Polskie stocznie staną w gardle UE jak mięsne embargo Rosji?

IAR
W oczekiwaniu na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie stoczni Gdynia i Szczecin, rząd szuka sposobów by ocalić zakłady. W ostateczności może skorzystać z zapisów w unijnym traktacie, które pozwolą przenieść Polsce spór z Komisją na forum Unii.

Jeśli Komisja Europejska nie da rządowi czasu do września na dokończenie prywatyzacji stoczni, to w najbliższą środę zakłady w Gdyni i Szczecinie zapewne usłyszą, że muszą oddać pomoc publiczną przyznaną po wejściu Polski do Unii. Jednak zanim zapadnie negatywna decyzja, rząd może jeszcze, powołując się na jeden z zapisów traktatowych, odebrać Brukseli prawo do decyzji w tej sprawie i skierować ją na posiedzenie unijnej rady ministrów.

W przeszłości zdarzały się takie przypadki, choć nieliczne, między innymi Francja wywalczyła w ten sposób zgodę na przyznanie rządowego wsparcia. Nawet jeśli Polska nie otrzyma jednomyślnego poparcia wszystkich 26 krajów, to zyska na czasie, bo po trzech miesiącach sprawa wróci do Komisji. Polscy dyplomaci przyznają jednak, że taki krok to ostateczność, bo oznacza otwartą wojnę z Brukselą, która ma wyłączność w sprawach dotyczących konkurencji na unijnym rynku. Na razie pozostaje więc nadzieja, że Bruksela da Polsce czas do września na przygotowanie programów prywatyzacyjnych stoczni i nie nakaże im zwrotu pomocy publicznej. Jednak unijna komisarz odpowiedzialna za konkurencję przygotowała już negatywną decyzję i choć w Komisji nie ma jednomyślności w tej sprawie, to wystarczy, że Neelie Kroes uzyska poparcie 13 komisarzy i wyrok dla stoczni zostanie wydany.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie