Premier Tusk stawia sobie kolejne zadanie. Chce oczyścić internet

Redakcja
O pomoc w blokowaniu szkodliwych treści w internecie premier Donald Tusk zwrócił się w minioną środę do przedstawicieli organizacji pozarządowych, przedsiębiorców branży internetowej i blogerów. Rozmowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów dotyczyły barier związanych z rozwojem internetu i społeczeństwa informacyjnego.

Debata nad blokowaniem internetu i ograniczeniem wolności słowa w sieci rozpoczęła się wraz z rządowym projektem nowelizacji ustawy hazardowej, przewidującym utworzenie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych z 2009 roku. Pomysł wzbudził sprzeciw użytkowników sieci, uważających, że jest on równoznaczny z wprowadzeniem cenzury. Po spotkaniu z internautami 5 lutego 2010 roku szef rządu ogłosił, że rejestr i inne kontrowersyjne zapisy z ustawy zniknął.

Donald Tusk i ustawa medialna. Gdzie kończy się zrozumienie, a zaczyna polityczny interes?

W marcu tego roku burzę wokół cenzurowania sieci rozpętał kolejny projekt, tym razem ustawy medialnej. Planowane zmiany przewidywały między innymi nałożenie na nadawców publikujących w sieci treści audiowizualne obowiązek rejestracji w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji, dający jej prawo decydowania w kwestii wydawania pozwoleń na nadawanie. Sejm wyjątkowo szybko przeforsował kontrowersyjną ustawę. W odpowiedzi na to użytkownicy Facebooka (którego istnienie, w warunkach proponowanych przepisów, stanęłoby pod znakiem zapytania) stworzyli specjalną stronę "Wylosuj senatora i napisz mu, co myślisz o cenzurze". Przez dwa dni uczestnicy akcji kontaktowali się z członkami Izby Senackiej, chcąc wpłynąć na ich stanowisko w głosowaniu nad projektem.

Ostatecznie przepisy nie weszły w życie. - Użytkownicy internetu mają prawo wyrażać niepokój, że każda regulacja może ograniczyć wolność. Dlatego zaproponowałem senatorom, by Senat usunął z ustawy całą tę część, która ma regulować internet - oświadczył Donald Tusk podczas konferencji prasowej 16 marca. Wyraził także chęć poważnych rozmów z przedstawicielami środowiska internetowego.

"W takich warunkach Facebook nigdy by nie powstał", czyli prawda o ustawie medialnej

Zapowiadany "cykl wydarzeń związanych z informatyzacją, rozwojem internetu oraz społeczeństwa informacyjnego" rozpoczął się 6 kwietnia czatem z premierem, w którym udział wzięło 14,5 tys. osób. 7 kwietnia szef rządu spotkał się z przedstawicielami organizacji pozarządowych, blogerami, ekspertami i przedstawicielami przedsiębiorców. Rozpoczęto wtedy, kontynuowaną 18 maja, debatę o barierach związanych z rozwojem internetu oraz społeczeństwa informacyjnego.

Jednym z głównych tematów środowego spotkania była kwestia konieczności wypracowania skutecznego sposobu blokowania szkodliwych zjawisk w internecie.

Kontrowersyjne zapisy ustawy medialnej zostaną skreślone? "Internet stał się przestrzenią wolności"

- Wy musicie nam pomóc, bo uważam, że my ciągle nie umiemy zdefiniować, co naprawdę jest większym problemem: zagrożenie przestępczością pedofilską w internecie czy sama ingerencja państwa w internecie - mówił szef rządu.

Podkreślił, iż ważne jest, by nowe regulacje nie ograniczały wolności i swobód obywatelskich, choć sam nie jest pewien, czy wypracowanie takich rozwiązań jest możliwe. Wątpliwości takich nie mają za to uczestniczący w spotkaniu przedstawiciele organizacji pozarządowych. Ich zdaniem blokada szkodliwych treści bez jednoczesnego ograniczania wolności słowa jest możliwa.

Problemem jest dziś upolitycznienie mediów

Katarzyna Żyszkiewicz

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lux
psioczyli na Chiny a teraz ich rączki świerzbią żeby tylko kaganiec nałożyć i cenzure uprawiać.
?
albo przeczyszczające ?
l
laskowik
chce oczyścić internet gdyż jest to jedyny środek przekazu który go krytykuje. Konglomerat Gazeta Wyborcza + TVN + Polsat gloryfikują donalda lub udają jego krytyków. Wystarczy obejrzeć w tym samym dniu Wydarzenia i Fakty W obu tych programach wiadomości są jednakowo interpretowane i coraz częściej z powołaniem się na Gazete Wyborczą. Scenariusz powielany z Rosji putinowskiej
Dodaj ogłoszenie