Prezes PKOl do Platiniego: Zróbmy Euro tylko w Polsce

Rafał Romaniuk, Jacek Kmiecik
Platini nie ucieszył się stanem ukraińskich przygotowań, a prezes PKOl mówi o Euro bez Ukrainy.

Kilka dni temu Zbigniew Boniek, były znakomity piłkarz, zaproponował na łamach dziennika "Polska", by w razie problemów Ukraińców Euro 2012 zorganizować tylko w naszym kraju.

Po wtorkowej kolacji z Michelem Platinim, prezydentem Europejskiej Unii Piłkarskiej, takiej możliwości nie wyklucza Piotr Nurowski, prezes PKOl.

- Spotkanie przebiegało w przesympatycznej atmosferze. Platini był bardzo zadowolony z tego, co zobaczył w Polsce. Poważnie martwił się jednak tym, co zastanie naUkrainie - stwierdził Nurowski w rozmowie z "Polską".

- Czy moglibyśmy zorganizować Euro sami? A niby dlaczego nie. Róbmy je. Nie musimy mieć kompleksów wobec krajów, które organizowały tegoroczne Euro. W Szwajcarii są dwa stadiony, a w Austrii grano przecież w burakach, w maleńkim Klagenfurcie - dodał prezes PKOl.

Platini przez cały wczorajszy dzień spotykał się z najważniejszymi osobami na Ukrainie. Rozmawiał z prezydentem Wiktorem Juszczenką i premier Julią Tymoszenko. Minister sportu Jurij Pawłenko zapewniał szefa UEFA, że kraj zdąży na czas z przygotowaniami do Euro.

- Organizacja mistrzostw Europy to wielka odpowiedzialność, zarówno dla was, Ukraińców, jak i dla mnie. Sytuacja nie jest taka, jak myśleliśmy: trzeba jeszcze wiele pracować - stwierdził Michel Platini po spotkaniu z premier Julią Tymoszenko.

Wątpliwości budzi nie tylko brak zadowalającej infrastruktury, ale przede wszystkim budowa stadionu narodowego w Kijowie. Problem tkwi w przylegającym bezpośrednio do obiektu centrum handlowym, które zagraża ewentualnej ewakuacji kibiców.

Po sporach z właścicielem centrum rozbiórkę rozpoczęto dopiero dwa dni temu i nie jest pewne, czy Ukraińcy zdążą z modernizacją stadionu na czas. Swą pomoc przy budowie aren na mistrzostwa zaoferowali im Duńczycy.

Na wszelki wypadek organizatorzy wczorajszego spotkania robili wszystko, by nie pokazać Platiniemu stadionu narodowego w Kijowie. UEFA podkreślała bowiem wielokrotnie, że jeśli obiekty w stolicach Polski i Ukrainy nie powstaną, organizacja Euro 2012 zostanie przekazana innemu krajowi. W kolejce już ustawiają się Włosi.

By przykryć niedociągnięcia, zaproszono Platiniego na uroczystą kolację, w której wzięli udział politycy i działacze sportowi, m.in. Hrihorij Surkis, prezes ukraińskiego związku piłki nożnej. Spotkanie w najdroższym hotelu w Kijowie kosztowało 30 tys. dol. Szef UEFA zamieszkał także w królewskim apartamencie.

***

Tymoszenko oszczędna w słowach

Premier Ukrainy Julia Tymoszenko starała się uspokajać prezydenta UEFA Michela Platiniego.
Nie zapewniła jednak wprost, że kraj zdąży przygotować się do mistrzostw Europy: - W spotkaniu z panem przewodniczącym uczestniczyły wszystkie najważniejsze osoby odpowiedzialne za przygotowania Ukrainy do Euro 2012. Przedstawiliśmy program działań. Chcemy, by Ukraina była wiarygodnym partnerem, i mamy nadzieję, że turniej stanie się świętem dla całego świata.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
admin

Ukraińcy nie są przyjaciółmi Polaków, jak sie deklaruje. To oddzielna nacja, maja swoje korzyści z organizacji Euro. Mysle ze dalibyśmy rade wziac cała impreze na siebie, bez współpracy z "naszymi przyjaciółmi ze wschodniej granicy". Ukraińcy to tylko elementy infrastruktury. Potrzebni byli tylko do tego, aby Komisja UEFA wybrała nasza propozycje. Obłudni i fałszywi ludzie, ktorym trzeba w Polsce przypomniec czasy okupacji, bo im się w dup... poprzewracało.

M
Montana

Takie rzeczy to moze wygadywac tylko ruski agent. Organizacja calej tej szopki jakim jest Euro ma jedynie sens POLITYCZNY (wciaganie Ukrainy w zachodnia orbite). Gospodarczego nie ma zadnego - patrz Grecja, Portugalia. Jesli - nie daj Boze - Ukrainie zostanie odebrane Euro i odbedzie sie tylko w Polsce - to Putin bedzie balowal przez miesiac z radosci. Jesli odebraliby Euro Ukrainie - my tez powinnismy wtedy zrezygnowac, z powodow politycznych i gospodarczych.

a
andrzej

lepiej zajmie swoją przeszłością,a nie mąceniem na styku Polska-Ukraina.

Dodaj ogłoszenie