Premier zabrał głos ws. pobicia księdza w Szczecinie. „To tylko jeden z przykładów coraz częstszych przypadków przemocy wobec księży”

PLK
„Chciałbym stanowczo podkreślić, że nie ma i nie będzie przyzwolenia na tego typu działania!” – podkreślił szef rządu.
„Chciałbym stanowczo podkreślić, że nie ma i nie będzie przyzwolenia na tego typu działania!” – podkreślił szef rządu. Adam Jankowski/Polska Press
„Państwo polskie stoi na straży wolności i bezpieczeństwa wszystkich obywateli” – napisał Mateusz Morawiecki. Jak dodał, „naszym obowiązkiem jest również szacunek i ochrona symboli i obiektów katolickich, nierozerwalnie związanych z historią i kulturą Polski”. Premier poinformował na Facebooku, że rozmawiał z księdzem Marcinem z parafii pw. św. Józefa na szczecińskich Pomorzanach, który w środę trafił do szpitala z powodu ciężkiego pobicia.

„Duchowny padł ofiarą agresji mężczyzny, który wcześniej zniszczył krzyż w świątyni. Gdy ksiądz Marcin stanął w obronie kościoła i symboli wiary – został dotkliwie pobity. Na szczęście sprawca jest już w rękach policji i mam nadzieję, że spotka go zasłużona kara” – napisał Morawiecki.

Jak dodał, „to tylko jeden z przykładów coraz częstszych przypadków przemocy wobec księży i katolików oraz aktów wandalizmu i bezczeszczenia świątyń w naszym kraju”. „Chciałbym stanowczo podkreślić, że nie ma i nie będzie przyzwolenia na tego typu działania!” – podkreślił szef rządu.

„Państwo polskie stoi na straży wolności i bezpieczeństwa wszystkich obywateli, a naszym obowiązkiem jest również szacunek i ochrona symboli i obiektów katolickich, nierozerwalnie związanych z historią i kulturą Polski” – napisał Morawiecki.

W środę przed południem 33-letni mężczyzna wszedł do przedsionka kościoła pw. św. Józefa w Szczecinie i zaczął niszczyć przedmioty kultu. Złamał m.in. zabytkowy krzyż. Potem na schodach uderzył księdza, który próbował wyjaśnić sprawę. Zdarzenie zarejestrował kościelny monitoring. Duchowny ma pękniętą żuchwę. W piątek miał przejść zabieg.

Policja szybko zatrzymała napastnika. To mieszkaniec Pomorzan. Już kilka godzin później prokuratura była w posiadaniu dokumentacji lekarskiej, z której wynika, że mężczyzna nie może być na razie przesłuchany ze względu na stan zdrowia.

Niemal od razu po zatrzymaniu został przewieziony do szpitala. To oznacza, że wciąż nie może być przesłuchany. Nie wiadomo kiedy to nastąpi. Prokuratura nie ujawnia powodu hospitalizacji.

– Mężczyzna jest w szpitalu. Czynności z nim będą mogły być przeprowadzane dopiero, gdy zezwoli na to lekarz – wyjaśnia prokurator Alicja Macugowska-Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Postępowanie prowadzone jest na razie pod kątem znieważenia symboli religijnych. Od stanu obrażeń duchownego będzie zależało, czy zostanie rozszerzone np. o uszkodzenie ciała.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
metalowa pałka
To znaczy, że na bicie wszystkich innych osób premier pozwala, paranoja !!!
A
Alfred
Ale na łamanie rąk kobietą to kłamca i hochsztapler pozwala.
Dodaj ogłoszenie