Prezydent Andrzej Duda: Dziś 11 listopada jak co roku obchodzimy święto, ale jest to dla nas wszystkich wyjątkowo trudny czas

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Prezydent Andrzej Duda Prezydent Andrzej Duda uczcił pamięć Ojców Niepodległości, złożył wieńce m.in. przed pomnikiem Wincentego Witosa oraz Józefa Piłsudskiego. Wspólnie z Małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wziął udział w uroczystej mszy św. za Ojczyznę odprawionej w Świątyni Opatrzności Bożej. W południe prezydent wygłosił orędzie. - Dziś 11 listopada obchodzimy święto ale jet to dla nas wszystkich wyjątkowo trudny czas. Nie odbywają się tradycyjne uroczystości tak nierozerwalnie związane z radosnym obchodzeniem Święta Niepodległości- powiedział prezydent. Jak tłumaczył, wszyscy są już zmęczeni wprowadzanymi obostrzeniami i ograniczeniami.

Prezydent Andrzej Duda w dniu Narodowego Święta Niepodległości uczcił pamięć Ojców Niepodległości. Złożył wieńce przed pomnikami: Wincentego Witosa, Ignacego Jana Paderewskiego, Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, Wojciecha Korfantego oraz Józefa Piłsudskiego przy Belwederze.

Andrzej Duda wspólnie z Małżonką Agatą Kornhauser-Dudą wzięli udział w uroczystej mszy św. za Ojczyznę odprawionej w Świątyni Opatrzności Bożej. O 12.30 prezydent Andrzej Suda wygłosił orędzie.

- Dziś 11 listopada obchodzimy święto ale jet to dla nas wszystkich wyjątkowo trudny czas. Nie odbywają się tradycyjne uroczystości tak nierozerwalnie związane z radosnym obchodzeniem Święta Niepodległości- powiedział prezydent. Jak tłumaczył, cały świat zmaga się z pandemią koronawirusa, która" całkowicie zmieniła nasze codzienne życie".

Jak tłumaczył, od tygodni zmagamy się z jej drugą falą. - Dowiadujemy się o tysiącach nowych zakażeń i zachorowań, a także o ofiarach śmiertelnych. Sytuacja jest bardzo poważna- mówił.

Prezydent przyznał, że jest to "wielkie wyzwanie dla wszystkich obywateli, dla służby zdrowia i dla władz państwowych". dodał także, że czas pandemii to czas podejmowania trudnych, często niepopularnych decyzji. - Jesteśmy już wszyscy bardzo zmęczeni wprowadzanymi obostrzeniami i ograniczeniami. Odczuwamy niepewność. Wiele osób martwi się o swoje firmy, o miejsca pracy, o przyszłość swoją i swoich najbliższych- powiedział.

Andrzej Duda tłumaczył, że w sytuacji nadzwyczajnej niezbędne są nadzwyczajne działania i dodał, że dla każdego najważniejsze jest życie i zdrowie. "Dlatego zadaniem państwa polskiego jest dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obywatelom".

Prezydent podziękował wszystkim, którzy "dzielnie znoszą ten trudny czas, przestrzegają zaleceń, nie narażają siebie i innych". - Dzisiaj to wyraz patriotyzmu. To świadectwo co znaczy prawdziwie odpowiedzialna, obywatelska postawa- mówił.

Oddzielnie podziękował całemu personelowi służby zdrowia, żołnierzom i policjantom oraz wszystkim funkcjonariuszom służb mundurowych. - Państwa profesjonalizm i poświęcenie zasługują na największy szacunek. Jesteście Państwo naszymi bohaterami- dodał.

Andrzej Duda odniósł się także do zakażenia koronawirusem. - Wiem, co to znaczy zachorować na COVID. Doskonale rozumiem niepokój, jaki towarzyszy wielu z Państwa o zdrowie najbliższych, sam to w ostatnich tygodniach przeżywałem- mówił. Jednocześnie zwrócił się do wszystkich ozdrowieńców z apelem o oddawanie osocza. Zapowiedział, że sam to zrobi w "najbliższych dniach po zakończeniu właściwych procedur medycznych". Jego zdaniem także w ten sposób możemy wspólnie pomóc tym, którzy teraz przechodzą chorobę lub będą ją przechodzić w najbliższym czasie.

- Ostatnie dni przynoszą także i dobre informacje. W najbliższych miesiącach dostępna będzie szczepionka, która wreszcie pomoże nam ostatecznie pokonać pandemię. Zapewnienie jej dla naszych obywateli to w tej chwili jedno z najważniejszych zadań państwa polskiego- zapowiedział.

Jednocześnie prezydent Duda przyznał, że "osobiście angażuje się w nie od wielu miesięcy". Przywołał tutaj rozmowy podczas czerwcowej wizyty w Białym Domu, a także w "trakcie wielu rozmów z politykami i naukowcami z całego świata". Duda zapewnił, że "Władze Rzeczypospolitej są gotowe do sprawnego zrealizowania tego zadania we współpracy z partnerami w ramach Unii Europejskiej".

Na koniec prezydent Andrzej Duda przyznał, że chciałby, aby w dniu Święta Niepodległości, szczególnie pamiętać, że państwo polskie to nie tylko instytucje, ale przede wszystkim "to My – obywatele Rzeczypospolitej". Przyznał, że "różnimy się między sobą, często bardzo mocno, ale wspólnie tworzymy Polskę". - Tylko wspólnie możemy poradzić sobie z największymi wyzwaniami- powiedział.

- Tak samo było 102 lata temu, kiedy odzyskiwaliśmy niepodległość. Wówczas świat zmagał się z wielką epidemią grypy zwanej hiszpanką, która pochłonęła miliony ofiar. Młode państwo polskie musiało toczyć zacięte walki o swoje granice, a równocześnie zmagać się z epidemią. Nasi przodkowie sprostali wszystkim tym wielkim wyzwaniom- tłumaczył.

Bezsenność. Jak sobie z nią radzić? #ZROZUM

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Desperacki Komornik

przybył do swojego dłużnika celem przeprowadzenia Egzekucji Komorniczej na Podstawie Postanowienia Sądowego Napisanego i Osobiście Podpisanego Przez Referendarz Sądową.Sądu Rejonowego : ( : ( : ( :(

Ma Pan Rację Komorniku gdyby odpowiedni Ludzie byli na odpowiednich Stanowiskach Zycie Byłoby Łatwiejsze : ) : ) : )

Sąd nie może Sprostować wydanego dokumentu którym pan sie posługiwał gdyż osoba wystawiająca i podpisująca wydany dokument Referendarz Sądowy nie była osobą Kompetentną do Wydawania Takich Dokumentów.

Sąd Odbiera Uprawnienia Komornicze orzekając Karę Łączną dwa i pół roku z Warunkowym Zawieszeniem na Lat Pięć.

Maciej Bartłomiej Bakalarski .......art 231 par 1 KK

p
podatnik

A ja mam pytanie? kiedy czasowy mieszkaniec pałacu prezydenckiego zacznie realizować zaległe obietnice wyborcze dzięki, którym przegrał Komorowski tj: zwiększy jawność życia publicznego, upubliczni listy opiniujących OFE, ujawni aneks do raportu o likwidacji WSI, zlikwiduje szkoły udające wyższe, wyrówna szanse społeczne poprzez uspołecznienie majątków zdobytych poprzez prywatyzację PRL'u, etc? zamiast zamęczać innych swoimi wyssanymi z palca obietnicami?

A
Andy
11 listopada, 15:22, Mariola:

Najbardziej zmęczeni jesteśmy obłudą rządzących.

11 listopada, 17:05, Gość:

A ja SS-mankami.

SS-manki cię męczą? Na Obrońców Wybrzeża mogą ci pomóc.

A
Andy

Głos odzyskał?

G
Gość
11 listopada, 15:22, Mariola:

Najbardziej zmęczeni jesteśmy obłudą rządzących.

"Nie tylko nie ma alternatywy dla PiS, w ogóle nie ma żadnej alternatywy

...Nie ma ani jednej formacji lewicowej w Polsce, czy liberalno-lewicowej, która miałaby chociaż taki mały skrawek normalnego podejścia do spraw społecznych i politycznych, jak miał Kennedy, czy Miller. Całe to skrzydło „współczesne” jest jedną wielką degrengoladą, nihilistyczną zbieraniną, bandą złodziei i dewiantów, hołdujących największym patologiom. Po drugiej stronie mamy jedną Konfederację, czyli zbiór, najłagodniej mówiąc, ekscentryków pod zbiorowym dowództwem starca Korwina, wiecznego chłopca Bosaka i Brauna, który jest bardzo dobrym reżyserem i beznadziejnym politykiem. Nie ma alternatywy dla PiS i to wiemy od dawna, ale nie ma tez żadnej alternatywy dla Polski i w tym koszyku PiS również się znalazł. Ostatni raz tak duży kryzys mieliśmy na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i historia się powtarza. Szkoda sobie zawracać głowę poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, co to będzie, gdy rządy PiS się rozsypią. Cytując klasyka – nic nie będzie, nie będzie niczego. Nie tyle trzeba się pogodzić, bo to byłaby zbrodnia, ale trzeba przyjąć do wiadomości, że czeka nas głęboki kryzys polityczny i tyle będzie. Istnieją w przyrodzie i świecie ssaków takie zjawiska, których nie przeskoczymy i nie obejdziemy, ale musimy przeczekać.

Przed nami dokładnie taki okres. Polska w najbliższych latach zaliczy jeden wielki dołek i polityczny i gospodarczy, wszystkie znaki na niebie i ziemi na to wskazują i jedynie nadzwyczajny zbieg okoliczności może odwrócić bieg nieuchronnych zdarzeń. Co w takim razie z nami będzie? Wszystko zależy od nas samych, kto przeżył PRL i Balcerowicza, z obecnego kryzysu będzie się śmiał, kto nie przeżył, niech posłucha opowieści starszych. Jest jak jest i inaczej nie będzie, zmianę może przynieść dopiero coś, co się wyłoni na zgliszczach, czyli przed nami klasyczny dla Polski cykl. I nie mam na myśli nowego ugrupowania zdolnego do przejęcia władzy, to też są mrzonki, ale nowego lidera z nową ekipą zdolną do racjonalnych działań na rzecz Polski. Co najwyżej uda się wyodrębnić silnego koalicjanta, który kontrolowałby poczynania partii „głównej”. Nic tak nie przyśpiesza procesów oczyszczających w poszczególnych formacjach, jak utrata władzy. PiS w pełni na to zasłużył i będzie miał sporo czasu, aby wyciągnąć wnioski. Jeśli tego nie zrobi, to do władzy nigdy więcej nie wróci. Tyle!"

https://stowarzyszenierkw.org/polityka/nie-tylko-nie-ma-alternatywy-dla-pis-w-ogole-nie-ma-zadnej-alternatywy/

G
Gość

Cały świat zmaga się z czymś gorszym...

G
Gość
11 listopada, 15:22, Mariola:

Najbardziej zmęczeni jesteśmy obłudą rządzących.

A ja SS-mankami.

M
Mariola

Najbardziej zmęczeni jesteśmy obłudą rządzących.