Prawdziwy towar z wirtualnej sieci

Anna Nagel
Arkadiusz Dembiński/Polskapresse
"Twoje Finanse" 50+. Odcinek 5. - Zakupy w sklepach internetowych są proste i bezpieczne. I coraz popularniejsze

Wybraliśmy już bank, założyliśmy konto, korzystamy z możliwości, jakie daje nam dostęp do własnego rachunku przez internet. Czas na kolejny krok - zakupy bez wychodzenia z domu. To dobry sposób na oszczędzanie czasu i pieniędzy, a przy zachowaniu prostych reguł internetowe zakupy mogą być proste i bezpieczne.

Zakupy w sieci są w Polsce coraz bardziej popularne. Najczęściej kupujemy sprzęt komputerowy, RTV i AGD oraz książki, filmy, płyty, kosmetyki, zabawki czy gry komputerowe. Coraz chętniej robimy przez internet także podstawowe zakupy spożywcze czy zamawiamy jedzenie z dostawą do domu.

W internecie znajdziemy porównywarki, czyli specjalne serwisy, które specjalizują się w porównywaniu cen w sklepach internetowych. Ich baza danych systematycznie się powiększa o nowe sklepy oraz nowy asortyment. Jeżeli więc mamy już upatrzony konkretny towar, warto sprawdzić w porównywarce, gdzie kupimy go najtaniej. Przy poważniejszych zakupach powinniśmy się kierować nie tylko ceną, ale też opinią o sklepie internetowym. Jeżeli korzystamy z porównywarek, to mamy też wgląd w opinie zamieszczane przez osoby, które korzystały już z usług danego sklepu. Możemy także sprawdzić opinię o sklepie na forach internetowych. Należy zawsze dobrze przyjrzeć się stronie internetowej sklepu i sprawdzić, czy podaje wszystkie dane rejestrowe (NIP, REGON, adres) oraz telefony kontaktowe.

Powinniśmy nie tylko porównać cenę samego towaru, ale sprawdzić, jakich dodatkowych kosztów możemy się spodziewać u danego dostawcy. Po pierwsze, należy liczyć się z kosztami przesyłki, która może być realizowana przez firmę kurierską lub pocztę. Warto przed dokonaniem zakupu zajrzeć do zakładki z regulaminem, kosztami i terminami dostawy. Cena przesyłki może być różna i w zależności od sklepu i wartości czy wagi towaru wynosić od kilku do kilkudziesięciu złotych. Niektóre sklepy doliczają także dodatkowe opłaty "administracyjne" - za obsługę samej transakcji, przeważnie jest to od 2 do 5 zł. Warto zwracać uwagę na promocje - np. zwolnienie z opłaty za transport przy przekroczeniu określonej kwoty zakupu czy tańsza dostawa w określonych godzinach i dniach tygodnia.

Gdy napełniliśmy już swój wirtualny koszyk, musimy pamiętać, żeby za zakupy płacić w bezpieczny sposób. Najszybsze i najbardziej popularne są płatności kartą kredytową lub e-przelewy. W obu przypadkach płatność odbywa się w ten sposób, że zostajemy przekierowani ze strony sklepu na stronę operatora płatności online, tzw. centrum rozliczeniowego. Tam, w zależności od operatora, wpisujemy swoje dane. Jeżeli płacimy kartą kredytową, musimy wpisać numer karty (wytłoczony na karcie), jej datę ważności, imię i nazwisko znajdujące się na karcie oraz kod CVV2 lub CVC2, czyli trzycyfrowy numer znajdujący się na odwrocie karty. Niektórzy operatorzy proszą również o podanie numeru PESEL.

Wszystkie dane należy wpisywać spokojnie i dokładnie, aby nie pomylić się przy wpisywaniu numerów. Niektóre banki wprowadzają dodatkowe zabezpieczenia. Po wprowadzeniu danych na stronie operatora zostajemy przekierowani na stronę banku, na której musimy wpisać kod weryfikujący, który nasz bank wysyła nam SMS-em. Jeżeli płacimy e-przelewem, ze strony sklepu zostaniemy przekierowani na stronę serwisu bankowości internetowej naszego banku, gdzie logujemy się i dokonujemy przelewu zgodnie ze wskazówkami pojawiającymi się na ekranie.

Niezależnie od wybranego sposobu płatności po dokonaniu transakcji na ekranie pojawi się informacja o tym, że płatność przebiegła pomyślnie, a sklep internetowy zaczyna realizację naszego zamówienia również wtedy, gdy otrzyma potwierdzenie o dokonaniu zapłaty.

Pamiętajmy, że oprócz prawa do reklamacji, które przysługuje nam tak samo jak w zwykłych sklepach, mamy dodatkowo prawo do zwrotu towaru bez podania przyczyny. Możemy z tego prawa skorzystać w ciągu 10 dni od dokonania zakupu, a jeżeli sklep w regulaminie nie poinformował nas o tym prawie, to możemy je egzekwować w wydłużonym, trzymiesięcznym okresie.

Kliknij, aby czytać materiały z cyklu Twoje finanse. W komentarzach dziel się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i poradami!

Kliknij, aby przejść do pozostałych odcinków serii Twoje finanse 50+

_Cykl publikacji "Twoje Finanse" powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej. Więcej o ekonomii na stronie **

NBP.pl

**_

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marcin
poczytajcie jak wyglądają zakupy w internecie ...
F
First Class
40 dni przy First Class to dużo, ale nie trać nadziei. Kiedyś czekałem prawie 2 miesiace. Inna sprawa że od tego czasu płaczę, ale płacę za droższe przesyłki. Bo znam ten stres.
B
BartT
No niestety. Kupowanie tanich biletów to zawsze hazard. Ceny zmieniają się z minuty na minutę. Ileś razy tak miałem, że zanim kliknąłem ostatecznie "kupuj", cena już była nieaktualne. To jest mega frustrujące...
O
Olive
Z komentarzami jest różnie. Ktoś wspomniał o czarnym PR, ale też czasem z komentarzy leje się lukier - wiadomo, firmy nieraz zamawiają usługę pt. 1000 pozytywnych opinii na różnych forach internetowych. Nie do końca wiadomo którym głosom ufać...
m
marco polo
Lubię jeździć po świecie, a że nie jestem krezusem, poluję na tanie bilety. I kiedyś przez płatności internetowe miałem... problem. Zarezerwowałem najtańsze bilety (najtańszy termin), pod ten termin zarezerwowałem hostel i inne jeszcze rzeczy, a tu nazajutrz po zakupie biletów okazało się, że płatność nie została zrealizowana (jakiś disconnect między serwisem pośredniczącym a bankiem) i transakcję anulowano. Myślę sobie: OK, tylko nie trać głowy. Wchodzę na stronę linii lotniczych raz jeszcze, chcę rezerwować - ale tych biletów first minute już nie ma, są same (dużo) droższe. No to zacząłem do nich wydzwaniać z pytaniem, czy ta rezerwacja jednak jest, czy jej nie ma, skoro moje bilety (poznałem po wybranych miejscach) nie zostały zwolnione. Nie wiadomo i nie wiadomo, niby rezerwacja jest (do 72h), niby jej nie ma. "Trzeba czekać". Więc czekałem... i opłaciło się. Kanał informacji między bankiem a serwisem odblokował się, rezerwacja została przywrócona, podróż się udała. Ale w takich sytuacjach trzeba mieć stalowe nerwy.
t
trickster
Ja miałem z kolei problem z "najpopularniejszym amerykańskim serwisem aukcyjnym". Wszystko gładko, szybka płatność z mojej strony, szybka wysyłka... a przesyłka First Class idzie już ponad 40 dni. Jestem w kontakcie ze sprzedawcą, pokazał mi skan kwitka nadania, paczkę można śledzić w internecie (na razie, od ponad miesiąca, jest w sortowni gdzieś w Ameryce). I pozostaje czekać... Mam nadzieję, że w końcu paczka dojdzie (na szczęście nie śpieszy mi się), ale jest strach, że przepadnie na amen...
M
Mary
...inna sprawa że czasem towar jest nie taki jak bym chciała, bo zdjęcie podkręcone albo jakoś tak tendencyjnie zrobione. Opis też bywa niepełny albo taki "półprawdy". Na to warto zawsze zwrócić uwagę. Mój ojciec zresztą uważa, że online można kupić rzeczy o całkowicie pewnej jakości, gdzie nie trzeba znać detali. Np. kawa w paczkach - paczka może być porysowana, ważne tylko, żeby była cała. A jak album przyjdzie porysowany, to gorzej, zwłaszcza kiedy się kupuje na prezent. Dlatego trzeba zwrócić uwagę na zdjęcia (koniecznie real photo, a nie reklamowe) i na opisy towaru, a także grzecznie się upomnieć o dobre opakowanie.
M
Mary
Ja bardzo często kupuję online, na aukcjach i w sklepach. I drobiazgi, i parę razy droższe rzeczy, po 2-3 tysiące. Wiadomo, to duża wygoda i z wyborem, i z transportem. I nie miałam takiego przypadku żeby towar "zaginął". Ale rzeczywiście zawsze sprawdzam, co o danym sprzedawcy piszą w necie. Lepiej dmuchać na zimne.
I
Irma
tak, racja, warto wrzucić nazwę sklepu w wyszukiwarkę, a w serwisach aukcyjnych przejrzeć komentarze, czy jest ich dużo i czy dobre. Zawsze to jakoś ogranicza ryzyko.
I
Irma
@Radek, to miałeś dużo szczęścia jednak. Ja kiedyś kupiłam w "najpopularniejszym serwisie aukcyjnym" (nie wiem, czy mogę podać nazwę, ale wiadomo o który serwis chodzi) film. Zapłaciłam. Czas oczekiwania wskazany jako wydłużony, bo transport z USA. OK. Minęły 4 tygodnie, nic nie ma, to piszę. Odpowiadają: bla bla, dystrybutor nie dostarczył, prosimy o cierpliwość + wybranie sobie jakiegoś upominku z listy. Groszowe sprawy, ale wybrałam jakąś płytę. Czekam. Kolejny miesiąc - znowu piszę. Taka sama odpowiedź, tylko nie ma nowego upominku. Czekam dalej. W końcu przychodzi paczka... z nie tym filmem (ten sam tytuł, ale inny reżyser, inna obsada). Piszę do nich. Oni na to - dystrybutor dostarczył tylko to. Niech odeślę, to mi zwrócą kasę. A mnie chodziło o film, nie o kasę, bo cena była relatywnie okazyjna. Piszę, że będę czekać. Czekam, czekam, czekam... I nic. A na koniec dowiedziałam się, że takich czekających jak ja jest chyba tysiąc.

Napisałam do "najpopularniejszego serwisu aukcyjnego", do centrum rozwiązywania sporów, ze zgłoszeniem nadużycia i prośbą o interwencję. I nie polecam. Odpowiedzieli że mam się kontaktować ze sprzedawcą, a jakby co to złożyć doniesienie na policji czy gdzieś tam. Jak tu chodziło o 100 zł to wymiar sprawiedliwości nie kiwnie palcem, wiadomo, niska szkodliwość społeczna. Dlatego warto mieć na uwadze takie historie jak ta i zachować pewną ostrożność. I nie dać się nabrać na wydłużone terminy wysyłki. Albo mają coś na magazynie w Polsce i wysyłają, albo do widzenia. Szkoda czasu i atłasu.
W
Wojtech
Ja bardzo często kupuję w sieci. I zawsze sprawdzam opinie na temat danego sklepu. Wiadomo, zdarza się czarny PR. Ale jeśli jest naprawdę dużo złych opinii, warto raczej udać się pod inny adres...
c
calla
Tak, dlatego zawsze trzeba czytać regulaminy, koniecznie przed zalicytowaniem czy kupieniem, żeby ustrzec się "trudnych przypadków" a w razie problemu wiedzieć przynajmniej na czym oprzeć argumentację w dyskusji ze sprzedawcą
R
Radek
Ja tak miałem przed świętami. Kupiłem w serwisie aukcyjnym ale przez 'kup teraz' torbę i marynarkę. Obie nowe, tzn. marynarka sprzedawana jako nowa, ale jak przyszła miałem poważne wątpliwości. Torbę kupiłem w zarejestrowanym sklepie, marynarkę u zwykłego sprzedawcy. Obie nie spełniały moich oczekiwań, więc postanowiłem zwrócić. Z torbą nie było kłopotu, jeszcze mnie przepraszali, że mi się nie podoba. Szkoda tylko kasy za przesyłkę w obie strony (klient jak zwraca towar musi zapłacić za wysyłkę, tego nikt mu nie odda), ale pieniądze dostałem. A o marynarkę musiałem się wykłócać, bo sprzedawca miał regulamin z punktem "zwrot towaru możliwy tylko w przypadku niezgodności towaru z opisem aukcji". Tu się podparłem tym, że marynarka była opisana jako nowa a nosiła ślady użycia. Nie było łatwo, sprzedawca się głupio bronił (głupio bo ewidentnie nie miał racji), ale w końcu przyjął zwrot i oddał pieniądze. Ale lekko nie było ;-)
Z
Zorientowany
To prawda. Obowiązek zwrotu bez podania przyczyny mają przy handlu wysyłkowym tylko zarejestrowane firmy, a tacy drobni sprzedawcy już nie.
T
Tomek
Była mowa o zwrotach w sklepach online. Ja tylko dodam, że na tę kwestię trzeba uważać na aukcjach internetowych, bo wielu sprzedawców zastrzega sobie (np. w regulaminach, które mało kto czyta), że nie przyjmują zwrotów.
Dodaj ogłoszenie