Powrót do Polski imigrantów bardzo się opłaci

dr Bohdan Wyżnikiewicz
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Z dr. Bohdanem Wyżnikiewiczem, wiceprezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, rozmawia Marek Pielach.

Kurs funta i euro spada. Praca na Wyspach już się chyba nie opłaca?
Fakt, to każe się zastanowić, czy nie wracać. Decyzja zależy jednak nie tylko od siły złotego, ale i rynku pracy w Polsce. Na pewno potrzebujemy budowlańców, informatyków i wysokiej klasy specjalistów, na przykład bankowców czy inżynierów. To jednak nie znaczy, że dla tych pracowników powrót byłby opłacalny.

Mimo że w Wielkiej Brytanii połowa najniższej pensji idzie na mieszkanie, żywność, a przy obecnym kursie złotego do funta odłożyć można najwyżej kilkaset złotych?
Kiedy funt kosztował około 6 zł, łatwiej było znieść myśl o rozłące z domem. Łatwiej było odłożyć pieniądze dla rodziny w kraju.

Czy argumentem za powrotem nie jest recesja w Wielkiej Brytanii i Irlandii? Wzrost PKB nie przekracza tam 0,5 proc. W Polsce wynosi ponad 5 proc.
Na razie to nie odbija się bezpośrednio na tamtejszych rynkach pracy, ale z upływem czasu warunki zatrudnienia się pogorszą.

Nasza gospodarka też jednak ma spowolnić.
Ale najpewniej do poziomu 2-3 proc., więc nowe miejsca pracy powstaną.

Szacuje się, że z Polski wyjechało nawet 2 mln ludzi. Ilu z nich nasza gospodarka jest w stanie przyjąć z powrotem?
W ciągu roku pracę znajdzie maksimum 500 tys. osób. Ale nie jest tak, że wszyscy wracający będą szukać etatów. Wielu z imigrantów rozkręciło już za granicą własne firmy - na przykład budowlane. Teraz najpewniej przeniosą je do kraju i sami będą szukać pracowników.

Czyli dla gospodarki to dobrze, że wracają?
Jak najbardziej! To są ludzie, którzy potrafią odnaleźć się w nowych sytuacjach i nie przejmują się przejściowymi niepowodzeniami.

Rząd powinien energiczniej zachęcać do powrotów? Ustawa o abolicji podatkowej na razie jest tylko projektem, koszty prowadzenia firm nadal są bardzo wysokie, a podatki niekorzystne.
I to wszystko powinno się zmienić. Nie tylko ze względu na tych, którzy wracają, ale i tych, którzy nigdy nie wyjeżdżali.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michal
Kurs funta i euro spada. Praca na Wyspach już się chyba nie opłaca? - to jest przesadzone panie Pielach. Gdy, ktoś pracuje na cały etat w Wielkiej Bryatnii, nie wiem jak w Irlandii, ale np.: w Londynie to nadal 500-600 funtów zazwyczaj zostaje po opłaceniu wszysktich rachunków i wyrzywieniu się. Ilu Polaków w Kartoflandii może odłożyć 2000-2500 zł? I to żyjąc sobie samemu? Ktoś kto zarabia w kraju 5-6 tyś złotych. A są to juz zazwyczaj dzieciate, brzuchate zgredy. Najmłodsi to 38, 40 latkowie. Także pobyt na wyspach dla osoby Także wyjazd zaraz po studiach jest nadal opłacalny. Jesli dodamy to, że jest się zdala od rodziny, nie trzeba się żenić na siłę to daje taki fun, że abolicją podatkową zachęcice do powrotu tylko chłopaków ze zmywaka lub z budowlanych rusztowań. Gdy ktoś tu pracuje na trochę lepszym stanowisku to w d...e ma Wasze zachęty i tradycyjne nudne Polki. Bez wiekszej przesady można powiedzieć, że wielu z nas młodych Polaków przeżywa tutaj najlepsze lata swojego życia. Pozdrawiam Waszystkich z Kartoflandii
Dodaj ogłoszenie