Prawie dwa razy za szybko przez Kielce. Mandat i zabrane "prawko". Zobacz film

Sylwia Bławat
Kadr z policyjnego filmu
Mandat, punkty karne i utrata prawa jazdy na trzy miesiące - taki był koszt przejażdżki młodego człowieka spod Staszowa przez Kielce.

We wtorek rano policjanci ruchu drogowego patrolujący Kielce nieoznakowanym autem z videorejestratorem zauważyli opla pędzącego ulicą Ściegiennego.

- Samochód w obszarze zabudowanym, gdzie jest ograniczenie prędkości do 70 kilometrów na godzinę, jechał z prędkością 135 kilometrów na godzinę - informuje Damian Janus z biura prasowego świętokrzyskiej policji. Funkcjonariusze zatrzymali opla. Za kierownicą auta siedział 30-letni mieszkaniec podstaszowskiej miejscowości. Był trzeźwy.

- Kierujący został ukarany mandatem wysokości 400 złotych, dostał też 10 punktów karnych - informuje Damian Janus.
Nie koniec na tym jednak - ponieważ 30-latek przekroczył prędkość w obszarze zabudowanym o 65 kilometrów na godzinę, stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

Wideo

Materiał oryginalny: Prawie dwa razy za szybko przez Kielce. Mandat i zabrane "prawko". Zobacz film - Echo Dnia Świętokrzyskie

Komentarze 37

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

Zróbmy zrzutkę na prawko dla pirata drogowego z clubcard com pl. :P

 
w
widz
W dniu 22.07.2016 o 19:39, Gość napisał:

GŁUPOLE JESTEŚCIE , TO CO NIE POWINNO BYĆ POLICJI W KRAJU, PRZEPISU DROGOWEGO , KONTROLI DROGOWEJ , PO ALKOHOLU ZApier***AĆ PO DRODZE , SZYBKOŚCI NIE BADAĆ , BEZ PRAWA JAZDY , MAŁOLATY OD 12 LAT POWINNI TAK SAMO JECHAĆ , POWINNA BYĆ WOLNA AMERYKANKA I TRUPY , BO O,TO WAM CHODZI , A JA UWAŻAM ŻE POLACY MUSZĄ MIEĆ BAT NAD GŁUPIM ROZUMEM BO TO JEST GŁUPI POLAK ,

Oczywiscie ze policja jest potrzebna ale madra policja a nie stado idiotow ratujacych budzet .
G
Gość
W dniu 22.07.2016 o 09:45, Gość napisał:

Skur.wysyny. Sowiecki model policji - zamiast służyć i chronić karają i ścigają. 

 

Kto idzie do policji to albo nierob albo darmozjad . Chcacy pracowac w policji doskonale wiedza ze decydujac sie na taki krok decyduja sie tez na wypranie swojego mozgu w szkolce policyjnej , zatem staja sie istotami bezmyslymi i ubezwlasnowolnionymi bezmozgami , ktorymi bardzo latwo sie steruje . W normalnych krajach policja ma bronic , chronic i pomagac obywatelom a nie tak jak w PL przesladowac , nekac i polowac na obywateli . Nawet hitlerowcy nie polowali tak na swoich obywateli.

   GŁUPOLE JESTEŚCIE ,  TO CO NIE POWINNO BYĆ   POLICJI W KRAJU, PRZEPISU DROGOWEGO , KONTROLI DROGOWEJ , PO ALKOHOLU  ZAPIERDALAĆ PO DRODZE , SZYBKOŚCI NIE BADAĆ , BEZ PRAWA JAZDY , MAŁOLATY  OD 12 LAT POWINNI TAK SAMO JECHAĆ ,   POWINNA BYĆ  WOLNA AMERYKANKA I  TRUPY ,       BO O,TO  WAM CHODZI ,      A JA  UWAŻAM   ŻE POLACY  MUSZĄ  MIEĆ BAT NAD   GŁUPIM  ROZUMEM  BO  TO  JEST  GŁUPI  POLAK ,  

G
GOŚĆ

Najazd radiowozu jak nic, napewno tyle nie miał!

s
stefek

Gdyby każdy wiedział ze można prawka nie pokazać to.... Bylibyśmy wszyscy w raju!!!!

s
stefek

Współczuję kolego ze wpadłes w sidła policyjnej szajki. Ja w terenie jechałam ponoć z 57 km/h za szybko i tez straciłem. Ale pewny byłem ze takiej prędkości nie miałem.... Okazując prawko nie masz pojęcia co mają na rejestratorze. Dopiero po czasie dowiadujemy się o co tak naprawdę chodzi jak prawko jest w innych rękach....i teraz to co więcej zrobić pogodzić się z losem. Prędkość radiowozu nie równa się prędkości prowadzonego auta przez kierowcę....

G
Gość

Prawda ale jest jedno ale. Policjant zatrzumując Cię do kontroli zrobi wszystko żeby dostać Twoje prawo jazdy do ręki a więc przede wszystkim nie poinformuje że przekroczyłeś dopuszczalna prędkość o 50 km i że zamierza zabrać Tobie prawo jazdy. Jeżeli nie masz świadomości że o tyle mogłeś przekroczyć dopuszczalną prędkość to pewnie dasz mu ten dokument do ręki, inna sprawa że mogłeś mieć świadomość i wiedziałeś że przekroczyłeś dopuszczalną prędkość ale nie spodziewasz się że z powodu policyjnego oszustwa przekroczyłeś aż o tyle. Dlaczego oszustwa? Ano dlatego że rejestrowana jest nie Twoja prędkość tylko radiowozu i dlatego że Policja doganiając Ciebie jedzie z większą prędkościa niż Ty ale bezczelnie twierdzi że to Ty tak prędko jechałeś. 

c
cyk
W dniu 20.07.2016 o 18:30, Gość napisał:

otóż to - dostałby dodatkowe 50 zł mandatu za brak dokumentu i po temacie. A propos: czy napewno po temacie? czy ktoś już miał z tym do czynienia? jak działa taki myk? Napiszcie jeśli ktoś wie.

Jest oficjalne stanowisko Ministerstwa infrastruktury w tej sprawi . Wystarczy , ze wejdziesz w interii na dzial motoryzacja i tam to jest dokladnie opisane .
p
prawnik

A wystarczy bardzo proste rozwiazanie a mianowicie wystarczy doposazyc samochody z wideorejestratorami w ciagly pomiar odleglosci pomiedzy pojazdemn namierzanym i namierzajacym
w trakcie wykonywania pomiaru widocznym na ekranie monitora . Wtedy w razie watpliwosci nawet nie trzeba bedzie powolywac bieglych dla oceny poprawnosci pomiaru. Ale tez okaze sie , ze nie da sie wykonac poprawnie pomiaru w ciagu 1-2 sekundy jakt o teraz jest wykonywane , bo w takimc zasie nawet najwiekszy mistrz kierownicy nie wyrowna predkosci swojego samochodu z poprzedzajacym go. No ale wtedy okaze sie ze raptownie spadnie ilosc przekroczen i zabran prawa jazdy , a wzrosnie ilosc ukaranych policjantow za niewlasciwe wykonywanie swoich obowiazkow . Policjantow za udowodnienie im , ze zle wykonuja pomiary i okradaja obywateli powinno sie bardzo surowo karac lacznie z wydaleniem ze sluzby z tzw wilczym biletem .

G
Gość

O tym, że urządzenia mogą nie działać precyzyjnie na własnej skórze przekonał się w 2011 roku Tomasz. Swoją historią dzielił się na jednym z forum. Dzisiaj wspomina tę sprawę z niemniejszymi emocjami niż dwa lata temu.

– Zauważyłem wyjeżdżającą z bocznej drogi nieoznakowaną Vectrę. Postanowiłem wtedy włączyć tempomat na 90 km/h. Radiowóz gwałtownie zaczął się do mnie zbliżać. Jechał za mną około dwóch kilometrów. Zostałem zatrzymany i poinformowany o dwóch pomiarach. Pierwszy wskazał 126 km/h, a drugi 89 km/h. Policjanci stwierdzili, że gwałtownie zwolniłem. Natomiast prawda była taka, że w tym czasie jechałem z równą prędkością. Prędkość 126 km/h to prędkość zbliżającego się gwałtownie samochodu policyjnego, nie moja – twierdzi. Odmówił przyjęcia mandatu.

Sprawa trafiła do sądu. – Sprawę niestety przegrałem. Sąd obniżył mi jednak wymiar finansowy kary z 500 zł, jak proponowali policjanci, do 300 zł – mówi. – Walka w sądzie jest raczej skazana na niepowodzenie. Jeżeli nawet policjant nie ma racji, to i tak według sądu jest funkcjonariuszem zaufania publicznego, co czyni jego wersję bardziej wiarygodną od wersji złapanego kierowcy – uważa.

 

f
fircyk

Kto idzie do policji to albo nierob albo darmozjad . Chcacy pracowac w policji doskonale wiedza ze decydujac sie na taki krok decyduja sie tez na wypranie swojego mozgu w szkolce policyjnej , zatem staja sie istotami bezmyslymi i ubezwlasnowolnionymi bezmozgami , ktorymi bardzo latwo sie steruje . W normalnych krajach policja ma bronic , chronic i pomagac obywatelom a nie tak jak w PL przesladowac , nekac i polowac na obywateli . Nawet hitlerowcy nie polowali tak na swoich obywateli.

G
Gość

Skur.wysyny. Sowiecki model policji - zamiast służyć i chronić karają i ścigają. 

G
Gość

Góno prawda matoły, to tak nie działą jak sobie myślicie - policjanci w nieoznakowanych radiowozach z kamerami pracują na drodze zgodnie z pewną "taktyką" którą jest skłonienie kierowców do przekroczenia prędkości a potem gaz do dechy i w chwili dogonienia odnotowuje się prędkość policyjnego samochodu. A jak wygląda taka taktyka? Specjalnie jedzie się znacznie wolniej od dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym a gdy zirytowany kierowca wyprzedzi policję siada mu się na ogon ewentualnie od razu jedzie się bardzo blisko aby skłonić takiegi kierowcę do przyspieszenia. . Takie praktyki powinny być zdelegalizowane. Największe ścierwa w Polsce. pracują na drogach województwa świętokrzyskiego.

e
edek
W dniu 20.07.2016 o 18:34, Gość napisał:

Sadzisz ze to dziala? Myslisz ze zatrzymanie prawka to tylko fizyczne zabranie z reki kierowcy przez psa? Powodzenia...


Dziala dziala nawet wczoraj czytalem artykul gdzie oficjalnie potwierdzono , ze policjantu fizycznie musi ci zajumac prawko za potwierdzeniem.Powiem wiecej obywatel czy tez kierowca w czasie kontroli ma obowiazek OKAZAC dokumenty ( w taki sposob by piesek mogl spisac dane ), ale nie ma obowiazku dac ich psu do reki . Duzo ciekawych porad jest na stronach Prawo na drodze. badz Anuluj mandat .
d
dociekliwy

To nagranie jest chyba z jakiegos archiwum powojennego , ze jest tak kiepskiej jakosci albo specjalnie tak nagrane by sie bylo ciezko polapac , ze policja mataczy . Jak to autor artykulu napisal ,, prawie ,, a prawie robi kolosalna roznice . Jak to ktos wczesniej slusznie zauwazyl pojazd namierzany caly czas w czasie nagrania sie powiekszal , czyli policja nie jechala z taka sama predkoscia co namierzany samochod , a to oznacza ze pomiar byl falszywy . I tutaj klania sie bodajze conajmniej art.231 kk dla kierujacego radiowozem , no ale na ten temat musialby sie wypowiedziec jakis dobry biegly sadowy . A w sadach ciezko jest z policja wygrac bo to przeciez ludzie ,, zaufania spolecznego,, i oni ,, zawsze ,, mowia prawde.

Dodaj ogłoszenie