Premier Mateusz Morawiecki na kwarantannie. „Miałem kontakt z osobą zakażoną”

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Szef rządu dodaje, że jest w „stałym kontakcie ze swoimi współpracownikami”, a rząd pracuje normalnie. Adam Jankowski/ Polska Press
- Dowiedziałem się, że w ubiegły piątek miałem kontakt z osobą, która przeszła pozytywny test na Covid-19. Zgodnie z zasadami sanitarnymi udaję się na kwarantannę – poinformował we wtorek szef rządu Mateusz Morawiecki.

W krótkim filmie udostępnionym na Facebooku, premier Mateusz Morawiecki poinformował, że ponieważ dowiedział się, iż w ubiegły piątek miał kontakt z osobą zakażoną kornaowrusem, udaje się na kwarantannę.

Szef rządu dodaje, że jest w „stałym kontakcie ze swoimi współpracownikami”, a rząd pracuje normalnie.

- Rada Ministrów odbędzie się, zresztą tak jak przez ostanie kilka miesięcy, w formule wideokonferencji. Życzę wszystkim zdrowia uważajmy na siebie i na swoich bliskich. Stosujmy się również do zasad, czyli dezynfekcja , dystans i maseczki – apeluje premier.

Dziś szef rządu o godz. 14.30 spotka się na wideokonferencji z opozycją, aby rozmawiać o sytuacji związanej z pandemią koronawirusa w Polsce.

MASKI FFP2 ORAZ KN95 Z FILTREM, PRZYŁBICE, ŚRODKI DO DEZYNFEKCJI, OKULARY I INNE PRODUKTY PROFILAKTYCZNE PRZECIWKO WIRUSOM I BAKTERIOM >> Sprawdź w naszym sklepie <<

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze 35

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
abadon

Czy to jakaś mafijna banda w maskach? Nie, to nowy rząd PiS-dzielców

M
Mariola
14 października, 8:16, Gość:

Nadal koronaidioci w amoku "udowadniania" . Żałosne imbecyle nie widzą "twardych" dowodów . Ogólna zasada jest taka , że imbecyl NIGDY nie widzi dowodów , ponieważ gdyby widział , nie byłby wtedy imbecylem. Proste.

"mhjunior007

wczoraj

Krótka lekcja matematyki i logiki:

W roku 2019 na grypę (według oficjalnych danych) zachorowało w Polsce 3,6 miliona osób. Hospitalizacji wymagało 7,8 tys. chorych na grypę.

Czyli - w przybliżeniu - dwie na tysiąc.

Jedna osoba chora na grypę zaraża średnio 1,3 osoby.

Jedna osoba chora na kowida zaraża średnio 2 osoby.

Ale dla ułatwienia obliczeń i żeby założyć optymistyczny scenariusz, załóżmy, że ten współczynnik jest taki sam.

W przypadku kowida hospitalizacji wymaga blisko 10% - sto na tysiąc.

Jeśli pozwolimy kowidowi rozprzestrzenić się tak, jak grypie (na grypę mnóstwo osób jest zaszczepionych, inni posiadają przeciwciała po przechorowaniu, ale znów załóżmy optymistyczny scenariusz, że nie zarazi się więcej a tyle samo) - to hospitalizacji wymagać będzie 360 tysięcy osób. W podwójnie optymistycznym scenariuszu, oczywiście. Równie dobrze, biorąc pod uwagę współczynnik zarażania i brak szczepionek, skutecznych leków i przeciwciał, może to być 720 tys. Albo milion wymagających opieki szpitalnej.

Wszystkich łóżek we wszystkich szpitalach mamy 220 tys, w zakaźnych około 20 tys, wolnych około 10 tys. Lekarzy zakaźnych jest 1200, ale w szpitalach około 700.

Gdzie położymy 360 tys ludzi, kto ich będzie leczył?

Negacjonści - przestańcie wmawiać ludziom, że kowid to żaden problem, bo umarł tylko milion ludzi. Bredzicie. Albo nie macie pojęcia o czym mówicie, albo celowo, cynicznie okłamujecie ludzi.

Od samego początku rządy wprowadzają lockdowny, obowiązkowe odstępy i maseczki, by nie załamały się systemy opieki zdrowotnej, by ludzie nie umierali w poczekalniach, na podłogach, na parkingach szpitalnych. Tak, jak było w Lombardii, w Madrycie, w Barcelonie. Od początku jasno i głośno to tłumaczą. Kto tego nie rozumie? Chyba ktoś, kto nie potrafi liczyć na poziomie ostatnich klas podstawówki."

Masz rację.

G
Gość

Nadal koronaidioci w amoku "udowadniania" . Żałosne imbecyle nie widzą "twardych" dowodów . Ogólna zasada jest taka , że imbecyl NIGDY nie widzi dowodów , ponieważ gdyby widział , nie byłby wtedy imbecylem. Proste.

