybudowały na Pradze odcinek doświadczalny z komorą rozjazdową w pobliżu wiaduktu kolejowego przy ul. Radzymińskiej i tunelem od komory do ulicy Naczelnikowskiej. W listopadzie 1957 roku całkowicie wstrzymano prace nad budową metra z powodu trudnych warunków geologicznych (m.in. kurzawki) oraz rosnących kosztów. Fragmenty tej budowy znajdują się m. in. pod obecnym centrum handlowym przy placu Wileńskim.

W tej chwili trwają badania i analizy, które mają ustalić, co było przyczyną komplikacji i czy uszkodzeniu uległa konstrukcja tunelu Wisłostrady. Mirosław Rutkowski, rzecznik Państwowego Instytutu Geologicznego mówi, że nie zna szczegółów zdarzenia, jednak jak podejrzewa, powodem mogła być jedna z trzech przyczyn. - To mógł być błąd wykonawcy, który zastosował nieodpowiednie procedury przy pracy lub projektanta - wykonanie zbyt rzadkiej siatki wierceń, w celu sprawdzenia warunków geologicznych na budowie. Ewentualnie można mieć zastrzeżenia do wykonania samych odwiertów - powiedział rzecznik.

Cały tekst czytaj na Wiadomości24.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Problemy na budowie II linii metra. Błąd wykonawcy, projektanta czy przypadek
S
Sanitariuszka
Nareszcie coś aktualnego!
Dodaj ogłoszenie