Premier Tusk i sentymentalna iluzja

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Politycy PO mieli jedno magiczne słowo klucz: "projekt". Nie mówili inaczej o swojej działalności publicznej, liczyło się tylko "dobro projektu", ważny był tylko "projekt". Tak tłumaczono w wewnętrznych rozmowach niepopularne decyzje czy rozstania z takimi politykami jak Paweł Piskorski, Jan Rokita, to słowo klucz padało przy dymisjach Grzegorza Schetyny czy Mirosława Drzewieckiego. I gwoli ścisłości: nie chodziło w tym sformułowaniu o projekt partyjny, tylko ideowy. Chodziło o duże słowa, plan modernizacji i reform.

Dlatego gdy Grzegorz Schetyna pytany przez Kamila Durczoka: "Jak tam projekt?", odpowiedział: "Co to jest projekt?", przecierałem oczy ze zdumienia. Oto jeden z architektów Platformy Obywatelskiej, choć odsunięty dziś na boczny tor, między wierszami przyznaje, że coś się porwało, i to grubo, w szwach.

CZYTAJ TEŻ: Buła: Emerytury - jakie by tu zrobić referendum?

Oczywiście, można to potraktować tylko jako złośliwy docinek polityka upokorzonego i zdegradowanego w hierarchii politycznej. Tak mogłoby być, gdyby premier Donald Tusk wciąż był na fali. Tylko że w sytuacji kryzysowej dla rządu, jak nigdy dotąd widać pęknięcie w samej Platformie. Oto bowiem mamy wieżę, w której samotnie tkwi gabinet Tuska, i jakąś armię maruderów, jaką jest jej zaplecze polityczne. Sejmowy klub PO jakby rozpierzchł się zdezorientowany po okolicy, zalegając po okolicznych karczmach.

Gołym okiem widać, że dziś przewraca się pewna koncepcja, oparta wyłącznie na silnym przywództwie Donalda Tuska. Nikt z obecnych centurionów Platformy nie stanowi wsparcia dla własnego rządu, na czele z nijaką marszałek Sejmu użalającą się w wywiadach, że minister zdrowia w sytuacji kryzysowej nie skorzystał z jej doświadczenia. Nikt nie ma chęci bronić Tuska, co jest zresztą zrozumiałe po latach jego twardych rządów w partii. Rząd słabnie w oczach i nie jest to kwestia mediów czy "przekręcenia wajchy", tylko sumy wszystkich błędów popełnionych w ciągu niespełna stu dni rządów.

Paradoksalnie dzieje się to w chwili, gdy rząd Tuska sformułował plan najambitniejszej reformy w czasie całych rządów Platformy Obywatelskiej, reformy systemu emerytalnego. Jest to zarazem największe wyzwanie i największa rafa, jaka może się przydarzyć każdemu gabinetowi i kosztować go bardzo wiele punktów w sondażowych słupkach. Słaby gabinet potykający się o własne nogi nie przeprowadzi tej reformy, zwłaszcza w obliczu nadciągających protestów społecznych przeciwko tej skądinąd niezbędnej reformie.

Premier ma przed sobą dwie drogi. Może nadal dociskać kolanem, pokazywać determinacje i patrzeć, jak spadają notowania, licząc, że Euro albo wiosna poprawią nastroje. Przeczekać sondażowy kryzys. Dotąd to działało, jeśli jednak pojawią się kolejne wpadki, niechybnie dojdzie do przesilenia jeszcze w trakcie tej kadencji. Bo też bez specjalnych przyrządów optycznych widać, że tolerancja dla błędów jest już minimalna. Jest też dobrze znana premierowi druga metoda: ucieczka do przodu, poświęcenie kilku głów, czyli pokazanie, że wciąż rządzę na tym okręcie. Tylko wówczas musi przyznać się do błędu, że zaproponowana przez niego samego autorska koncepcja rządu była błędem. Raczej obstawiam, nawet wbrew moim redakcyjnym kolegom, że wybierze to drugie wyjście. Sentymentalna iluzja dotyka zwykle starszych panów, a myślę, że Donald Tusk jest wciąż za młody na sentymenty. Na pewno nie powinien być sentymentalny, jeśli chce dotrwać do końca kadencji.

Paweł Siennicki

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gymnd
Kiedy pierwotnie skomentowal Kliknalem- Powiadamiaj mnie opinie sa dodanej pole i teraz za kazdym razemuwaga zostanie dodany uzyskac 4 -maile z identycznym komentarzem. Czy istnieje sposob ewentualnie mozna usunac mnie z tego serwisu ? Dzieki!
G
Gość
apel do rządu
Ś
Śledź
kiedy notowanie spadnie
koledzy Go nie żałują
jeszcze w mediach go tratują.

Chyba trafną diagozę dolegiwości rządu niestety postawił red. Sekielski, który powtórzył za mną, że rząd nie ma pomysłu ani sposobu na komunikację ze społeczeństwem.
W glorii chwały postąpił jak nierozważny maszynista pociągu który osiągnowszy prędkość podróżną przestał dosypywać węgla do kotła. Podobnie jest w reklamie. Coca Cola nie przestaje się reklamować pomimo, że marka jest powszechnie znana. Tusk zakładając na głowę wieniec laurowy nie przemyślał sprawy, ze gdy wieniec uschnie, nie podlewany właściwą propagandą wyprzedzającą, przemieni się w koronę ale cierniową.
Może za bardzo uwierzył w mądrość narodu, że w obliczu przyszłych zagrożeń społeczeństwo spolegliwie zgodzi się na uwierające go ograniczenia. Niestety oprócz scenariusza przedłużenia wieku emerytalnego nie przedstawił sugestywnego obrazu strat jakie społeczeństwo może ponieść gdy nie zrobimy tych reform. Nie przedstawił też ani nawet nie zamierzał przedstawić kroków które uchroniłyby pracowników mniej wydolnych fizycznie i intelektualnie przed widmem bezrobocia i tym samym całkowitej katastrofy osobistej. Ani słowa o tym.
Gdyby czytał Machiavellego dowiedział by się, że nie ma rzeczy trudniejszej do przeprowadzenia ani wątpliwej co do wyniku, jak przewodnictwo w reformowaniu, albowiem reformator będzie miał przeciw sobie wszystkich tych, którym ze starymi przepisami było dobrze, a ostroznymi jego przyjaciółmi będą ci, którym z nowymi ustaleniami (reformami) będzie dobrze. I jeszcze jedna cenną radę Machiavelli daje rządzącym. Muszą się zastanowić, czy aby przeprowadzić swoje dzieło muszą prosić, czy moga zmuszać. W pierwszym wypadku wyjdą zawsze źle na tym i nie dojdą do niczego, lecz gdy zależą wyłącznie od siebie i moga posłuszeństwo wymusić, w takim razie rzadko kiedy przegrywają. Wielu przywódców - reformatorów pada ze swoimi reformami, gdy tylko lud stracił zaufanie do nich, a oni nie potrafili utrzymać w stałości tych, którzy mu wierzyli, ani też wzbudzic ufności w tych którzy mu nie wierzyli. Reformatorzy tylko swą dzielnościa mogą przezwyciężyć trudności w postępowaniu. Tyle Machiavelli.
Jeżeli okażesz słabość to Cię zniszczą lub wykorzystają. Łaska ludu na pstrym koniu jeździ.
Tusk podejmuje rozmowy z różnymi partiami. To nic nie da. Oczywiście może w czasie rozmów obiecywać coś jednym a straszyć drugich. Jedno jest pewne. Zarówno PIS jak SLD okopali sie na swych pozycjach i nic nie utargują. Gdyby wybory były lada moment wówczas takie trwanie na swych pozycjach miałoby jakiś sens. Ale wyborów nie ma i Tusk nie abdykuje. Jedynie PSL może, ale nie musi coś dla siebie i swoich wyborców ugrać.
PIS i SLD może jednak wiele stracić. Dlaczego? Warto pomyśleć jak będą się czuli wyborcy PIS i SLD, gdy jednak po wprowadzeniu dłuższego czasu pracy, a prawdopodobnie to sie stanie, świat się nie zawali, emerytury wzrosną i nie będzie problemu bezrobocia. Co wówczas?
A co sie stanie i co pomyślą wyborcy PIS i SLD gdy plan reform emerytalnych nie przejdzie i nastąpi rzeczywisty spadek emerytur, budżet sie nie domknie, będa musiały wzrosnąć drastycznie podatki i spadnie siła nabywcza ludności, aPolska podzieli los Grecji?
O ile w pierwszym przypadku gdy los się do nas uśmiechnie i przedłużenie wieku emerytalnego przyniesie wymiernme korzyści wówczas elektorat PIS i SLD jeszcze przełknie i zapomni że obie partie były przeciwne. Ale gdy sytuacja sie radykalnie nam pogorszy, starcimy emertury, bo nie zrobi sie reformy emerytalnej to tego wyborcy PIS-owi i SLD nie darują. Straty sie nie daruje.

