Prezydent Dulkiewicz krytycznie o wytycznych rządu w kwestii transportu miejskiego. Wiceprezydenci Gdańska nadzorują liczbę pasażerów

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Karol Uliczny
Karol Uliczny
Maciej Lisicki, prezes GAIT Piotr Połoczański /UM Gdańsk
- Niestety widać, że te rozwiązania zostają wprowadzone przez osoby, które na co dzień korzystają z rządowych limuzyn, a nie komunikacji publicznej i na pewno nie zajmują się organizacją komunikacji publicznej – komentowała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz na antenie Radia Tok FM rządowe rozporządzenie ws. ograniczenia liczby pasażerów w środkach komunikacji miejskiej.

Wątpliwości gdańskich samorządowców dotyczą również tego, w jaki sposób kontrolować liczbę pasażerów w autobusach i tramwajach. W czwartek rano wiceprezydenci Gdańska oraz szefowie jednostek miejskich odpowiedzialnych za transport, brali udział w nadzorowaniu liczby pasażerów w pojazdach.

Czytaj także

Od środy funkcjonuje rządowe rozporządzenie wprowadzające nowe zasady bezpieczeństwa, w tym ograniczenia w zakresie przemieszczania się.

Wśród pomysłów na powstrzymanie epidemii są te dotyczące przewozu osób środkami komunikacji, zakładające, że w autobusie, tramwaju czy trolejbusie może być zajęta tylko połowa miejsc siedzących. Komunikacja ma funkcjonować nadal, jednak samorządy mają dostosować tabor i rozkłady jazdy do nowych wytycznych Rady Ministrów.

Jak spełnić wymagania dotyczące liczby pasażerów?

Od wtorku, czyli momentu ogłoszenia tych założeń, samorządowcy głowią jak przeorganizować funkcjonowanie swojej komunikacji publicznej, by spełnić nałożone wymagania. W środę, na antenie Radia Tok FM krytycznie do rozporządzenia odniosła się Aleksandra Dulkiewicz.

- Powiem mocno, choć to nie jest w moim zwyczaju. Niestety widać, że te rozwiązania zostają wprowadzone przez osoby, które na co dzień korzystają z rządowych limuzyn, a nie komunikacji publicznej i na pewno nie zajmują się organizacją komunikacji publicznej – mówiła w rozmowie z Karoliną Lewicką prezydent Gdańska. - W Gdańsku mamy najnowocześniejszy tabor tramwajowy w Polsce. Dzisiaj zamawiający troszczy się o to, by w jednym mogło pomieścić się jak najwięcej osób, w tym większość na stojąco. Połowa naszego taboru to najnowsze tramwaje, w których jest 28 miejsc siedzących. Pytam, jak dziś ludzie mają dojechać do pracy?

Jak łatwo wyliczyć, w nowszych modelach może przebywać jednocześnie nie więcej niż 14 osób. Prezydent podkreśliła, że realizacja usług komunikacyjnych będzie bardzo trudna, wręcz niemożliwa, dlatego zainterweniowała w tej sprawie u wojewody pomorskiego. Jak zauważyła, problem najbardziej dotknie podróżujących w godzinach porannych, zwłaszcza przed godz. 6. To wtedy tysiące osób dostają się do pracy, także w spółkach skarbu państwa. W odpowiedzi na rozporządzenie, 25 marca 2020 r. ZTM zmodyfikował rozkład jazdy, dzięki czemu w porannym szczycie odbywać się będzie więcej połączeń, jednak nie wiadomo czy to wystarczy.

- Aby zminimalizować napełnienia, wybrane kursy linii: 2, 3, 5, 6, 9, 111, 115, 124, 127, 132, 148, 154, 158/258, 162, 167, 168, 175, 199, 210 i 227 w szczycie porannym zostaną wykonane równocześnie przez dwa pojazdy - mówi Zygmunt Gołąb, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku.

Jak kontrolować liczbę osób w autobusach i tramwajach?

Osobną kwestią jest to jak kontrolować maksymalną liczbę osób w środkach komunikacji. Rano brali w tym udział wiceprezydenci Gdańska Piotr Grzelak oraz Piotr Borawski, a także szefowie jednostek miejskich odpowiedzialnych za transport: dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego Sebastian Zomkowski i prezes Gdańskich Autobusów i Tramwajów Maciej Lisicki. Nadzorowali zapełnianie się pojazdów na kilku dużych przystankach jak np. Pętla Świętokrzyska i Pętla Siedlce. Pracowali także pracownicy nadzoru ruchu, strażnicy miejscy, policjanci oraz kontrolerzy Renomy.

- Chcieliśmy wspomóc działania służb. Liczenie w różnych miejscach Gdańska odbywa się przy wsparciu. Głównie na przystankach początkowych. W Gdańsku jest kilkaset przystanków i nie ma szans by wszystkie te miejsca obstawić. Chcemy pokazać kierowcom, motorniczym i pasażerom, że to dla nas istotna sprawa. Jako osoby kierujące miastem chcemy wspomagać w tych działaniach - mówi wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski nadzorujący transport miejski.

Pytamy czy udział wiceprezydentów nie jest działaniem pod publiczkę. - Łatwo mówi się z pozycji siedzenia na kanapie przed komputerem, kiedy trzeba się zmierzyć z kryzysem to jest to zupełnie co innego. Ja i moi współpracownicy pracujemy w ostatnich dniach po kilkanaście godzin na dobę. Wczoraj skończyłem pracę o 22:30, dziś wstałem ok. 5:00 rano by iść na przystanki. Jeżeli ktoś chce nam naprawdę pomóc, to zapraszam serdecznie na którąś z pętli, to będzie najlepsze dla mieszkańców - odpowiada wiceprezydent.

Czytaj także

Zastępca prezydent Gdańska zwraca uwagę, że w rozporządzeniu ministra zdrowia nie ma sprecyzowanego zalecenia, kto powinien prowadzić nadzór nad liczbą pasażerów.

- Wczoraj była konferencja prasowa ministra spraw wewnętrznych Mariusza Kamińskiego i Komendanta Głównego Policji, którzy mówili, że kierowcy mogą być karani. Rozumiem, że przesądzili, że obowiązek spoczywa na kierowcach. Uważam, że nie jest to droga, którą powinniśmy iść. Ta konferencja wzbudziła niepokój wśród kierowców i motorniczych. Obawiamy się, że kierowcy mogą chcieć iść przez to na urlop, nie będzie miał nas kto wozić i kursy będą wypadać - dodaje.

Część kierowców wzięła urlopy by móc zająć się dziećmi, które nie mogą obecnie pójść do szkoły. Przez pierwsze dni zmian w rozkładach jazdy absencja wynosiła ok. 6-7 proc., w najtrudniejszym momencie ok. 20 proc., a obecnie ok. 13 proc.

- W samym GAICIE mamy ok. 800 kierowców i motorniczych, do tego kierowcy BP Tour. Daje nam to ok. 1000 osób, a kilkanaście proc. z tego to ponad 100 osób - mówi Piotr Borawski.



Jeszcze tej nocy do pojazdów trafi pierwsza transza z 8000 znaczników na miejsca siedzące, wskazujące miejsca, które nie powinny być zajmowane przez pasażerów - na mocy rozporządzenia ministra zdrowia maksymalnie połowa miejsc może być zapełniona. Całość powinna być rozłożona do poniedziałku.

Prezydent Dulkiewicz krytycznie o wytycznych rządu w kwestii...

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Prezydent Dulkiewicz krytycznie o wytycznych rządu w kwestii transportu miejskiego. Wiceprezydenci Gdańska nadzorują liczbę pasażerów - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

g
gdanszczanin

Lisicki to prezesik ale się spasł dobrze mu się wiedzie nie to co pracownikom !

Dodaj ogłoszenie