Premier odwołał Rapackiego. Czy jego los podzielą także szef BOR i szef policji?

Redakcja
- Premier Donald Tusk odwołał wiceministra spraw wewnętrznych Adama Rapackiego - poinformował we wtorek rzecznik rządu Paweł Graś. Wniosek o odwołanie Rapackiego złożył do premiera minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do resortu, równocześnie powołane zostały dwie osoby na stanowiska podsekretarzy stanu w MSW. Następcą Rapackiego - według informatora - jest doradca w gabinecie politycznym szefa MSW Michał Deskur. Pytana o to rzeczniczka ministerstwa Małgorzata Woźniak nie chciała ujawnić żadnych szczegółów. Powiedziała jedynie, że informacje będę przekazane w środę na konferencji prasowej. W konferencji tej ma też wziąć udział sam Rapacki.

Woźniak wcześniej poinformowała, że wniosek o odwołanie Rapackiego został przekazany premierowi w poniedziałek późnym wieczorem. "Wcześniej minister Cichocki rozmawiał z wiceministrem Rapackim" - powiedziała. Nie chciała ujawnić przyczyn odwołania.

Czytaj także: "Dymisja Rapackiego to eliminowanie ludzi Schetyny. Tusk jest zawistny"

Jak podał wtorkowy "Dziennik Gazeta Prawna", powodem dymisji Rapackiego mogły być prace nad reformą systemu emerytalnego mundurowych. Informatorzy gazety spekulowali, że mogło do niej dojść, bo rząd będzie próbował zmieniać zasady odchodzenia na emeryturę tym, którzy już są w służbie. Woźniak jednak zaprzeczyła, by powodem odwołania Rapackiego były kwestie związane z emeryturami. Gazeta na swoim portalu internetowym podała również, że zdymisjonowany w najbliższym czasie ma być komendant główny policji Andrzej Matejuk. Zmiany mają dotknąć też szefa BOR Mariana Janickiego.

Rapacki jako wiceminister nadzorował nie tylko policję i BOR, pełnił też funkcję przewodniczącego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Turnieju EURO 2012. To właśnie Rapacki razem z komendantem głównym policji Andrzejem Matejukiem opracowali szereg rozwiązań, które mają ułatwić walkę z przestępczością stadionową. Jednym z takich pomysłów są utworzone w lutym ubiegłego roku w policji specjalne zespoły do walki z przestępczością pseudokibiców.

Czytaj także: Rapacki: Kibole nie obalają rządów. Skutek ich działań jest nawet odwrotny

Jest emerytowanym nadinspektorem policji. Pracę w policji rozpoczął w 1980 r., a od roku 1988 był związany z KGP. Zajmował się problematyką przestępczości zorganizowanej, gospodarczej i narkotykowej. W latach 1996-1997 był dyrektorem Biura do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Komendy Głównej Policji. Był twórcą i pierwszym dyrektorem Biura ds. Narkotyków Komendy Głównej Policji. W wyniku połączenia tych dwóch biur powstało Centralne Biuro Śledcze KGP.
W latach 1999-2000 Rapacki był komendantem wojewódzkim policji we Wrocławiu, a od września 2000 roku powołano go na stanowisko zastępcy komendanta głównego policji. Pełnił tę funkcję do 2003 r., zajmując się nadzorem nad pionem policji kryminalnej. To za jego czasów wykryto tzw. aferę starachowicką. Według nagrań z podsłuchu prowadzonego przez policję, w marcu 2003 ówczesny poseł SLD Andrzej Jagiełło zadzwonił do radnych SLD w Starachowicach i powołując się na informacje otrzymane od ówczesnego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Zbigniewa Sobotki, ostrzegł ich o planowanych aresztowaniach. Cała sprawa dotyczyła gangu i działaczy samorządowych, podejrzewanych o współpracę z nim.

Czytaj także: "Dymisja Rapackiego to eliminowanie ludzi Schetyny. Tusk jest zawistny"

W latach 2004-2006 Rapacki pełnił funkcje: I radcy ambasady RP w Wilnie oraz oficera łącznikowego policji na Litwie, Łotwie i Estonii.

Czytaj także: Rapacki: Kibole nie obalają rządów. Skutek ich działań jest nawet odwrotny

Za czasów PiS, od stycznia do września 2006 roku, był małopolskim komendantem wojewódzkim policji. Z tej funkcji został odwołany po sprawie gangstera, który w jednym z krakowskich barów zastrzelił swoją byłą partnerkę, jej znajomego i ranił ojca kobiety. Pod zgodą na wydanie mu pozwolenia na broń podpisał się Rapacki. Kontrola KGP wykazała, że pozwolenie to zostało wydane z naruszeniem procedur. Zdymisjonowani zostali też policjanci z krakowskiego CBŚ. Media spekulowały jednak, że prawdziwym powodem tej dymisji były kwestie polityczne - chodzić miało o to, że Rapacki nie zgadzał się na podsłuchiwanie prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Informacja o zbieraniu haków na Majchrowskiego zaprzeczał wówczas m.in. ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

kibiców. Albowiem w/w wypełniając POlecenia z Czerstwej próbowali walczyć z kibicami. Prawdopodobnie matoł uznał że tę walkę przegrał a więc poświęcił w/w pomatołków. A tak wiernie panu służyli a tu brutalny kop w dupę. I żaden przygłup Pablo55 tego nie zmieni. Pablo55 co tam u was w Tworkach ? Czy to prawda że piłeś brudzia z Niesiołem ?

s
siusiu

jak jego kol.na białorusi,wszystko musi mieć POd swoim butem.

R
Rząd POmyleńców

Musiał glina-fachowiec ustąpić miejsce koledze ministra ? Rząd pięknisiów i pijarowców ! Istny dom wariatów !

p
polo

Wydał pozwolenia na broń psychopatycznemu gangsterowi !
Czy to może być tylko przypadek ?

Dodaj ogłoszenie