Polskie lato podczas Grand Prix? Maciej Kot wygrał, a Kamil Stoch był drugi w Courchevel

Przemysław Franczak
Stefan Horngacher nie mógł sobie wymarzyć lepszego debiutu w roli trenera polskich skoczków. Pierwsze zawody prestiżowego letniego cyklu - FIS Grand Prix - były wewnętrzną rozgrywką w jego drużynie.

W Courchevel wygrał Maciej Kot przed Kamilem Stochem. Polacy zastrzegali, że udział w FIS Grand Prix to jedynie element przygotowań i nie obiecywali kibicom gruszek na wierzbie, ale sobotni start wyszedł im lepiej niż ktokolwiek mógł się spodziewać. I jeśli szukali potwierdzenia, czy praca z nowym trenerem przynosi efekty, to odpowiedź była jednoznaczna.

Kot prowadził już po 1. serii, w której skoczył 129,5 m i wyprzedzał kolegę z kadry o zaledwie 0,3 pkt. (128,5). Ponad pięć punktów tracili do nich dwaj Austriacy: Stefan Kraft i Michael Hayboeck. Ta kolejność już się nie zmieniła. Kot obronił pozycję lidera, choć w finałowej serii skoczył najkrócej z tej czwórki - 126,5 m, ale za to dostał największą rekompensatę za niekorzystny wiatr. W sumie uzbierał 275,1 „oczek”. Stoch, który w w finale uzyskał 218 m, był o pięć punktów gorszy.

- Fajny weekend, fajny początek i na pewno daje nam to takiego kopa do dalszej, ciężkiej pracy - mówił Kot (cytowany przez oficjalną stronę PZN). - To była dopiero pierwsza okazja, by porównać się z rywalami. Przeczuwałem, że dobrymi skokami stać nas wszystkich na podium, więc nie jest to dla mnie wielkie zaskoczenie. Pozostaje się cieszyć oraz wyciągnąć wnioski z pierwszych zawodów.

Obiecujące wyniki zanotowali pozostali reprezentanci Polski: Klemens Murańka zajął 14. lokatę (248,3 pkt; 130,5 i 128 m), Piotr Żyła był 16. (247,7 pkt; 126 i 127,5 m), Dawid Kubacki 22. (238,6 pkt; 120 i 125,5 m), a Jakub Wolny 25. (232,7 pkt; 129,5 i 117,5 m). - Skoki nie były perfekcyjne, ale za to na dobrym poziomie i jestem z tego zadowolony. Wszyscy pokazali dobre skoki, takie jak wcześniej oddawali na treningach, co cieszy - mówi trener Horngacher.

Na zawodach we Francji zabrakło kilku mocnych graczy: nie pojawili się m.in. Słoweniec Peter Prevc i Niemiec Severin Freund.

W Courchevel startowały też kobiety. Na normalnej skoczni najlepsza - zgodnie z przewidywaniami - była Japonka Sara Takanashi. Jedyna Polka w stawce, debiutująca w zawodach tej rangi 15-letnia Kinga Rajda ze Szczyrku zajęła 28. lokatę.

Kolejne zawody FIS Grand Prix w najbliższy weekend w Wiśle. Horngacher podał już nazwiska 12 zawodników na te zawody, w składzie znaleźli się: Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Andrzej Stękała, Kamil Stoch, Jakub Wolny, Piotr Żyła, Przemysław Kantyka, Bartłomiej Kłusek, Jan Ziobro i Aleksander Zniszczoł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie