Poszlaki to zbyt mało, aby zniszczyć legendę przywódcy Solidarności

Jan Puhl, korespondent niemieckiego tygodnika
Fot. Der Spigel
Marka Lecha Wałęsy jest dobrze znana i ceniona na całym świecie. Trudno natomiast powiedzieć, czy książka wpłynie na tę markę, bo zwykłemu czytelnikowi niełatwo będzie ocenić wagę przedstawionych dowodów.

Także jeśli teza o współpracy jest prawdziwa, należy to oceniać bardzo ostrożnie w sensie moralnym. Nie ulega wątpliwości, że Lech Wałęsa jest, obok papieża Jana Pawła II, najbardziej znanym Polakiem na świecie. To żyjący symbol zwycięskiej i bezkrwawej walki, jaką stoczyły miliony zwykłych ludzi pragnących żyć w wolnym i demokratycznym kraju. Jest wreszcie symbolem obalenia systemu komunistycznego. Takim pozostanie.

Chyba że w dokumentach służb bezpieczeństwa znaleziono by dowody np. na to, że Wałęsa donosił na innego znanego działacza, i ten z tego powodu miał jakieś nieprzyjemności. Mogłoby to podziałać na opinię publiczną z większą siłą.

Trzeba także pamiętać, o jakim okresie historycznym mówimy. W latach 70. na ulicach Polski robotnicy byli rozstrzeliwani. Panował wszechogarniający strach. Trwała prawdziwa wojna. W takich właśnie warunkach Wałęsa mógł być nakłaniany do współpracy. Dlatego też niezwykle ryzykowne jest dziś osądzanie podejmowanych wówczas przez niego decyzji.

Z przedstawianych dokumentów wynika także, że "Bolek" został wkrótce wyrejestrowany. Świadczyć to może o tym, że był on dla komunistycznych służb raczej mało wartościowym i w dodatku niechętnym współpracownikiem.

Należy także pamiętać, że w świadomości ludzi mieszkających w okresie zimnej wojny na Zachodzie sukces ruchu solidarnościowego i osoba Lecha Wałęsy to nierozerwalna jedność. By ten związek rozerwać, potrzebne byłoby naprawdę wielkie trzęsienie ziemi. Szanse na zweryfikowanie oceny Wałęsy i jego roli w rewolucji 1980 roku poza Polską są więc nikłe. Media nie poświęciły całej sprawie zbyt dużej uwagi.

Co innego w Polsce. Istnieje dziś poważne zagrożenie, że spór o przeszłość Wałęsy może posłużyć jako narzędzie w toczącym się politycznym sporze o Trzecią i Czwartą Rzeczpospolitą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie