Polskie mrzonki komentatora

Tomasz Jaroński
Polsapresse/Archiwum
Świat kolarski obiegają informacje o fuzjach kolarskich teamów. Tworzą się supergrupy z olbrzymim potencjałem finansowym i kilkoma gwiazdami w składzie. Przenosząc te alianse do świata piłkarskiego… to tak jakby Real łączył się z Barceloną, a Inter z Milanem.

Pamiętając o fakcie, że w elicie peletonu zwanej Pro Teams jest zarejestrowanych 18 zespołów, pomyślałem - optymistycznie niestety - że do tego grona, korzystając z kilku miejsc zwolnionych w wyniku fuzji, mogłaby dołączyć drużyna CCC Polsat Polkowice. Tradycja, doświadczenie, potencjał finansowy sponsora Dariusza Miłka - ot, co!

Czytaj też:Kolarski taniec z gwiazdami

Nie tylko Tour de Pologne, ale też Tour de France, Giro, Vuelta stałby przed pomarańczowymi otworem. Byłoby kogo wypatrywać podczas transmisji w Eurosporcie!

Niestety, życie szybko sprowadziło mrzonki komentatora na ziemię. Kilka dni później otrzymałem wiadomość, że CCC Polsat Polkowice jako ekipa II dywizji nie będzie w następnym sezonie obecna w światowym peletonie. Kolarze mieli podobno 10 minut czasu na podjęcie decyzji. Powiedzieli "nie" na propozycje Dariusza Miłka zachowujące status quo drużyny, czyli możliwość startu z paszportami biologicznymi w Tour de Pologne. Kolarze chcieli podwyżek, sponsor i właściciel nie był do tego skory.

Czytaj też:Młodzi, szybcy, wspaniali

Plotki mówią, że CCC może działać dalej, ale jako drużyna młodzieżowa, co nie jest złą wiadomością, bo w ten sposób zostaną zagospodarowani utalentowani kolarze, którym trudno znaleźć miejsca w nastawionych na wynik drużynach. Na rynku pozostaną wzmocnione (transfery z sierotami po CCC są już realizowane) zespoły Bank BGŻ i BDC Team, Legie. Dobrze więc, że Czesław Lang już dawno zadbał, by w Tour de Pologne mogła startować reprezentacja Polski, gdyż inaczej w narodowym tourze nie zobaczylibyśmy ani jednej polskiej drużyny.

Polaków w ekipach Pro Tour coraz więcej. I to jest dobra wiadomość. Kontrakty zagraniczne (z Vacansoleil) podpisali podwójny mistrz Polski Tomasz Marczyński oraz Jacek Morajko. Także Marek Rutkiewicz ma ciekawe propozycje. Zatem 10-11 Polaków jeździć będzie w barwach kolarskiej ligi mistrzów.

Czytaj też:Pozostałe felietony Tomasza Jarońskiego

Przed nami mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym. Cały tydzień w Kopenhadze trwać będzie walka o tęczowe koszulki z udziałem biało-czerwonych. Nie aspirujemy do medalowych pozycji, ale liczę na dobry występ, zwłaszcza zawodników elity. Skład mamy ciekawy i - jakby powiedzieli policjanci - rozwojowy. Oby tylko mrzonki komentatora znów nie zostały sprowadzone na ziemię.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Redaktor

Problem w tym, że niewiele więcej wiemy, a jeśli nawet to nie możemy tego póki co ujawniać ;P

W
Wyrzykowski

Zachowując swój patriotyzm opisujesz Pan jednak oczywiste i znane fakty. Prosimy o więcej informacji zakulisowych z kolarstwa. Masz Pan znakomite kontakty w tej branży więc więcej od Pana oczekujemy

Dodaj ogłoszenie