Poznańskie śledztwo w sprawie Wisły Kraków. Były wiceprezes klubu przyznaje się do winy

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Podejrzany Damian D. przyznaje się do winy w poznańskim śledztwie na temat Wisły Kraków
Podejrzany Damian D. przyznaje się do winy w poznańskim śledztwie na temat Wisły Kraków Andrzej Banaś
Udostępnij:
Prokuratura Regionalna w Poznaniu do 30 września br. przedłużyła swoje trwające od 3 lat śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Wiśle Kraków. Potwierdza, że podejrzany Damian D. przyznaje się do winy.

FLESZ - Joe Biden o świętości art. 5 NATO - spotkanie z Andrzejem Dudą

Informację o tym, że Damian D., były wiceprezes klubu przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów o charakterze gospodarczym, pierwszy podał portal lovekraków.pl.

Inna podejrzana w tej sprawie Marzena S.-C., była prezes Wisły Kraków, jesienią ub. roku wyszła z aresztu po wpłaceniu 400 tys. zł poręczenia majątkowego. Mówiła o tym rzeczniczka prasowa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu - sędzia Elżbieta Fijałkowska. Podała, że areszt opuścili także dwaj inni podejrzani w sprawie: Damian D. oraz Robert Sz.

Marzena S.-C. i trzy inne osoby w przeszłości zasiadające we władzach Wisły Kraków lub powiązane ze środowiskiem kibiców klubu są podejrzane m.in. o udział w grupie przestępczej. Mieli dokonać nadużyć i wyrządzić straty finansowe na niekorzyść spółki Wisła Kraków na łączną kwotę około 10 mln zł. Zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy CBŚP w pierwszej połowie września 2019 r.

Pod koniec października 2019 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu zdecydował o aresztowaniu na trzy miesiące Marzeny S.-C. oraz byłego wiceprezesa Wisły Roberta Sz. Od tego czasu decyzja o stosowaniu wobec nich tymczasowego aresztowania była wielokrotnie przedłużana.

Prokuratura bada nadużycia, jakich mogły dopuścić się władze piłkarskiej spółki od sierpnia 2016 r. do końca 2018 r. Sprawdza także kwestię wypłat pieniędzy z klubowej kasy, w tym m.in. tych, które według doniesień medialnych miały mieć miejsce w ostatnich dniach rządów prezes Marzeny S.-C.

Według Prokuratury Krajowej była prezes Wisły swoim działaniem miała wyrządzić klubowi szkodę na ponad 7 mln zł oraz narazić Wisłę na niebezpieczeństwo utraty ponad 2,5 mln w związku z zawarciem niekorzystnych umów o realizacje usług na rzecz klubu, między innymi z firmą Anny M.Z.

Zdaniem śledczych Marzena S. działała na szkodę Wisły, nie wypłacając także niektórym piłkarzom wynagrodzenia. Spowodowało to według śledczych rozwiązanie kontraktów ze stratą dla klubu. Była prezes ma odpowiadać także za przyznanie członkom zarządu Wisły znacznie zawyżonych wynagrodzeń. Chodzi o kwotę 1,3 mln zł wypłaconą dwóm osobom od 23 sierpnia 2017 r. do sierpnia 2018 r. Miała także umożliwić przywłaszczenie 824 tys. zł z pieniędzy należnych klubowi.

Prokuratura rozszerzyła już Marzeny S.-C. zarzuty o działanie na szkodę wierzycieli. W sumie w śledztwie podejrzanych jest już siedem osób. Wszyscy odpowiadają już z wolnej stopy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Poznańskie śledztwo w sprawie Wisły Kraków. Były wiceprezes klubu przyznaje się do winy - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną PolskaTimes
Dodaj ogłoszenie