Pomorze: w szpitalach brakuje lekarzy i pielęgniarek

NG
Pomorze: problemy kadrowe w szpitalach.
Pomorze: problemy kadrowe w szpitalach. iStock.com
W rozmowie z Onetem Tadeusz Jędrzejczyk, dyrektor Departamentu Zdrowia Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, mówi: Szpitalom zakaźnym nie grozi brak łóżek, czy brak respiratorów. Problemem są braki kadrowe. Pacjenci, którzy w sposób ciężki przechodzą Covid potrzebują opieki szeregu specjalistów. A tych już teraz brakuje.

Aktualnie na Pomorzu hospitalizowanych jest 96 pacjentów, z czego większość przebywa w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Jak podkreśla Jędrzejczyk, w placówce już brakuje 6-8 lekarzy i kilkunastu pielęgniarek.

Sytuacja jest na tyle napięta, że ostatnio przestano przyjmować dorosłych pacjentów zakażonych lub z podejrzeniem koronawirusa, ze względu na braki kadrowe. Po zamknięciu jednego z najważniejszych oddziałów na Pomorzu, co trwało około 7 godzin, pomogło w ustabilizowaniu sytuacji i znowu pacjenci mogą być przyjmowani. Jednak z niepokojem patrzą w najbliższą przyszłość, czyli na jesień, podczas której prognozuje się wzrost zachorowań.

Problemy kadrowe zgłaszane są do wojewody. Największe kompetencje prawne w walce z koronawirusem ma administracja rządowa. Minister powołuje szpitale III poziomu, a wojewoda ma uprawnienia do delegowania kadry. Samorządy są ograniczone do organizowania miejsca.

Jędrzejczyk zwraca uwagę na fakt, iż na mobilizacji większej liczby lekarzy do walki z koronawirusem ucierpią pozostali pacjenci.
Jędrzejczyk w rozmowie z Onetem podkreśla:

Niestety takie sytuacje będą nie do uniknięcia. Gdybyśmy mieli do czynienia tylko z samą pandemią, nie byłoby najmniejszego problemu. Wystarczyłoby kadry i środków. Kadr medycznych brakowało na "normalną" pracę także przed epidemią.

Źródło: Onet.pl

Na cmentarz 1 listopada? Jest dyspensa papieża

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Małgorzata

Jak odejdą na emeryturę pielęgniarki, które obecnie pracują w szpitalach to dopiero będzie płacz... Młodzi nie chcą pracować w szpitalach, a pielęgniarstwo nie jest modnym kierunkiem. Z tego co kojarzę 20 listopada warszawska uczelnia medyczna organizuje konferencję, na której mają być poruszane kwestie pielęgniarek, chce tego posłuchać. To jest ważny temat dla nas wszystkich.

L
Luizka

To codzienność większosci polskich szpitali. Dziwi to kogoś? Nie sądze...I lekarze i pielegniarki lekko nie mają. Sama praca to wyzwanie i misja, bo bywa że na dyżurach spedzaja po kilkanascie godzin pod rząd. I co maja z tego? Nie dziwie sie ze czesc juz teraz przechodzi do prywatnych szpitali typu medicover, gdzie moze i pensje sa podobne, ale sa programy rabatowe, kafeteryjne czy premie uznaniowe dla personelu

Dodaj ogłoszenie