Prawie jak w Hiszpanii: W 38 powiatach Polski bezrobocie wynosi ponad 25 procemt

Joanna Pieńczykowska
"Szukam pracy bezskutecznie już od ponad półtora roku, od czasu, kiedy skończyłem studia, nie mam już zasiłku, a kolejne wyprawy na rozmowy kwalifikacyjne do większych miast nic nie dają, mam już wyrzuty, że narażam tylko rodziców na koszty" - napisał do naszej redakcji zdesperowany pan Tomasz. Mieszka w Słupsku. Bezrobocie przekroczyło tam już poziom 22,3 proc.

Takich powiatów, w których bezrobocie przekroczyło poziom 20 proc., jest w Polsce grubo ponad sto - wynika z najnowszych danych GUS. W 38 powiatach w Polsce przekracza 25 proc.

Najgorsza sytuacja panuje w powiecie szydłowieckim w województwie mazowieckim - zarejestrowanych jest 37 proc. osób zdolnych do pracy. W czterech kolejnych powiatach bezrobocie przekroczyło poziom 30 proc., tj. w piskim i braniewskim (województwo warmińsko-mazurskie), nowodworskim (woj. pomorskie) i radomskim (woj. mazowieckie).

Sytuacja w tych powiatach jest znacznie trudniejsza niż w pozostałych rejonach kraju. Z grudniowych danych GUS wynika, że w końcu roku średnia stopa bezrobocia w całej Polsce wzrosła do 13,4 proc. W urzędach pracy zarejestrowanych było prawie 2 mln 137 tys. osób. Dla porównania: w grudniu 2011 r. - niecałe 2 mln.

Wzrost bezrobocia to efekt spowolnienia w gospodarce. Firmy odczuwają coraz gorszą koniunkturę, spowodowaną m.in. recesją w strefie euro. Polski produkt krajowy brutto wzrósł w ubiegłym roku tylko o 2 proc., podczas gdy rok wcześniej wzrost gospodarczy sięgał 4,3 proc. Efekt? Przedsiębiorstwa wstrzymują zatrudnianie pracowników, a coraz częściej redukują etaty. - Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale spadło w skali roku o 0,6 proc. - podał GUS.

Coraz więcej też firm upada. Z danych Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych wynika, że w styczniu 2013 r. sądy ogłosiły o 30 proc. więcej upadłości niż w tym samym miesiącu przed rokiem.

Prognozy na przyszłość nie są niestety optymistyczne. Wprawdzie styczniowe badania koniunktury GUS wskazują, że nastroje przedsiębiorców poprawiają się, np. firmy przetwórstwa przemysłowego przewidują mniejsze ograniczenia produkcji i portfela zamówień oraz poprawę niekorzystnych prognoz sytuacji finansowej, to na efekty trzeba będzie jeszcze poczekać. Bo na razie firmy myślą raczej o tym, by ciąć koszty - wynika z badania przeprowadzonego w styczniu przez instytut Homo Homini na zlecenie BRE. - Na pytanie, jak zamierzają sobie poradzić w 2013 r., aż 22 proc. firm odpowiedziało, że będzie zmniejszać zatrudnienie, a 23 proc., że ciąć koszty - przytacza dane Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista banku BRE.

Także opublikowany w tym tygodniu wskaźnik rynku pracy rejestrowany przez instytut BIEC, informujący o przyszłych zmianach w wielkości bezrobocia, w styczniu znacznie wzrósł, co wskazuje, że sytuacja na rynku pracy będzie się jeszcze pogarszać. Eksperci zgodnie twierdzą, że żeby firmy chciały zatrudniać, PKB musi rosnąć w tempie co najmniej 4-4,5 proc.

Pracowników poszukują m.in. firmy sprzedaży w internecie, branża IT i outsourcingowa

Są jednak branże, które radzą sobie lepiej niż inne. Z danych GUS wynika, że w grudniu wyższym niż przed rokiem poziomem zatrudnienia pochwalić się mogły m.in. firmy transportowe, związane z gospodarką magazynową, produkcją wyrobów z metali, urządzeń elektrycznych, wzrosło też zatrudnienie w firmach zajmujących się odzyskiem surowców wtórnych.

Z badania BIEC wynika, że w kolejnych miesiącach tylko w nielicznych branżach szefowie firm planują wzrost zatrudnienia. Są wśród nich m.in. firmy branży koksowniczej i wytwarzającej produkty rafinacji ropy naftowej, niektóre firmy z grupy producentów sprzętu transportowego.

Z kolei z najnowszego bania firmy Antal International wynika, że najczęściej zapotrzebowanie na pracowników średniego i wyższego szczebla w I kwartale br. zgłaszały firmy z branż związanych ze sprzedażą produktów i usług w internecie, sprzętem IT oraz tzw. centra usług wspólnych (outsourcingowe). - Powstają cały czas nowe centra, a te dotychczas działające poszerzają działalność - komentuje Daria Stefańska, menedżer w Antal. Natomiast najczęściej plany zwolnień specjalistów i menedżerów deklarowały kancelarie prawne, firmy telekomunikacyjne, zajmujące się obsługą nieruchomości.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie