Prezydent przypomnia o swoim istnieniu. Obroną Tulei zaryzykował utratę prawicowych wyborców

Agaton Koziński
Bronisław Komorowski obroną sędziego Tulei zaryzykował utratę licznej grupy prawicowych wyborców - pisze Agaton Koziński.

Bronisław Komorowski postanowił przypomnieć o swoim istnieniu. Już dawno prezydent nie zajął tak zdecydowanego stanowiska w kontrowersyjnej kwestii jak teraz. Jego czwartkowa wypowiedź o konieczności obrony niezależności sędziów, choć bezpośrednio nie zahaczała o sędziego Igora Tuleyę, została jednoznacznie odebrana jako forma jego obrony. Dzięki niej Komorowski na pewno zyskał przychylność prawników. Ale zaryzykował utratę sympatii własnego elektoratu, gdyż Tuleya w całej historii jawi się coraz bardziej jako czarny charakter.

Otoczenie prezydenta wokół tej wypowiedzi stopniowo budowało napięcie. W środę RMF FM, powołując się na anonimowego współpracownika Komorowskiego, podało, że prezydent zamierza bronić Tulei. Od czwartku rana pracownicy biura prasowego prezydenta dzwonili do dziennikarzy, sygnalizując, że warto zwrócić uwagę na wystąpienie głowy państwa podczas nominacji sędziowskich. I rzeczywiście, Komorowski, wręczając nominacje dwojgu nowym sędziom Naczelnego Sądu Administracyjnego, czworgu sędziom sądów apelacyjnych oraz 21 sędziom sądów okręgowych, odniósł się do dyskusji o tym, jak może, a jak nie powinien zachować się sędzia, która wybuchła w Polsce po głośnym uzasadnieniu, które wygłosił Igor Tuleya przy okazji wyroku w sprawie dr. Mirosława G.

- Dzisiaj, w moim przekonaniu, niezależność sądów nie jest zagrożona, nie wymaga dramatycznej obrony przed zakusami władzy. Dzisiaj problem to brak poszanowania dla niezależności sędziów i sądownictwa. Debata, która przetoczyła się przez całą Polskę, świadczy o tym, że nie wszyscy w pełni rozumieją, że trzeba okazywać szacunek niezależności - podkreślił mocno prezydent.

Komorowski, broniąc sędziego Tulei, na pewno pozyskał sympatię środowiska prawniczego

Jego słowa uzupełnił prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński, który był obecny podczas nominacji w Pałacu Prezydenckim. - Gdyby zdarzyło się, że Tuleya orzekłby coś, co jego krytykom by się podobało, toby go pochwalili. Myślę, że dla sędziego byłoby to tak samo obojętne. Dobrze, że mamy sędziów takich jak Igor Tuleya. Sędziowie wyraziści budują autorytet władzy sądowniczej w kraju, bo na podstawie stwierdzonych faktów, po publicznym procesie, nazywają rzeczy po imieniu - zaznaczył Andrzej Rzepliński, dodając, że w sprawie sędziego Tulei mieliśmy do czynienia z pierwszą w ostatnim ćwierćwieczu próbą politycznego zastraszenia sędziego przez polityków.
Wypowiedzi Komorowskiego oraz Rzeplińskiego były o tyle bezpieczne, że dotyczyły tylko wyroku i jego uzasadnienia, które wygłosił Tuleya. Tymczasem sędzia wzbudza kontrowersje nie dlatego, że skazał Mirosława G., a dlatego, że użył ocierającego się o publicystykę porównania i opisał styl pracy CBA słowem "stalinowskie" - a później przez kilka dni krążył po stacjach telewizyjnych oraz rozgłośniach radiowych, w których udowadniał, że miał prawo tej metafory użyć i ze szczegółami opisywał metody stosowane przez CBA.

Obrona Tulei przez Komorowskiego może negatywnie odbić się na jego poparciu. Sondaże pokazują, że prezydent cieszy się zaufaniem prawie 70 proc. Polaków, w tym także części wyborców PiS. Tę część Komorowski może teraz utracić, gdyż sędzia Tuleya i jego uzasadnienia na pewno nie są z ich bajki. Utwierdzą ich w tym jeszcze doniesienia internetowego "Tygodnika Lisickiego", który doniósł, że matka Tulei była funkcjonariuszką SB. Trudno nazwać grzebanie w życiorysie sędziego eleganckim, ale na pewno to skuteczna metoda, by go skompromitować - przynajmniej w oczach elektoratu o poglądach prawicowych.

Choć obrona niezależności sędziowskiej przez Komorowskiego to pierwsza od miesięcy wyrazista wypowiedź prezydenta, trudno się spodziewać, by stała się ona powodem natychmiastowego odwrotu od niego dotychczasowych zwolenników. Jest ona raczej sposobem na przypomnienie, że Bronisław Komorowski też jest politykiem, czyli że umie zająć wyraziste, jednoznaczne stanowisko w drażliwej kwestii, która jest codziennie dyskutowana przez polityków i publicystów. Prezydent musi co jakiś czas w ten sposób wystąpić - inaczej Polacy mogą zapomnieć, że on w ogóle istnieje. Bo nie da się zbudować własnej pozycji politycznej tylko na rozważaniach o tym, czy Komorowski powinien mieć wąsy, czy nie.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
ALA
PANUJE TUTAJ
A
A
A
A
ALA
OD PODLYCH LUDZI, ZLODZIEI, ZDRAJCOW I INNYCH TYPOW. WIES TO JEDNAK NAJLEPSZE SRODOWISKO W KTORYM NIKT NIKOMU OCZU NIE BEDZIE MYDLIL. TAM NIE BYLOBY SZANS NA ZADNE MICHNIKI, TUSKI KOMOROWSKIE ITP
O
OSZUKANY
PEŁNY NIESMAK PO WYPOWIEDZI B. KOMOROWSKIEGO NA TEMAT NIEZAWISŁOŚCI SĘDZIOWSKIEJ .WIĘCEJ W NIEJ OGARKA DLA DIABŁA NIŻ SWIECZKI DLA BOGA -.LUDZIE KTÓRZY MUSZĄ SIĘ LECZYĆ A BARDZO BRAK IM PIENIĘDZY NA ŁAPÓWKI CHYBA MU TEGO NIE ZAPOMNĄ PO CZYJEJ STANĄŁ STRONIE.
p
polo
Twierdzenie, że Głowa może utracić "prawicowych wyborców", to już kuriozum na miarę
POst-bolszewików Putina.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Prezydent przypomnia o swoim istnieniu. Obroną Tulei zaryzykował utratę prawicowych wyborców
b
bargiel1
aleś ty głupi "polaku" twój dziadek i twoi biskupi też mieli teściów w UB więc nie oskarzaj innych. wolę oficerów z SB niż katolików kapusiów a tych było najwięcej.
r
rencista
Rodzice i tesciowie maja wplywy na wychowanie swoich dzieci i wnukow, i z pewnoscia tak bylo z Prezydentem i Tuleja ,przyklady mamy obecnie widoszne,SB pozostanie SB,to jest przykre ze Polacy dali sie nabrac na przedwyborcze obiecanki.
M
Maria Ewa
Ja już napewno nie zagłosuję na KOmorowskiego. Broni faceta , który nie ma pojęci o czym mówi a juz zupełnie nie wie co robiło UB i SB- ile ten pan ma lat???? Jeszcze więcej takich przeuczonych sędziów a w Polsce będzie raj.
p
polak
broni sedziego Tuleye gdyz tak jak on mial swoich tesciow w UB!
Dodaj ogłoszenie