Pracodawcom mocno pogorszyły się nastroje

Joanna Pieńczykowska
Już tylko 12 proc. firm planuje tworzenie nowych miejsc pracy. Redukcje zapowiada już 14 proc.
Już tylko 12 proc. firm planuje tworzenie nowych miejsc pracy. Redukcje zapowiada już 14 proc. Lucyna Nenów/Polskapresse
Udostępnij:
W IV kwartale liczba pracodawców, którzy planują zwolnienia, po raz pierwszy od kilku lat przeważa nad tymi, którzy będą zatrudniać - wynika z najnowszego raportu Barometr Perspektyw Zatrudnienia, opublikowanego dzisiaj przez agencję zatrudnienia ManpowerGroup.

Zwiększenie zatrudnienia przewiduje 12 proc. badanych firm, ale więcej - 14 proc. - planuje redukcję etatów. Pocieszające jedynie jest to, że zdecydowana większość - 69 proc. - nie planuje zmian personalnych.

To najgorsze wyniki od pięciu lat, od czasu, kiedy po raz pierwszy przeprowadzono badanie.

Do tej pory przeważały pozytywne nastroje: więcej było firm, które planowały tworzenie nowych etatów, niż tych, które planowały redukcje. - W porównaniu z poprzednim kwartałem odsetek pracodawców deklarujących redukcję etatów wzrósł dwukrotnie - aktualnie jedna na siedem firm deklaruje zwolnienia. Po raz pierwszy w historii badania prognoza dla naszego kraju jest negatywna - mówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce.

Jak dodają eksperci, negatywne nastroje związane są z pogłębiającym się kryzysem w strefie euro, a także z obawami o jego dalsze rozprzestrzenianie się. - Tak jak jeszcze kilka miesięcy temu pozytywne nastroje polskich przedsiębiorców były podtrzymywane przez inwestycje przed mistrzostwami Euro 2012, to teraz widać, że pracodawcy uważniej przyglądają się sytuacji poza granicami Polski. Widzimy, że ich uwaga koncentruje się na Europie Zachodniej, skąd napływają mniej optymistyczne wieści niż zza oceanu, z USA, które małymi kroczkami, sukcesywnie już zdają się wychodzić z kryzysu - mówi Katarzyna Daniek, ekspert firmy Manpower.

Już tylko 12 proc. firm planuje tworzenie nowych miejsc pracy. Redukcje zapowiada już 14 proc.

Między branżami są jednak znaczne różnice. Najwięcej optymizmu mają firmy z sektorów transport, logistyka, komunikacja (przewaga tych, które będą zatrudniać, nad planującymi zwolnienia sięga 12 pkt proc.). Zdecydowana przewaga zatrudniających jest też w branży finanse, ubezpieczenia, nieruchomości, usługi. Nadal zatrudniać chcą sektor restauracyjno-hotelarski, instytucje sektora publicznego oraz handel detaliczny i hurtowy. Z kolei pesymiści przeważają w sektorach: energetyka, gazownictwo, wodociągi (wskaźnik na poziomie -13 proc.), kopalnie, przemysł wydobywczy, budownictwo, produkcja przemysłowa, a także rolnictwo, leśnictwo, rybołówstwo.

Najwięcej optymizmu mają pracodawcy z Polski północno--zachodniej i południowo-zachodniej, a także północnej. Na wschodzie i w centrum kraju przeważają firmy planujące zwolnienia. - Wyniki pokrywają się z gospodarczą mapą Polski. W rejonach, gdzie gospodarka jest bardziej rozwinięta, nastroje są bardziej optymistyczne - komentuje Paweł Lisowski, ekspert ManpowerGroup.

Zdecydowana większość firm - 69 proc. - deklaruje utrzymanie obecnego poziomu zatrudnienia. Firmy chcą przetrwać trudny okres, zwiększając efektywność pracowników.

Do tej pory, jak wynika z danych GUS, zatrudnienie w polskich przedsiębiorstwach wciąż rosło, chociaż coraz wolniej, np. w maju według danych GUS dynamika wynosiła +0,3 proc., w czerwcu 0,1 proc., a w lipcu zatrudnienie utrzymało się prawie na tym samym poziomie co w lipcu ubiegłego roku.

Zdaniem ekonomistów pod koniec roku bezrobocie może wzrosnąć. - Jak przełożą się w praktyce nastroje pracodawców na poziom bezrobocia, zobaczymy pod koniec roku. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy powiedzieć, że stopa bezrobocia, która obecnie wynosi 12,3 proc., wzrośnie. Prognozy rządowe zakładają, że w przyszłym roku poziom bezrobocia może wzrosnąć do 13 proc. Nasze badania wskazują, że niestety ten scenariusz może być realizowany - mówi Lisowski.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

___
dlaczego nic nie piszecie o zwolnieniach w Żaglu?
K
Kuba
Zastanowiłes się moze nad tym co się stanie z pracownikami gdy pracodawca upadnie ? Pewnie nie... W kazdym badz razie jeśli nie ma roboty dla firmy to nie ma też dla wszystkich pracowników.W tej sytuacji jakas czesc zatrudnionych nie jest potrzebna i generuje dla firmy straty.Żeby firma nie była stratna lub w dalszej konsekwencji nie upadła pracodawca musi dostosować ilośc pracowników do ilości robót jaka ma do zrealizowania. Zrozum to wreszcie człowieku- to nie komuna gdzie cytuje: "Czy sie stoi czy się leży to wypłata sie należy"
l
lysy
wszyscy martwia sie o pracodawcow a im nic zlego sie nie stanie to tylko pretekst do tego aby ludziom placic pensje po 1000 zl NARODZIE OBODZ SIE
Dodaj ogłoszenie