No ale może nie będzie tak źle. PIS wymyśli receptę na kryzys i nam wszystkim zaplikuje po jednej czarnej teczce. Nikt wówczas nie wychyli głowy w proteście. Będzie OK . Jak z tym lekarstwem na katar. Najlepsza jest mikstura na przeczyszenie. Zakatarzony będzie się bał kichnąć.
a
alina-halina
Przestudiowałam ją ponownie !! i co odkryłam ??? gdyby tak policzyć w procentach to 80% obecnych członków lub sympatyków PO urodzonych przed rokiem1965 !!! znajduje sie na tych listach !! przypadek czy reguła i zasada !!
w
w.
raczej chęć utrzymania taniej siły roboczej w sytuacji gdy młodzi uciekają za granice trzeba zagonic starych do roboty na Pana Pracodawcę. By robili do śmierci.
G
Gość
któremu wszystko, co polskie jest obce... Tusk specjalnie wrzucił na scenę polityczną pajaca z Biłgoraja promującego narkomanię. Salon lewacko-liberalny wajche przestawił właśnie na Palikota (nagłe zapotrzebowanie na wizyty tego pana we wszystkich telewizorniach nie wzięło się znikąd)...

A Palikot odwalił ostatnio, chyba się najarał ziół czy marihuany i zebrało mu się na szczerość:

"POLACY WINNI WYZBYĆ SIĘ POLSKOŚCI."
I to jest przerażający cel lewicy. Stąd lekcje historii - do kasacji, mniej polskiego, więcej wuefu! Potrzebne są głupawe. nieświadome, silne parobki dla Europy. Polska ich dostarczy.
J
Jacek
Już chciałem zamieścić wpis, że podwyższanie wieku to nie żadna reforma, ale przejrzałem wpisy i natrafiłem na ten. Przyłączam się. To, że dziennikarze nazywają to reformą, jest zwyczajnym lizusostwem, chęcią obrony Tuska przed słuszną krytyką. No i świadectwem, że maja narzuconą autocenzurę.
l
leon
głupi.Nie zasługujem na nic lepszego.Nic tylko walic w mordę i patrzec czy równo puchnie.
c
cezar
Ja nie twierdzę, że Tuskowi i ferajnie nie spada, ale jeżeli w tym samym momencie rośnie Palikotowi to ja wielkich powodów do radości nie widzę.

Najważniejsze w tym momencie jest to, abyśmy nie dali sobie wmówić, jak chcą mainstreamowe media, że Platforma Obywatelska i Ruch Palikota to byty oddzielne, z których jeden to są rządzący, a drugi to prawdziwa opozycja.

Ile razy można dawać się nabierać na tę samą kiwkę powtarzaną przez okrągłostołowych geszefciarzy cyklicznie, czyli zawsze wtedy, kiedy zaczyna szybko uchodzić powietrze ze z mozołem pompowanego balonu?

Kiedy traciła moc Unia Wolności, a więc jeden z przedstawicieli magdalenkowego oszustwa to natychmiast, aby zachować status quo uaktywniał się jakiś „tenor-doradca” ze służb, typu generał Czempiński i robił za akuszera przy narodzinach „nowej politycznej jakości”.

Tak przecież powstała Platforma Obywatelska i podobnie rzecz się ma z Ruchem Palikota, któremu „doradza” generał Marek Dukaczewski i patronuje Jerzy Urban.

„Ekscentryczny milioner” z Biłgoraja jest tylko gębą z plasteliny do wynajęcia i wymodelowania lub jak kto woli zadaniowania, raz rzucaną na front ideologiczny w przebraniu ultra-katolika innym razem wystrojony na lewackiego postępowego błazna. Ot, zwykły klaun, któremu gagi piszą „starsi i mądrzejsi”.
m
max wyborca pis
platforma ma przed sobą jakiś rok PYTANIE CO JĄ NAJPIERW ROZWALI ICH NIEKOMPETENCJA,KRYZYS, CZY PROJEKT ! a może wszystko na raz ! Tak czy owak pętał na szyjce PO zaczyna się zaciskać a wiadomo trup przed śmiercią wierzga nogami - Wniosek ?- trzeba temu trupowi związać nogi aby nikogo z egzekutorów nie kopnął !
W
Władyslaw Groński
Zaganianie do pracy 67-letnich staruszek ,które przepracowały życie i wychowały kilkoro dzieci to zwyczajne paskudne draństwo.I nic więcej ponad to nie można napisać.Mam gorącą nadzieję że naród nie dopuści do czegoś takiego tak jak nie dopuścił zgody na ACTA.
B
Bezradny wyborca
Dlaczego piszecie REFORMA EMERYTALNA. Przecież poza próbą zagonienia staruszków do pracy, której nie ma i nie będzie jest to próba odroczenia wypłacania emerytur o 2 lub 7 lat, czyli zaoszczędzenia budżetowych pieniędzy. Piszcie zgodnie z prawdą jest to WYŁĄCZNIE PRÓBA PODNIESIENIA WIEKU EMERYTALNEGO. Reforma byłaby wtedy gdyby Tusk chciał zrównać prawa emerytalne wszystkich Polaków, czy to mundurowych czy górników, nauczycieli, określił identyczne zasady płacenia składek i takie same zasady ich wypłacania. I proszę nie pisać o 67-letnim policjancie czy nauczycielu. A np. kominiarzem niby można? Niedawno w TV występowała funkcjonariuszka PO niejaka Kozłowska i tłumaczyła, że nikt nie powinien liczyć na to, że będzie wykonywał całe życie ten sam zawód i z tym się akurat zgadzam, jeżeli dotyczy to mundurowych itd.
d
dopóty dopóki
"Paradoksalnie dzieje się to w chwili, gdy rząd Tuska sformułował plan najambitniejszej reformy w czasie całych rządów Platformy Obywatelskiej, reformy systemu emerytalnego."

Co jest ambitnego w zagonieniu ludzi dłużej do pracy? Jakiego rodzaju są to ambicje?

Podaję przykład rzeczywiście ambitnych zadań dla KAŻEGO rządu:
- obniżenie podatków
- ograniczenie biurokracji
- usprawnienie sądownictwa
- poprawa infrastruktury
- poprawa bezpieczeństwa wewnętrznego
- poprawa obronności
- ograniczenie deficytu
- skonstruowanie budżetu zadaniowego
- ograniczenie administracji
itd.
K
Krasi
Cały czas było straszenie wyborców PiSem a z tym Projektem to jest sprawa drugorzędna. Potem było odwracanie uwagi Palikotem od bieżaćych problemów, czyli wprowadzanie tzw. "tematów zastępczych", mówienie o tym że kryzysu nie ma, zilona wyspa itd. Euro 2012 tylko "lekko zdusi pożar" i jak to mawiją czesi: to se ne vrati ...
Dodaj ogłoszenie