Prezes KIG: brońmy naszych rodzimych produktów przed zakusami fiskusa

Michał Szczygielski
Dorobek polskich firm powinien być traktowany preferencyjnie, a państwo powinno tworzyć przyjazne środowisko do prowadzenia działalności gospodarczej. Ograniczanie jej i generowanie nowych obostrzeń dla przedsiębiorców jest zjawiskiem negatywnym. Do tego, nie ma dowodów na to, że państwo jest w stanie wychować obywateli podatkami. Kluczowa jest edukacja i to od najmłodszych lat – Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, komentuje rządowy pomysł wprowadzenia tzw. podatku cukrowego.

Czy podatki to dobre narzędzie do kształtowania prozdrowotnych postaw wśród obywateli?
- Nie ma przekonujących dowodów, że państwo jest w stanie skutecznie wychować obywateli podatkami. Np. w żadnym z krajów, które wprowadziły podatek od słodzonych napojów, nie zaobserwowano wpływu tej daniny na zmianę nawyków żywieniowych konsumentów. Mówiąc wprost, nigdzie nie nastąpiło istotne zmniejszenie spożycia kalorii.
Jeśli nie podatki, to co?
- Kluczowa jest właściwa kampania społeczna i edukacja, już od najmłodszych lat. Warto skoncentrować się na uświadamianiu społeczeństwa, jak ważna jest zbilansowana dieta i ruch.
A jeśli właśnie od podatków mamy rozpocząć walkę na przykład z nadmiernym spożywaniem cukru, to warto robić to umiejętnie, i co ważne kompleksowo. Warto zatem rozszerzyć projekt o pozostałe kategorie, przede wszystkim słodycze, czyli batoniki, czekolady, lody etc., do których produkcji zużywa się prawie o 100 tys. ton rocznie więcej cukru niż w przypadku napojów.
Rząd planuje wprowadzenie nowego podatku, tzw. opłaty cukrowej, którym objęte mają być wyłącznie napoje. W uzasadnieniu słyszymy, że to w trosce o nasze zdrowie. Dostało się tylko napojom, natomiast zupełnie pominięto np. słodycze czy słodzone piwa smakowe…
- Sektor napojowy zużywa do produkcji swoich wyrobów zaledwie ok. 19 proc. cukru spożywanego w Polsce. To niewiele, jeśli mamy na uwadze główny cel ustawy, jakim jest kształtowanie prozdrowotnych wyborów konsumentów.
Rząd wprowadza nowe podatki, bo potrzebuje pieniędzy na pokrycie wszystkich wydatków. Szacuje się, że w wyniku wprowadzenia podatku cukrowego do budżetu wpłynie dodatkowe 3,2 mld zł.
Jak podkreśla branża, polskie napoje owocowe i nektary, np. z czarnej porzeczki, to unikatowe produkty na naszym rynku, które wyróżnia wysoka zawartość naturalnego składnika pochodzącego z owoców i warzyw. Polska już w latach 70. opracowała unikalne ich receptury i utrzymuje je do dziś. Dlaczego mielibyśmy to psuć? Napoje te w zdecydowanej większości nie zawierają konserwantów ani sztucznych barwników, a ich smak czy barwę nadają warzywa i owoce rosnące w Polsce. To unikatowe rozwiązanie na skalę światową. Polski dorobek firm powinien być traktowany preferencyjnie, a państwo powinno tworzyć przyjazne środowisko do prowadzenia działalności gospodarczej. Musimy pracować nad tym, co nazywa się marką Polska, na którą składa się m.in. jakość produkcji i dobre środowisko dla przedsiębiorców.
Jeśli podatek wejdzie w życie, z jakimi konsekwencjami będą musiały zmierzyć się polskie małe i średnie firmy związane z produkcją napojów i przetwórstwem owoców i warzyw?
- Nowe regulacje dotkną ok. 70 proc. rynku tej branży. To wiąże się z realną groźbą nagłego ograniczenia zatrudnienia w tym sektorze, a także upadku części firm specjalizujących się właśnie w produkcji napojów i nektarów. Zważywszy na silne powiązanie tej działalności z krajowymi sadownikami, dostarczającymi flagowe owoce do produkcji napojów, pociąga to za sobą szereg dalszych implikacji. Do tego dochodzi np. konieczność zmiany receptur czy dostosowania produkcji i organizacji pracy pod kątem nowej regulacji. Takie zmiany wymagają wcześniejszych, szerokich konsultacji i stworzenia odpowiednich ram czasowych na dostosowanie się.
Z punktu widzenia rosnących wydatków socjalnych, a także poziomu inflacji, ograniczanie działalności i generowanie nowych obostrzeń dla przedsiębiorców jest zjawiskiem negatywnym. Wpływy do budżetu z tytułu podatku od cukru, a także szerzej z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej, nie pokryją zakładanych wydatków.

Polacy masowo ruszyli do lombardów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie