POWIAT ŚWIEBODZIŃSKI. W Ciborzu samochód wpadł do stawu. W pojeździe było pięć osób, wszystkie zginęły

Jakub Pikulik, Piotr Jędzura, Sandra Soczewa, (rz)

Wideo

Zobacz galerię (19 zdjęć)
Koszmarne sceny rozegrały się we wtorek, 10 grudnia, nad ranem. W miejscowości Cibórz w powiecie świebodzińskim samochód wpadł do stawu. W pojeździe znajdowało się pięć osób. Żadnej z nich nie udało się uratować.

Mieli pod 17, 18, 19 lat. Całe życie było przed nimi...

Świebodzińska prokuratura poinformowała, że za kierownicą audi siedziała młoda kobieta. Wiadomo też, że wszystkie osoby miały zapięte pasy bezpieczeństwa.

- Na ten moment wiemy, że były to dwie dziewczyny spod Sulechowa i trzech chłopaków z Ciborza. Ja oczywiście ich znałem, byli w wieku mojego dziecka. Młode chłopaki, całe życie przed nimi dopiero - mówi Zbigniew Woch, wójt gminy Skąpe.

CIBÓRZ Tragedia w Ciborzu. Ofiary to nastolatkowie spod Sule...

Udało nam się dotrzeć do osób, które znały ofiary wypadku. Wiemy, że dwóch chłopaków pracowało w markecie w Skąpem. Dominik (19 lat) na pewno jechał do pracy, Wojtek miał dzisiaj wyznaczoną drugą zmianę.

- Dominik pracował z nami od 1,5 miesiąca. Dał się poznać jako bardzo miły i grzeczny chłopiec, bardzo uczynny. Nie dało się go nie lubić. Wojtek był z nami dopiero trzeci dzień, nie wiemy czemu jechał tym autem

- mówi nam jedna z pracownic marketu.

Kim byli chłopcy? Ustaliliśmy, że wszystkich trzech wychowywały matki. W jednej z rodzin, które dotknęła tragedia, ofiara to już trzecia śmierć syna w tej rodzinie. Drugi z chłopców kilka miesięcy temu pochował ojca, a trzeci wrócił od ojca z zagranicy, rozpoczął pracę w markecie...

Smutne. Wszyscy się do świąt przygotowują, choinki, mikołaje a tu takie nieszczęście.

- komentuje jeden z naszych rozmówców.

Hipotez, jak doszło do tej tragedii krąży mnóstwo. Jedne są mniej rozsądne, inne bardziej...

- Jechałem przed siódmą do pracy. Jaka była jezdnia? Było tylko 3 stopnie na plusie, wydawało się, że jest wszystko ok, ale kolega jechał godzinę wcześniej to mówił, że był lodzik. W tym miejscu nie szło jechać szybciej niż 30-40 km/godz. W tym miejscu od czasu do czasu wypadki się zdarzały, były stłuczki, otarcia o te balustrady. Ostatnio chyba miesiąc temu był wypadek, jedna osoba trafiła do szpitala - słyszymy od naszego Czytelnika.

Dowiedzieliśmy się też, że barierka, w którą uderzyło audi, którym podróżowało pięć osób, była uszkodzona.

Mówi się też, że samochód, w którym zginęli nastolatkowie musiał należeć do kogoś spoza gminy. Nikt z miejscowych nie ma wiedzy, żeby ktoś z ofoar tego wypadku miał mieć taki samochód.

- Tym samochodem musiał jechać ktoś kto nie mieszka w naszej gminie. Ktoś kto tu mieszka, zna to miejsce to wie, że tam się nie da szybko tamtędy przejechać nawet przy warunkach atmosferycznych wydawało by się bardzo dobrych. A jak tam był jeszcze lodzik to rzeczywiście ten wypadek można jakoś tym tłumaczyć, że chyba wpadli w poślizg - komentuje jeden z naszych rozmówców.

Aktualizacja - godz. 10.41

Ofiary wypadku to 17-latek, dwóch 19-latków i dwie kobiety w wieku 18 lat. Najprawdopodobniej wszyscy są mieszkańcami okolicy, której doszło do tragedii.

W aucie były dwie kobiety i trzech mężczyzn

Aktualizacja - godz. 10.30
W aucie było pięć młodych osób: dwie kobiety i trzech mężczyzn. Nikt nie przeżył.

To młode osoby wieku około 19-20 lat, ale to informacja jeszcze niepotwierdzona.

Policja ustala dane ofiar

Aktualizacja - godz. 10.20
Akcja ratunkowa na miejscu zdarzenia już się zakończyła. Teraz policja ustala dane ofiar wypadku. Na miejscu tragedii był również Zbigniew Woch, wójt gminy Skąpe.

Prokurator i policja bada okoliczności

Aktualizacja - godz. 9.12
Strażacy i medycy zakończyli swoje działania na miejscu wypadku. Teraz policja wraz z prokuratorem zaczyna badania okoliczności zdarzenia, zabezpieczenie śladów, aby wyjaśnić przyczyny tego tragicznego zdarzenia.

- Prawdopodobnie ofiary wypadku to są mieszkańcy województwa lubuskiego - mówi Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji, który jest na miejscu. - Nie chcemy jednak na tę chwilę zawężać informacji do tego terenu. To byli bardzo młodzi ludzie i chcemy jak najszybciej ustalić ich tożsamość, aby wraz z psychologami zawiadomić bliskich. To jest dla nas bardzo ważne, aby zachować pełny profesjonalizm w tak trudnej sytuacji. Mamy doczynienia z wielką tragedią.

Straż pożarna dostała zgłoszenie o 5.55

Aktualizacja - godz. 8.15

Informacje od kpt. Sebastiana Piotrowskiego, oficera prasowy Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Świebodzinie:

- O godz. 5.50 do dyżurnego świebodzińskiej straży pożarnej zadzwoniła osoba, która przejeżdżała droga w okolicy kanału. Zobaczyła, że nad powierzchnię wody wystaje dach samochodu. Dyżurny zadysponował na miejsce zdarzenia specjalistyczną drużynę wodno-nurkową i OSP Skąape. Strażacy potwierdzili, że w wodzie znajduje się samochód osobowy. Jeden ze strażaków ubrał się w specjalny kombinezon umożliwiający zejście pod wodę . Nie zdołał zobaczyć co znajduje się wewnątrz auta. Podpiął tył samochodu pod wyciągarkę i i wydobyto pojazd z wody. W aucie znajdowało się 5 osób, 2 kobiety i 3 mężczyzn. Cztery osoby udało się od razu ewakuować z pojazdu, jedna była zakleszczona. Strażacy użyli sprzętu hydraulicznego.
Natychmiast strażacy przystąpili do akcji reanimacyjnej, prowadzili ja do przybycia karetki pogotowia.
O godz. 7.47 lekarz przekazał, że nastąpił zgon pięciu osób.

Z wody wystawał fragment auta

Aktualizacja - godz. 8.00
Zgłoszenie do strażaków dotarło o godzinie 5.50 rano. - Na miejsce natychmiast wysłano zastępy ze Świebodzina. Strażacy byli na miejscu po kilkunastu minutach. Samochód marki audi a4 był w wodzie, z której wystawał tylko fragment tylnej części pojazdu. Jeden ze strażaków przebrał się w ubranie ochronne i wszedł do wody - relacjonuje st. kpt. Dariusz Szymura, rzecznik prasowy lubuskich strażaków. Było jednak ciemno, a warunki pod wodą były trudne. Strażak nie był w stanie zlokalizować ofiar wypadku, dlatego podczepiono do samochodu linkę i wyciągarką przyciągnięto go bliżej brzegu.

Na miejsce natychmiast wysłano zastępy ze Świebodzina. Strażacy byli na miejscu po kilkunastu minutach. Samochód marki audi a4 był w wodzie, z której wystawał tylko fragment tylnej części pojazdu

Wtedy oczom strażaków ukazał się makabryczny widok. W pojeździe było pięć osób, wszystkie nieprzytomne. Cztery z nich udało się wydobyć od razu, do uwolnienia piątej potrzebne były narzędzie hydrauliczne. Ofiary wypadku reanimowali medycy, którzy przybyli już na miejscu zdarzenia. Gdy opadali z sił, zmieniali ich strażacy. Na miejsce przyleciał też helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

- Niestety, mimo ogromnych wysiłków nikogo nie udało się uratować. O 7.47 lekarz stwierdził zgony - mówi st. kpt. Dariusz Szymura. Ofiary to dwie kobiety i trzech mężczyzn. Nieoficjalnie mówi się, że byli w wieku około 20 lat.

Pierwsze informacje

O wypadku informują strażacy. Doszło do niego w godzinach porannych, gdy było jeszcze ciemno. Wiadomo, że w Ciborzu samochód z niewyjaśnionych jeszcze powodów wpadł do stawu. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Pojazd wyciągnięto na brzeg, jednak wszyscy znajdujący się w środku ludzie byli już nieprzytomni. W sumie jechało nim pięć osób.

Około godziny siódmej rano lubuscy strażacy poinformowali, że trwa reanimacja czterech osób, jadących samochodem. Piąta osoba jest zakleszczona w pojeździe.

Trwa głosowanie...

Jak oceniasz bezpieczeństwo na drogach w regionie?

Zobacz też wideo: Bezdomni umierają z zimna w pustostanach i altanach ogrodowych. Każdy może im pomóc!

Materiał oryginalny: POWIAT ŚWIEBODZIŃSKI. W Ciborzu samochód wpadł do stawu. W pojeździe było pięć osób, wszystkie zginęły - Gazeta Lubuska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 75

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Mieszkali w okolicy, wiec wiedzieli jaka jest droga. Trzeba zachowywać bezpieczeństwo na drodze i jechac adekwatnie do sytuacji a nie ... maja za swoje i tyle

G
Gość
10 grudnia, 9:45, Paul86:

Co bachory robiły o tej porze, i to jeszcze w aucie? Wtedy nie zaczyna się lekcji. Jechaliby PKS to by żyli.

10 grudnia, 19:47, Gość:

[wulgaryzm] sie w łeb cymbale!!! Wstyd Ci nie jest pisać takie rzeczy ???! Troche szacunku dla rodziny zmarlych i ofiar nieszczesliwego wypadku! Każdego moglo i moze to spotkać! Wstyd mi za takich pajacow jak ty !

10 grudnia, 23:40, Gość:

Z tymi bachorami to ty przesadziłeś baranie ztego co napisałeś wynika ze latasz pkesem bo niemasz auta i poprostu zazdrośćisz wszystkim kierowca ze lecą do pracy a ty stojsz i marzniesz na dworze bo do prawka podchodziłeś ze 100 razy i lipa nie dałeś raady po ty co napisałeś stwierdzam i szkoda mi twojch rodziców oni myśleli ze ty chory jesteś ze masz grype wydawali na leki a ty poprostu jesteś GŁUPI i tylko tyle .

11 grudnia, 11:50, Gość:

tobie tez na lekcjach polskiego zabraklo troche koncentracji co widac po twojej "poprawnej" pisowni....

Ma rację co tylu młodych ludzi w aucie o tej porze robiło? Do szkoły nie jechali napewno raczej na melanż niema co ich żałować

M
Mati

Trzeba było tak nie [wulgaryzm]ć gowniarze dostaną samochód od rodziców i się dzieje... Teraz winę na bariery energochlonne zwalac... Bardzo dobrze się stało niech to będzie nauczką dla innych...lepiej napiszcie ile jechali i że prędkość i głupota kierowcy była przyczyną wypadku a nie to tłumaczyćie... Selekcja naturalna.

G
Gość
10 grudnia, 11:07, grimreaper:

W tym roku przyrost naturalny w Polsce będzie ujemny. Darwin nie nadąża z nagrodami.

Rozbawił mnie ten wpis, też często przywołuję selekcję naturalną... Tragedia dla rodzin, przykre; ale nie ma co z żalu zwalać winę na żyjących. Sprawcą wypadku jest kierowca, albo ktoś kto kierowcy przeszkadza.

M
Maciej G
10 grudnia, 12:01, Gość:

No cóż, to nie pierwszy wypadek w tym miejscu. Droga na tym odcinku jest bardzo zdradliwa i to od lat. Jadąc od Ciborza - przy zjeździe w dół - szczególnie w godzinach porannych kiedy osiada mgła od jeziora, przy nawet niewielkiej prędkości można wpaść w niekontrolowany poślizg i nieszczęście gotowe. Ci młodzi ludzie jechali do pracy i z pewnością byli trzeźwi. Teraz ich rodziny rozpaczają- jak można na forum być tak okrutnym. Ludzie opanujcie się. Ja mam jeszcze jedno pytanie do Włodarza Gminy Skąpe - przyszedł Pan tam oglądać zabezpieczenie, którego od jakiegoś czasu nie było ? Jest Pan zdziwiony? Przecież codziennie jadąc do pracy mijał je Pan bez żadnej refleksji nie mówiąc o podjęciu szybkich działań? Do tego towarzystwa trzeba jeszcze podłączyć grupę radnych - bezradnych.

Trwanie na pewnych stanowiskach zobowiązuje - również w zakresie odpowiedzialności.

Małgorzata

10 grudnia, ‎14‎:‎52, Gość:

Pretensje do włodarzy gminnych pomimo, iż droga jest powiatowa. Gratuluję

11 grudnia, 8:05, Gość:

Nie chodzi o to czyja jest droga. Jeżeli wójt przejeżdżał ten most codziennie do pracy i z powrotem - czyli przynajmniej dwa razy dziennie, a ponoć jak przeczytałam wczoraj jest to "JEGO GMINA" to zapewniam, że wystarczyłby jeden telefon do służb powiatowych - z ponagleniem w sprawie, bo może dojść do następnego nieszczęścia. Jeżeli to nie zadziałałoby - chociaż wątpię - to należało zawiadomić Policję o możliwym zagrożeniu na drodze - oni muszą zareagować. W ostateczności prosto do prokuratury - bo na brak podejmowanych w czasie działań są też stosowne paragrafy. Wójt nie jest od siedzenia w fotelu - prawdziwy gospodarz sam dogląda, co tam u niego w gminie niedomaga. Po to, aby go własne służby w konia nie robiły - i gonił towarzystwo do roboty. Droga, którą jechały te dzieci na odcinku kilkudziesięciu metrów przed zjazdem jest po prostu zrujnowana. Nie chcąc stracić kół i czego tam jeszcze w aucie trzeba jechać lewą stroną - inaczej się nie da. Taka jest prawda. Tego wójt też nie dostrzegł. Tak na dobrą sprawę życie ludzkie stanowi wartość nadrzędną i nikt by głowy wójtowi nie urwał, gdyby ze środków gminnych postanowił właściwie zabezpieczyć teren, protokół konieczności, ewentualne przeniesienie środków w budżecie, a potem nota w sprawie refundacji do tych służb, którym to podlega.

Złośliwy komentarz na mój pierwszy jest dalece niestosowny.

Małgorzata.

11 grudnia, ‎09‎:‎22, .:

Piierdolisz idiotko. Ty również mogłaś zająć się tą drogą.

11 grudnia, 10:30, Gość:

Prawda boli. Nie obrażaj człowieku. Bo z pewnością nie jestem idiotką.

Tylko napisz swoje prawdziwe imię i nazwisko.

Zgadzam sie lokalne władze zawiodły dobra barierka zatrzymałaby auto przed wpadnieciem do wody

G
Gość
10 grudnia, 23:32, K.zawodowy:

Z tego co tu widze to zabrakło tutaj doświadczenia znajomosići terenu braku przewidywania nie tylko znaki nam muwją jak mamy jechać droga mokra nawieszchnia temperatura to tesz nam muwi co może sie stać jak nie popusicimy gazu w aucie nie osodzdzam kierowcy audi bo to oni wiedzom co tam sie stało . Ale dużo do życzenia dają barierki kture tam zawiodły policja powina sie tym zająć dlaczego one nie były naprawione po ostatniej kolizi

11 grudnia, 9:22, .:

Co za tłuk to pisał...

11 grudnia, 11:25, Gość:

Ktoś kto ma doświadczenie w prowadzeniu pojazdu po wyżej 3,5 tony ty glupku osiedlowy

11 grudnia, 11:52, Gość:

No coz zdobycie tego prawa jazdy bylo chyba zyciowym osiagnieciem intelektualnym piszacego.

11 grudnia, 12:11, Gość:

Ja mam ty dalej prubujesz i bez skutecznie problemy masz pewnie na badaniach psucho technicznych ale sie nie podawaj kiedyś zdasz

A zdobycie prawa jazdy kat c e to nie osigniecie życiowe tylko podwyszenie kfalifikacj zawidowych tak na mrginesie

G
Gość
10 grudnia, 23:32, K.zawodowy:

Z tego co tu widze to zabrakło tutaj doświadczenia znajomosići terenu braku przewidywania nie tylko znaki nam muwją jak mamy jechać droga mokra nawieszchnia temperatura to tesz nam muwi co może sie stać jak nie popusicimy gazu w aucie nie osodzdzam kierowcy audi bo to oni wiedzom co tam sie stało . Ale dużo do życzenia dają barierki kture tam zawiodły policja powina sie tym zająć dlaczego one nie były naprawione po ostatniej kolizi

11 grudnia, 9:22, .:

Co za tłuk to pisał...

11 grudnia, 11:25, Gość:

Ktoś kto ma doświadczenie w prowadzeniu pojazdu po wyżej 3,5 tony ty glupku osiedlowy

11 grudnia, 11:52, Gość:

No coz zdobycie tego prawa jazdy bylo chyba zyciowym osiagnieciem intelektualnym piszacego.

Ja mam ty dalej prubujesz i bez skutecznie problemy masz pewnie na badaniach psucho technicznych ale sie nie podawaj kiedyś zdasz

G
Gość
10 grudnia, 23:32, K.zawodowy:

Z tego co tu widze to zabrakło tutaj doświadczenia znajomosići terenu braku przewidywania nie tylko znaki nam muwją jak mamy jechać droga mokra nawieszchnia temperatura to tesz nam muwi co może sie stać jak nie popusicimy gazu w aucie nie osodzdzam kierowcy audi bo to oni wiedzom co tam sie stało . Ale dużo do życzenia dają barierki kture tam zawiodły policja powina sie tym zająć dlaczego one nie były naprawione po ostatniej kolizi

11 grudnia, 9:22, .:

Co za tłuk to pisał...

11 grudnia, 11:25, Gość:

Ktoś kto ma doświadczenie w prowadzeniu pojazdu po wyżej 3,5 tony ty glupku osiedlowy

No coz zdobycie tego prawa jazdy bylo chyba zyciowym osiagnieciem intelektualnym piszacego.

G
Gość
10 grudnia, 9:45, Paul86:

Co bachory robiły o tej porze, i to jeszcze w aucie? Wtedy nie zaczyna się lekcji. Jechaliby PKS to by żyli.

10 grudnia, 19:47, Gość:

[wulgaryzm] sie w łeb cymbale!!! Wstyd Ci nie jest pisać takie rzeczy ???! Troche szacunku dla rodziny zmarlych i ofiar nieszczesliwego wypadku! Każdego moglo i moze to spotkać! Wstyd mi za takich pajacow jak ty !

10 grudnia, 23:40, Gość:

Z tymi bachorami to ty przesadziłeś baranie ztego co napisałeś wynika ze latasz pkesem bo niemasz auta i poprostu zazdrośćisz wszystkim kierowca ze lecą do pracy a ty stojsz i marzniesz na dworze bo do prawka podchodziłeś ze 100 razy i lipa nie dałeś raady po ty co napisałeś stwierdzam i szkoda mi twojch rodziców oni myśleli ze ty chory jesteś ze masz grype wydawali na leki a ty poprostu jesteś GŁUPI i tylko tyle .

tobie tez na lekcjach polskiego zabraklo troche koncentracji co widac po twojej "poprawnej" pisowni....

G
Gość
10 grudnia, 23:32, K.zawodowy:

Z tego co tu widze to zabrakło tutaj doświadczenia znajomosići terenu braku przewidywania nie tylko znaki nam muwją jak mamy jechać droga mokra nawieszchnia temperatura to tesz nam muwi co może sie stać jak nie popusicimy gazu w aucie nie osodzdzam kierowcy audi bo to oni wiedzom co tam sie stało . Ale dużo do życzenia dają barierki kture tam zawiodły policja powina sie tym zająć dlaczego one nie były naprawione po ostatniej kolizi

11 grudnia, 9:22, .:

Co za tłuk to pisał...

Ktoś kto ma doświadczenie w prowadzeniu pojazdu po wyżej 3,5 tony ty glupku osiedlowy

G
Gość
10 grudnia, 12:01, Gość:

No cóż, to nie pierwszy wypadek w tym miejscu. Droga na tym odcinku jest bardzo zdradliwa i to od lat. Jadąc od Ciborza - przy zjeździe w dół - szczególnie w godzinach porannych kiedy osiada mgła od jeziora, przy nawet niewielkiej prędkości można wpaść w niekontrolowany poślizg i nieszczęście gotowe. Ci młodzi ludzie jechali do pracy i z pewnością byli trzeźwi. Teraz ich rodziny rozpaczają- jak można na forum być tak okrutnym. Ludzie opanujcie się. Ja mam jeszcze jedno pytanie do Włodarza Gminy Skąpe - przyszedł Pan tam oglądać zabezpieczenie, którego od jakiegoś czasu nie było ? Jest Pan zdziwiony? Przecież codziennie jadąc do pracy mijał je Pan bez żadnej refleksji nie mówiąc o podjęciu szybkich działań? Do tego towarzystwa trzeba jeszcze podłączyć grupę radnych - bezradnych.

Trwanie na pewnych stanowiskach zobowiązuje - również w zakresie odpowiedzialności.

Małgorzata

10 grudnia, ‎14‎:‎52, Gość:

Pretensje do włodarzy gminnych pomimo, iż droga jest powiatowa. Gratuluję

11 grudnia, 8:05, Gość:

Nie chodzi o to czyja jest droga. Jeżeli wójt przejeżdżał ten most codziennie do pracy i z powrotem - czyli przynajmniej dwa razy dziennie, a ponoć jak przeczytałam wczoraj jest to "JEGO GMINA" to zapewniam, że wystarczyłby jeden telefon do służb powiatowych - z ponagleniem w sprawie, bo może dojść do następnego nieszczęścia. Jeżeli to nie zadziałałoby - chociaż wątpię - to należało zawiadomić Policję o możliwym zagrożeniu na drodze - oni muszą zareagować. W ostateczności prosto do prokuratury - bo na brak podejmowanych w czasie działań są też stosowne paragrafy. Wójt nie jest od siedzenia w fotelu - prawdziwy gospodarz sam dogląda, co tam u niego w gminie niedomaga. Po to, aby go własne służby w konia nie robiły - i gonił towarzystwo do roboty. Droga, którą jechały te dzieci na odcinku kilkudziesięciu metrów przed zjazdem jest po prostu zrujnowana. Nie chcąc stracić kół i czego tam jeszcze w aucie trzeba jechać lewą stroną - inaczej się nie da. Taka jest prawda. Tego wójt też nie dostrzegł. Tak na dobrą sprawę życie ludzkie stanowi wartość nadrzędną i nikt by głowy wójtowi nie urwał, gdyby ze środków gminnych postanowił właściwie zabezpieczyć teren, protokół konieczności, ewentualne przeniesienie środków w budżecie, a potem nota w sprawie refundacji do tych służb, którym to podlega.

Złośliwy komentarz na mój pierwszy jest dalece niestosowny.

Małgorzata.

11 grudnia, ‎09‎:‎22, .:

Piierdolisz idiotko. Ty również mogłaś zająć się tą drogą.

Prawda boli. Nie obrażaj człowieku. Bo z pewnością nie jestem idiotką.

Tylko napisz swoje prawdziwe imię i nazwisko.

G
Gość

Tragedia.. To przykre ale to nie wina barierek ani mokrej jezdni tylko braku rozsądku kierowcy .. Tyle w temacie..!!!

.
10 grudnia, 23:32, K.zawodowy:

Z tego co tu widze to zabrakło tutaj doświadczenia znajomosići terenu braku przewidywania nie tylko znaki nam muwją jak mamy jechać droga mokra nawieszchnia temperatura to tesz nam muwi co może sie stać jak nie popusicimy gazu w aucie nie osodzdzam kierowcy audi bo to oni wiedzom co tam sie stało . Ale dużo do życzenia dają barierki kture tam zawiodły policja powina sie tym zająć dlaczego one nie były naprawione po ostatniej kolizi

Co za tłuk to pisał...

.
10 grudnia, 12:01, Gość:

No cóż, to nie pierwszy wypadek w tym miejscu. Droga na tym odcinku jest bardzo zdradliwa i to od lat. Jadąc od Ciborza - przy zjeździe w dół - szczególnie w godzinach porannych kiedy osiada mgła od jeziora, przy nawet niewielkiej prędkości można wpaść w niekontrolowany poślizg i nieszczęście gotowe. Ci młodzi ludzie jechali do pracy i z pewnością byli trzeźwi. Teraz ich rodziny rozpaczają- jak można na forum być tak okrutnym. Ludzie opanujcie się. Ja mam jeszcze jedno pytanie do Włodarza Gminy Skąpe - przyszedł Pan tam oglądać zabezpieczenie, którego od jakiegoś czasu nie było ? Jest Pan zdziwiony? Przecież codziennie jadąc do pracy mijał je Pan bez żadnej refleksji nie mówiąc o podjęciu szybkich działań? Do tego towarzystwa trzeba jeszcze podłączyć grupę radnych - bezradnych.

Trwanie na pewnych stanowiskach zobowiązuje - również w zakresie odpowiedzialności.

Małgorzata

10 grudnia, ‎14‎:‎52, Gość:

Pretensje do włodarzy gminnych pomimo, iż droga jest powiatowa. Gratuluję

11 grudnia, 8:05, Gość:

Nie chodzi o to czyja jest droga. Jeżeli wójt przejeżdżał ten most codziennie do pracy i z powrotem - czyli przynajmniej dwa razy dziennie, a ponoć jak przeczytałam wczoraj jest to "JEGO GMINA" to zapewniam, że wystarczyłby jeden telefon do służb powiatowych - z ponagleniem w sprawie, bo może dojść do następnego nieszczęścia. Jeżeli to nie zadziałałoby - chociaż wątpię - to należało zawiadomić Policję o możliwym zagrożeniu na drodze - oni muszą zareagować. W ostateczności prosto do prokuratury - bo na brak podejmowanych w czasie działań są też stosowne paragrafy. Wójt nie jest od siedzenia w fotelu - prawdziwy gospodarz sam dogląda, co tam u niego w gminie niedomaga. Po to, aby go własne służby w konia nie robiły - i gonił towarzystwo do roboty. Droga, którą jechały te dzieci na odcinku kilkudziesięciu metrów przed zjazdem jest po prostu zrujnowana. Nie chcąc stracić kół i czego tam jeszcze w aucie trzeba jechać lewą stroną - inaczej się nie da. Taka jest prawda. Tego wójt też nie dostrzegł. Tak na dobrą sprawę życie ludzkie stanowi wartość nadrzędną i nikt by głowy wójtowi nie urwał, gdyby ze środków gminnych postanowił właściwie zabezpieczyć teren, protokół konieczności, ewentualne przeniesienie środków w budżecie, a potem nota w sprawie refundacji do tych służb, którym to podlega.

Złośliwy komentarz na mój pierwszy jest dalece niestosowny.

Małgorzata.

Piierdolisz idiotko. Ty również mogłaś zająć się tą drogą.

G
Gość
10 grudnia, 12:01, Gość:

No cóż, to nie pierwszy wypadek w tym miejscu. Droga na tym odcinku jest bardzo zdradliwa i to od lat. Jadąc od Ciborza - przy zjeździe w dół - szczególnie w godzinach porannych kiedy osiada mgła od jeziora, przy nawet niewielkiej prędkości można wpaść w niekontrolowany poślizg i nieszczęście gotowe. Ci młodzi ludzie jechali do pracy i z pewnością byli trzeźwi. Teraz ich rodziny rozpaczają- jak można na forum być tak okrutnym. Ludzie opanujcie się. Ja mam jeszcze jedno pytanie do Włodarza Gminy Skąpe - przyszedł Pan tam oglądać zabezpieczenie, którego od jakiegoś czasu nie było ? Jest Pan zdziwiony? Przecież codziennie jadąc do pracy mijał je Pan bez żadnej refleksji nie mówiąc o podjęciu szybkich działań? Do tego towarzystwa trzeba jeszcze podłączyć grupę radnych - bezradnych.

Trwanie na pewnych stanowiskach zobowiązuje - również w zakresie odpowiedzialności.

Małgorzata

10 grudnia, ‎14‎:‎52, Gość:

Pretensje do włodarzy gminnych pomimo, iż droga jest powiatowa. Gratuluję

Nie chodzi o to czyja jest droga. Jeżeli wójt przejeżdżał ten most codziennie do pracy i z powrotem - czyli przynajmniej dwa razy dziennie, a ponoć jak przeczytałam wczoraj jest to "JEGO GMINA" to zapewniam, że wystarczyłby jeden telefon do służb powiatowych - z ponagleniem w sprawie, bo może dojść do następnego nieszczęścia. Jeżeli to nie zadziałałoby - chociaż wątpię - to należało zawiadomić Policję o możliwym zagrożeniu na drodze - oni muszą zareagować. W ostateczności prosto do prokuratury - bo na brak podejmowanych w czasie działań są też stosowne paragrafy. Wójt nie jest od siedzenia w fotelu - prawdziwy gospodarz sam dogląda, co tam u niego w gminie niedomaga. Po to, aby go własne służby w konia nie robiły - i gonił towarzystwo do roboty. Droga, którą jechały te dzieci na odcinku kilkudziesięciu metrów przed zjazdem jest po prostu zrujnowana. Nie chcąc stracić kół i czego tam jeszcze w aucie trzeba jechać lewą stroną - inaczej się nie da. Taka jest prawda. Tego wójt też nie dostrzegł. Tak na dobrą sprawę życie ludzkie stanowi wartość nadrzędną i nikt by głowy wójtowi nie urwał, gdyby ze środków gminnych postanowił właściwie zabezpieczyć teren, protokół konieczności, ewentualne przeniesienie środków w budżecie, a potem nota w sprawie refundacji do tych służb, którym to podlega.

Złośliwy komentarz na mój pierwszy jest dalece niestosowny.

Małgorzata.

Dodaj ogłoszenie