"mhjunior007

wczoraj

Krótka lekcja matematyki i logiki:

W roku 2019 na grypę (według oficjalnych danych) zachorowało w Polsce 3,6 miliona osób. Hospitalizacji wymagało 7,8 tys. chorych na grypę.

Czyli - w przybliżeniu - dwie na tysiąc.

Jedna osoba chora na grypę zaraża średnio 1,3 osoby.

Jedna osoba chora na kowida zaraża średnio 2 osoby.

Ale dla ułatwienia obliczeń i żeby założyć optymistyczny scenariusz, załóżmy, że ten współczynnik jest taki sam.

W przypadku kowida hospitalizacji wymaga blisko 10% - sto na tysiąc.

Jeśli pozwolimy kowidowi rozprzestrzenić się tak, jak grypie (na grypę mnóstwo osób jest zaszczepionych, inni posiadają przeciwciała po przechorowaniu, ale znów załóżmy optymistyczny scenariusz, że nie zarazi się więcej a tyle samo) - to hospitalizacji wymagać będzie 360 tysięcy osób. W podwójnie optymistycznym scenariuszu, oczywiście. Równie dobrze, biorąc pod uwagę współczynnik zarażania i brak szczepionek, skutecznych leków i przeciwciał, może to być 720 tys. Albo milion wymagających opieki szpitalnej.

Wszystkich łóżek we wszystkich szpitalach mamy 220 tys, w zakaźnych około 20 tys, wolnych około 10 tys. Lekarzy zakaźnych jest 1200, ale w szpitalach około 700.

Gdzie położymy 360 tys ludzi, kto ich będzie leczył?

Negacjonści - przestańcie wmawiać ludziom, że kowid to żaden problem, bo umarł tylko milion ludzi. Bredzicie. Albo nie macie pojęcia o czym mówicie, albo celowo, cynicznie okłamujecie ludzi.

Od samego początku rządy wprowadzają lockdowny, obowiązkowe odstępy i maseczki, by nie załamały się systemy opieki zdrowotnej, by ludzie nie umierali w poczekalniach, na podłogach, na parkingach szpitalnych. Tak, jak było w Lombardii, w Madrycie, w Barcelonie. Od początku jasno i głośno to tłumaczą. Kto tego nie rozumie? Chyba ktoś, kto nie potrafi liczyć na poziomie ostatnich klas podstawówki."

G
Gość
13 października, 17:01, AB:

Jak dla mnie ta cała epidemia jest jak czarna Wołga. Wszyscy wkoło przekonują że jest, jeździ, ludzi porywają. Gdy sam zaczynasz szukać – okazuje się że za cholerę jej nigdzie nie ma. Twarde dane statystyczne wcale nie wskazują na epidemię czegokolwiek tak jak uporczywe poszukiwania nie pozwalają odnaleźć czarnej Wołgi. Pytasz ludzi czy u kogoś w rodzinie ktokolwiek znikł? Nie znasz takich ludzi. Propaganda. Nic ponadto. Ta sytuacja jest poniżająca wielotorowo. Przede wszystkim jak można być po prostu takim psycholem, żeby wbrew rzeczywistości twierdzić takie bzdury

"...Na wykresie widać wyraźnie, że zachorowalność na grypę gwałtownie i niewytłumaczalnie spadła dokładnie w momencie wybuchu paniki z powodu zagrożenia koronawirusem. To tak – jak zauważa – jakby ludzie przestawali zapadać na grypę lub… zamiast rozpoznawanej dotychczas grypy zaczęto rozpoznawać inną infekcję – COVID-19.

Zdaniem dr. Martyki wytłumaczenia są co najmniej dwa. – Albo w ubiegłych latach były także infekcje wywołane wirusami z grupy „korona”, te wirusy przecież atakują nas już od dziesiątków lat. Tylko nikt wówczas nie robił z tego problemu. Albo teraz pacjentów, wykazujących typowe objawy grypowe, bada się pod kątem koronawirusa i stwierdza się jego obecność w badaniach, których dokładność jest niejednokrotnie podważana i zamiast grypy rozpoznaje się zakażenie COVID-19 – powiedział w „SE”.

No bo co się stało nagle z zachorowaniami na grypę od marca 2020? Dlaczego ich liczba gwałtownie spadła? Jeśli to co mamy teraz, to zupełnie inny rodzaj infekcji, to ilość zachorowań na grypę powinna pozostać na porównywalnym poziomie jak w ubiegłych latach – dodał.

Lekarz zgodził się, że liczba ofiar (350 tys.) oznaczonych z powodu Covid-19 jest faktem i każda śmierć jest tragedią, ale też śmierć jest naszą rzeczywistością i każdego dnia na całym świecie – z różnych powodów umiera do 200 tys. osób.

Co roku umiera z głodu około 11 milionów dzieci poniżej 5. roku życia, to znaczy 30 tys. małych dzieci dziennie! W ciągu zaledwie dwóch tygodni umrze tych małych dzieci tyle, co na całym świecie zmarło dotychczas z powodu określanego jako COVID-19. A do tego dochodzą zgony z głodu u starszych dzieci, osób dorosłych. Co jest dla Pana bardziej frapujące? Jeśliby Panu naprawdę zależało na ratowaniu życia ludzkiego i gdyby to od Pana zależało, to gdzie skierowałby Pan działania, aby zmniejszyć śmiertelność? – pytał dr Martyka..."

https://www.glosgminny.pl/nie-umieramy-juz-na-grype-a-umieramy-na-c-19-lekarz-prezentuje-dane/

G
Gość
13 października, 14:03, Gość:

ALE SIĘ POSRAŁ PRZED ROLNIKAMI , [wulgaryzm] PINOKIO !!!

13 października, 14:12, Gosc:

Najlepszy był szumowski, najpierw, mówi że maseczki nie chronią, potem wprowadza nakaz noszenia, potem kupuje respiratory od jakiegoś handlarza bronią, potem mówi żeby nie latać np do Hiszpanii, a sam poleciał, potem był chory ale po 1.dni ozdrowiał. Tak wygląda całe państwo odkąd rządzi pisiorstwo. Tydzień w tydzień, dzień w. Dzień

O maseczkach wypowiadał się minister profesor w lutym...

"Szumowski kpi o maseczkach Luty 2020"

https://streamable.com/lsm76e?fbclid=IwAR0O-Z_sijwojig3vyCscRHH6b_h2JgDkqofXgbPRPCJMOu9VNT2AI508m4

G
Gość
13 października, 19:24, AB:

Gdzie był reżim pisowski, kiedy w 2019 roku na zapalenie płuc umarło 12000 Polaków, umierało tysiąc Polaków i Polek miesięcznie...! Widzieliście wtedy milicjantów wlepiających mandaty za brak szalika i czapki..?

W 2018 roku zmarło najwięcej Polaków od czasu wojny- ponad 414 tysięcy.

Gdzie był wtedy minister od "zdrowia"?

G
Gość
13 października, 20:45, Gość:

Niemożliwe żeby wirus zaatakował bezmuzga

Gorzej, to jest wyrachowanie.

A Naród śpi...

G
Gość

Przecież mówił że koronaświrus jest w odwrocie ale go w. uja zrobił

G
Gość

Niemożliwe żeby wirus zaatakował bezmuzga

G
Gość
13 października, 18:23, Gość:

A teraz wszyscy razem!

W rytm świątecznej reklamy coca cola!

Coraz bliżej jarka, coraz bliżej jarka.

Dobre hehehe

c
czaq
13 października, 18:45, Gość:

W jakim my kraju żyjemy...Rząd mówi, że jest gotowy na epidemie. Rząd owszem jest.Premier na kwarantannie ma specjalna rezydencję do izolacji, Kowalski musi odbyć ją z rodziną.Poseł pisu ciut zakaszlał i w godzinę miał test, Kowalski czeka kilka dni na wyniki. Rząd ma swój szpital, Kowalski umiera w karetce pod SORem.Odczynników do testów brakuje a Sasin przepier... lekką ręką 70 milionów naszych pieniędzyRząd sobie poradzi, Kowalski co najwyżej może zejść na chorobę współistniejącą...

życie kolego, życie!

nie wiem czy mam się śmiać czy płakać jak czytam, że jakiś poseł ma koronawirusa ale nie ma objawów - to skąd wie, że go ma - przecież bez objawów nie testują!

A
AB

Gdzie był reżim pisowski, kiedy w 2019 roku na zapalenie płuc umarło 12000 Polaków, umierało tysiąc Polaków i Polek miesięcznie...! Widzieliście wtedy milicjantów wlepiających mandaty za brak szalika i czapki..?

G
Gość

W jakim my kraju żyjemy...Rząd mówi, że jest gotowy na epidemie. Rząd owszem jest.Premier na kwarantannie ma specjalna rezydencję do izolacji, Kowalski musi odbyć ją z rodziną.Poseł pisu ciut zakaszlał i w godzinę miał test, Kowalski czeka kilka dni na wyniki. Rząd ma swój szpital, Kowalski umiera w karetce pod SORem.Odczynników do testów brakuje a Sasin przepier... lekką ręką 70 milionów naszych pieniędzyRząd sobie poradzi, Kowalski co najwyżej może zejść na chorobę współistniejącą...

G
Gość

A teraz wszyscy razem!

W rytm świątecznej reklamy coca cola!

Coraz bliżej jarka, coraz bliżej jarka.

a
abadon

Poszła w świat straszna informacja, że wielka żydowska osobowość Polski pan premier Morawiecki jest na kwarantannie. Już gorszego nieszczęścia Polskę nie mogło spotkać. Jego Eminencja Biskup Długosz powinien w związku z tą wielką tragedią odprawić mszę św. w intencji wyzdrowienia zbawcy narodu porównywanego do Ewangelisty św. Mateusza. Dobrze by było również żeby Bp. Długosz ogłosił również odpust w całej Polsce w intencji wyzdrowienia zbawcy…

Dodaj ogłoszenie