Polsko-czeczeńska duma

    Polsko-czeczeńska duma

    Oskar Berezowski

    Polska

    Polska

    Polak z wyboru, Czeczen z urodzenia, gwiazda mieszanych sztuk walki. Mamed Khalidov dołączył do czołówki najlepszych zawodników na świecie - pisze Oskar Berezowski
    Na jego dom spadły bomby, boisko szkolne zaorały gąsienice rosyjskich czołgów, dziadek - patrząc na masakrę rodzinnej wioski - zmarł na zawał. - Ty nie wiesz, co to jest wojna. I dobrze - mówi najniebezpieczniejszy Polak.

    Czeczen Mamed Khalidov to gwiazda mieszanych sztuk walki. I nie ma tu żadnej sprzeczności. Czeczenię kocha, bo tam się urodził. Polskę szanuje, bo dała mu nowe życie. Drogę ku sportowej sławie zaczynał od otoczonych nimbem nielegalności pojedynków w stalowej klatce. Nie bał się do niej wejść. Jak sam mówi, najstraszniejsze już widział w ojczyźnie. Teraz kilka milionów Polaków ogląda go na ringu federacji KSW w telewizji. Dla Czeczenów na świecie jest bohaterem. Chłopakiem, który wyrwał się z piekła bombardowanego Groznego, zostawił za sobą zamordowanych kolegów i jest wiernym poddanym Allaha, pokornie noszącym Czeczenię w sercu.
    Rosjanie odebrali mu część szczęśliwego dzieciństwa. Gdy proszę go o rozmowę o wojnie, jego oczy tężeją, zaciska potężne pięści i upewnia się, czy dobrze usłyszał.

    - Gdy na mój dom spadły pierwsze odłamki bomb, zeszliśmy do piwnicy. Początkowo nawet mnie to ciekawiło. Wchodziliśmy z kolegami na dach i oglądaliśmy lecące rakiety. Myślałem, że to szybko minie. Potem moje miasto zamieniło się w piekło. Co czuję? A co może czuć chłopak, który widział, jak giną ludzie, a rodzina walczy o przeżycie? - pyta retorycznie.

    Nie chce się jednak dać zaszufladkować jako stereotypowy czeczeński uchodźca nienawidzący Rosjan.

    Dziennikarze często pytają go, czy chciałby pomścić swoich braci na ringu. Co czuje do najeźdźców? - Dlaczego mam nienawidzić Rosjan? To tacy ludzie jak Czeczeni, Polacy. Są wśród nich źli, okrutni oprawcy, są też fantastyczni, ciepli... Moi przyjaciele.

    Choć w Rosji nie ma lekkiego życia. Gdy lata do domu, ląduje w Moskwie. Tam policja wyłuskuje przybyszów z Kaukazu. Czasem trzeba się wykupić, żeby nie trafić do aresztu.
    Także wielu jego rodaków nie może przełknąć słów o przyjaźni z Wielkim Bratem. Uszli z życiem spod kół rosyjskich tanków, widzieli kobiety rozrywane bagnetami i dzieci okaleczone przez miny. - Ludzi trzeba umieć kochać. Szanuję dobrych bez względu na to, gdzie się narodzili - waży słowa Mamed.

    Wojownicy
    Piątek 15 maja, ciepły wieczór. Halę Torwaru w Warszawie wypełniają cztery tysiące ludzi. Wzdłuż jednego z łuków trybuny stoi wielka konstrukcja z telebimami, głośnikami, dyszami ziejącymi ogniem. "Jedyny, przerażający i zachwycający, Mamed Khalidov!!!" - wydziera się raper Kasta. "Tak, tak, tak, to jest Kaukaz" - płyną z ogromnych głośników rosyjskie słowa piosenki.

    Czeczen wychodzi uśmiechnięty. Spokojnym krokiem podchodzi do trybun. Nisko się kłania. Idzie do najtrudniejszego pojedynku w swojej karierze: z Brazylijczykiem Danielem Acacio, który przyjechał ze szkoły Chute Boxe z Kurytyby. Tam kształtują się naprawdę przerażający wojownicy mieszanych sztuk walki.

    Postacią numer jeden jest Wanderlei Silva. Potrafi mścić się za zachowanie nie fair wobec swojego kolegi z zespołu, przebijając się na ring przez zastępy ochroniarzy. Nie ma grama tłuszczu, jest brzydki, ma twarz jak Quasimodo: "mieszanina złośliwości, zdziwienia i smutku". Nadał sobie przydomek Axe Murderer (morderca z siekierą).
    1 3 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (7)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    x

    xxx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Żaden z niego POLAK! TO kacap. W polsce kult sowietów trwa!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielki człowiek

    Krzysztof gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 22

    Wielki człowiek, wielki wojownik z wielka dumą ogladam Jego występy, jak słucham jak się wypowiada tyle bije ciepła miłości do ludzi do kibiców chciałbym blizej poznać tego skromnego sportowca

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mamed

    MK (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 22

    Świetny sportowiec i miły człowiek.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czeczen?

    piotrrek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 29 / 23

    Czemu w tv tyle razy mówiło się, że jest Gruzinem? Czyżby znów ktoś bał się ruskich?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    :)

    Pola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 27 / 29

    Fantastyczny facet :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kocham

    gosia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 19

    go!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wielki wojownik

    kravmaga (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 30 / 23

    Super, że Mamed walczy dla Polski. Duży szacun dla tego wspaniałego, twardego człowieka.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo