reklama

Polski Śląsk? Marszałek gumuje z najnowszej historii Śląska regionalizm. Instytut Myśli Polskiej to zmiana symboliczna i ideowa

Agata Pustułka
Agata Pustułka
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (4 zdjęcia)
Coraz wyraźniej widać, że władze województwa zaczynają wycierać wszystkie ślady działalności autonomistów gumką myszką, a słowa śląski czy regionalizm wpisują do Słownika Wyrazów Podejrzanych. Czy w rozpędzie zmienią nazwę zespołu "Śląsk" na "Polski Śląsk"? Bez wątpienia na Śląsku dokonuje się właśnie nie tylko symboliczna zmiana ideowa. Pomysł powołania przez marszałka województwa Jakuba Chełstowskiego Instytutu Myśli Polskiej im. Wojciecha Korfantego w miejsce Regionalnego Instytutu Kultury to kolejny krok, którego ostatecznym celem jest "spolszczenie Śląska" lub jak kto woli jego "odśląszczenie".

Katastrofa Śląskiej Partii Regionalnej, nieobecność RAŚ

Autonomistów nie ma w sejmiku, a powołanie Śląskiej Partii Regionalnej, która miała poszerzyć elektorat, okazało się błędem, za który "Gorzelik i spółka" płacą nieobecnością w regionalnej polityce. I tę nieobecność widać. Ostatnią próbą wejścia do dużej polityki były wybory do Senatu z list Koalicji Obywatelskiej byłego wicemarszałka Henryka Mercika, ale w tym przypadku stanęli przeciwko sobie kandydaci wywodzący się z różnych, ale jednak śląskich nurtów. I cóż, była to piękna katastrofa.

Generalnie odradzanie się rzeczywistej, a nie "cepeliowej" śląskości nie było na rękę żadnej sile politycznej. Także wśród działaczy PO, poza śp. Tomaszem Tomczykiewiczem (ale on był Ślązakiem z dziada pradziada i jako szef struktur wojewódzkich partii zaprosił RAŚ do rządzenia), mało kto rozumiał złożoność śląskich losów. Wśród nich znajdował się były prezydent Bronisław Komorowski w działaniach RAŚ widzący zagrożenie, zaś przyłączenie części Śląska do Polski po serii powstań nazywał "powrotem do macierzy", sformułowaniem z komunistycznych akademii czczących kolejne rocznice zrywów.

Regionaliści zapewniali intelektualny ferment w sejmiku

Radni z Ruchu Autonomii wprowadzili jednak do sejmiku nową energię, zrealizowali kilka bardzo dobrych pomysłów, bo to im należy zapisać powstanie Szlaku Zabytków Techniki. Można się było z nimi nie zgadzać, ale intelektualny ferment się pojawił, a wraz z nim - bardzo ciekawi ludzie.

Uznanie języka śląskiego szło wprawdzie po grudzie, ale odbywały się konferencje, spotkania, drukowała się śląska literatura, bardzo prężnie działali nauczyciele regionaliści. Obecnie w Sejmie depozytariuszką ustawy o języku śląskim jest posłanka Nowoczesnej Monika Rosa, która swój mandat zawdzięcza przede wszystkim głosom Ślązaków. W tej kadencji, jak sama mówi, nie ma szans, by przegłosować uznanie języka śląskiego.

PO też nie walczyła w Sejmie o język śląski

Gdy większość na Wiejskiej miała PO, także nie udało się przekonać do języka śląskiego parlamentarzystów z innych regionów. Ba, nie chcieli też na Śląsku metropolii, którą ostatecznie przegłosowało PiS, lecz w obecnych okolicznościach, przy żenującym niedofinansowaniu, nie odgrywa ona roli w dyskusji dotyczącej Śląska, a jest bardziej instytucją techniczną, a nie wizjonerską.

- Być może kolejna kadencja, gdy ławy poselskie nie będą zdominowane przez PiS, podejmie decyzję dotyczącą języka śląskiego - przypuszcza Jerzy Gorzelik, przewodniczący RAŚ.

Zobaczcie koniecznie

Jego zdaniem PiS-owskie władze na Śląsku idą drogą przedwojennej sanacji. Przy tym wszystkim należy pamiętać, że Wojciech Korfanty został przez władze sanacyjne uwięziony, nie wypuszczono go na pogrzeb syna i ostatecznie schorowany zmarł. Nie miał on za co specjalnie kochać przedwojennej Polski.

Prawo i Sprawiedliwość przez okres rządów PO i Ruchu Autonomii Śląska, każde niemal działania, których celem było pokazanie wielokulturowości regionu oraz historycznej prawdy, choćby o powojennych obozach pracy, w których przetrzymywani obok Niemców byli też Ślązacy, traktowało jako zamach na polskość regionu.

Niewygodni dyrektorzy Muzeum Śląskiego

Pierwsza wystawa w odbudowanym niemałym trudem i za kosmiczne pieniądze Muzeum Śląskim stworzona jeszcze przez Leszka Jodlińskiego, wroga numer jeden w niektórych nacjonalistycznych środowiskach, wywołała wręcz histerię, choć akurat powinno cieszyć, że historia budzi emocje, a jej złożoność ma szansę dotrzeć do szerszej publiczności, a nie tylko grupki fascynatów. Nie żyjemy w czarno-białym świecie. A z pewnością historia naszego regionu, regionu pogranicza taka nie jest.

Nowa wystawa w Muzeum Śląskim, według koncepcji powołanej na dyrektora Alicji Knast, już nie budziła kontrowersji, ale i tak marszałek chce panią dyrektor odwołać, choć za jej kandydaturą stał bardzo konserwatywny i niechętny RAŚ były marszałek z PO Mirosław Sekuła.

Muzeum to nie jest miejsce dla politycznych eventów

Rzeczywistym powodem niechęci do dyrektor Knast był jej sprzeciw wobec zorganizowania w Muzeum konwencji PiS, do której i tak doszło. Działacze Prawa i Sprawiedliwości nie pamiętają, że dyrektor Muzeum nie zgodziła się także na konferencję w murach gmachu byłej premier Ewy Kopacz z PO, ale potem nikt nie wyciągał wobec niej konsekwencji. Bo muzeum nie jest miejscem organizowania politycznych eventów.

Na fali popularności śląskości prezes PiS Jarosław Kaczyński wypowiedział kilka lat temu znamienne zdanie, sprowadzające się do obraźliwej opinii, że Ślązacy to "zakamuflowana opcja niemiecka". Wyniki Spisu Powszechnego przeraziły polityków z tzw. centrali.
Przestraszyli się, że śląskość jest atrakcyjna dla młodych mieszkańców regionu, którzy taką narodowość masowo zadeklarowali. W spisie z 2011 roku odnotowano w nim 847 tys. deklaracji śląskich, przy czym mniej niż połowa z tego (376 tys.), określiła swą narodowość tylko jako śląską, częściej natomiast wskazywano identyfikację śląską łącznie z polską - 431 tys.

Wyniki spisu zachęciły do powołania Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiego, zarejestrowanego w 2011 roku przez sąd w Opolu. Przetrwało tylko dwa lata, po czym zostało wykreślone z rejestru stowarzyszeń. Warto dodać, że nie miało ambicji politycznych, np. startu w wyborach. Znalazło się jednak od początku pod obstrzałem, zwłaszcza zwolenników Solidarnej Polski.

Nie przegapcie

PiS kontra śląskie organizacje

Wydaje się, że okres dominacji PiS w samorządzie i w Sejmie jest największą próbą dla śląskich organizacji. Czy przetrwają, czy wystarczy im determinacji? Po czasach PRL Wojciech Czech, pierwszy niekomunistyczny wojewoda ówczesnego województwa katowickiego, w większości niezorientowanym historycznie zaczął przybliżać skomplikowaną przeszłość Śląska. Dla wielu było to jak odkrycie Atlantydy, bo oficjalna propaganda dopuszczała śląskość w postaci umordowanego górnika, który w Barbórkę przebierał się w mundur, albo szedł w nim w majowym pochodzie. Nikt nie mówił o wywózkach Ślązaków na Wschód, o ich dyskryminacji itd.

W sumie marszałek Jakub Chełstowski może się zdziwić, że myśli Wojciecha Korfantego... wcale nie będą po jego myśli. Sam zresztą przeżywał też swego rodzaju fascynację, bo przecież nieprzypadkowo znalazł się swego czasu na marszu autonomii, co uwiecznione zostało na fotografii.

Materiał oryginalny: Polski Śląsk? Marszałek gumuje z najnowszej historii Śląska regionalizm. Instytut Myśli Polskiej to zmiana symboliczna i ideowa - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 31

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Taki jedyn Slonzok

Spichanie sie z polckom kulturom i metodami, jakiymi nom Slonzokom Poloki jom wciskali do gow, miala w mojym zyciu – kere jusz jakijs czas sie kulo – pora etapow. Za bajtla – aze ech poszou do polckij szkouy – jakos sie niy umia nic spomniec. Jak ech poszou do szkouy powszechny, nauczou ech sie, co to som imiyniny. Tego my u nos niy znali – ma fajrowali ino gyburstak. „Pani“ we szkole nauczoua mie co to je centImetr, farfocle ( w naszy godce – jak Oma godali – bardzo brzidkie suowao), no i – bes karne siedzynie po lekcjach w yjzelbance i pisanie po sto razy - …na lekcjach nie bede uzywal obcych mi wyrazow…. (choc antryj, abo bifyj eligipsdeka, niy byli dlo mie „obcymi wyrazami“.

Potym jakos szuo – ale we sredni szkole jedna „profesorka“, kero my Baladyna zwali, za godanie po naszymu kozaua mi sie nauczyc na pamiync jedna /abo wjycy) strna z Krzizakow – Krajobraz po bitwie. Pamjyntom do dzis – choc mom juaz swoje lata.

Np a nojlepsze bouo, jak ech – pora miesiyncy przed maturom – pojechou na badania – skuli tego, co ech lotou na szybowcach w klubie na Muchowcu – do Demblina. Tam mie manglowali dwa dni bez rozmaite gyraty i lotanie po zimnym stadionie (bo bouo to w styczniu). Bo sie pokozauo, co jet to test do kwalifikacji do szkouy lotniczyj. Jak ech na koncu stanou przed komisjo we wojkowyh uniformach –a taki jedyn – chyba major – ze polruskim akcyntym obciepnou mie [wulgaryzm]…. , i pedziou, co jako syn hitlerowca (Upciec suzou w biurze podrozy Wehrmacht), niy mom co szukac w zaszczytny sluzbie w polskich skrzyduach – i kozol mi isc w pizu! To zech wtedy poskopiou, co moj plac, jako Slonzok - niy je w ty Polcce.

Na ja – tak po prowdzie – to ech jeszcze miou jedyn etap poznowania „prawdziwych“ Polokow. Moja – wtedy jeszcze lipsta, kero ech poznou na Politechnice, boua z cysto polckij familie. Uociec partyzant, a potym „umacniacz wladzy“ w Gleiwitz, a mutter genetycznie antyniymiecko i „zakanuflowano opcja antyslonsko“.

Nauczou ech sie – co swiyze to swize, a dzwiyze to dzwirze. I … bo wicie – powjedzonko towarzyszy.

Na ja –i tak ech dotwou, a zech pojechou Papiyza w Rzymie odwiedzic i wylondowou tam, kaj mi niy wypominajom, co ech je Slonzok. Moja jakos te swoje gyny polckie pilnuje, choc niykedy ij sie trefi pokozac jak jom top o polcku wychowali.

M
Maryna

Polska próbuje dalej udawać zbawiciela Śląska, a jest dalej jego okupantem

H
Hajnel z Laurahity

Linwisty z uaski bozyj dostajom slinotoku skuli naszy slonckij godki! A jak w Gliwicach abo w Bytoniu do dzis suyszych …bo wicie, my zrobiliswa… ,abo …za pirze i na powitrze swize… , o regionie krakoskim, warszaskim eli rzeszoskim, to mozno cie mory bierom, i wcion bys we stressie ….dobro slosko bulczankie…. No ale tak u nich za Brynico gadali, i tera tych prymitywnych ot kopanio wungla tysz chcom tego nauczyc.

Niych sie noprzod nauczom ich polckigo – a nos z naszym slonckim jynzykiym zostawiom w spokoju!

Zodyn Szkot, Katalonier, Bayer abo Tyrolczyk niy musi sie boc, zo mu pysk obijom, bo godo po swojymu. A i u nos we Hajmacie wczesnij – choc dziecka chdziouy do szkou, kaj godauo sie po niymiecku – zodyn w urzyndzie niy wyciepnou petynta za dzwjyrze, jak sie odezwol po sloncku.

Dopiyro polcki okupant naszego slonckigo Hajmatu zaczon nom wybijac z gow, co naszo wlasno godka, to jejich polcki. No bo som my – jak nom do dzisiej trichtuje sie do gow – same Poloki, kerych Uojce po nocach czytali Pana Tadyjoszo i sniouo im sie zycie w polckim raju!

Ale- to som polckie ksenofoby – kerym w gynach lezy – co wszyjstko… dobre, co polckie!°

J
Jorg ze Jozefowca

Niych Semikowo wytuplikuje tymu synkowi z Hameryki, co tukej robi sie ze Slonzokami (jak umiy po angelsku)!

m
mimi
1 grudnia, 11:16, Slązak:

Do kogo należy Dziennik Zachodni? Do Niemców? No to nie mam już więcej pytań. Wszystko jasne.

Jak nie polskie, to znaczy, że wrogie? Typowa polska mentalność

G
Gość
1 grudnia, 11:44, Eryk:

Kogo interesuje jakaś tam gwara ....młodzież na Sląsku uczy się języków obcych jakie będą potrzebne np. w pracy czy w podróży . Po co taka gwara zresztą w każdym mieście inna ...

1 grudnia, 12:01, Gość:

@Eryk - poco uczyć sie j.polskiego to też GWARA j. rosyjskiego

1 grudnia, 14:28, Gość:

Nie wiesz co to gwara...

1 grudnia, 15:36, Slonzok 100:

Jakas tam gwara? Dlaczego jestes taki obojetny i kpiacy? Gwary istnieja w kazdym kraju i w kazdym jezyku. Naleza do dorobku kulturalnego. W Polsce istnieje tez Gwara Kaszubska, albo Podhalanska. Nawet Warszawiacy nie mowia czysta polszczyzna. Tacy jak ty sa ubodzy intelektualnie. Gwara jest wlasnoscia ludzi, ktorzy ja uzywaja. Tacy jak ty nie maja prawa jej zakazywania. Mozna sie uczyc tez obcych jezykow. Komu przeszkadza rodzimy (gwara) jezyk? Polska jest jedynym krajem, w ktorym sposob mowienia odbywa sie na dyktando. Ubogi kraj.

Nie zamykajmy się w familokach... Młodzi myślą teraz inaczej , uczą się jezyków ktorymi porozumiewa się kilkaset milionow ludzi (angielski, hiszpański) , młodzi podrożują poznają świat ,mieszkają i pracują gdzie chcą....i coraz więcej mlodych wyprowadza się ze Slaska do Wrocławia, Krakowa itd. Mieszkam w bloku w ktorym średnia wieku to 70 lat.. kiedyś w każdym mieszkaniu było małe dziecko teraz

zostaly tylko dziadki.

P
Pasek w gazie
1 grudnia, 17:02, Beuthner:

O czym wy marzycie???? z tej maki chleba nie bedzie !!!!! Bylo minelo punkt !!!! Co zescie chcieli to mocie a Historia lubi sie powtarzac ten caly OS i Polska juz nalezy do Kapitalu BRD i DBank !!!! co wom zostalo to tylko fana a rzadzi kapital niemiecki !!!! kaj bys nie wejzol to LIDYL ! ALDI! KAUFKAND ! OPEL ! VW ! MB ! itd its !!!!! A co w tyj waszej Polsce jest polskego ?????? Nic !!!! i tako jest prowda albo sie myla.

Z tym "niemieckim" Oplem, to żeś pan przesadził panie z Niemiec. Opel już do kapitału niemieckiego nie należy. Powoli przyjdzie też czas na inne niemieckie firmy, które wkrótce dostaną w ręce firm z innych krajów. niemiecka solidność, to legenda z przed 40 lat. Dziśiej Niemcy nie umieją oddać do użytku prostego lotniska pod Berlinem, a te ich niby super auta zapalają się same z siebie jak na przykład BMW w dizlu.

B
Beuthner

O czym wy marzycie???? z tej maki chleba nie bedzie !!!!! Bylo minelo punkt !!!! Co zescie chcieli to mocie a Historia lubi sie powtarzac ten caly OS i Polska juz nalezy do Kapitalu BRD i DBank !!!! co wom zostalo to tylko fana a rzadzi kapital niemiecki !!!! kaj bys nie wejzol to LIDYL ! ALDI! KAUFKAND ! OPEL ! VW ! MB ! itd its !!!!! A co w tyj waszej Polsce jest polskego ?????? Nic !!!! i tako jest prowda albo sie myla.

Z
Zezol
1 grudnia, 15:21, Prus:

Od zakończenia wojny upłynęło 75 lat. Od upadku PRL to już 30 lat. Czas upływa, a wraz z nim wielokulturowość Śląska. Dziś na Górnym Śląsku wielokulturowość to w 90 procentach polskość.

1 grudnia, 15:43, Zezol:

No i polskość istnieje, a Prus już nie ma.

1 grudnia, 16:03, Gość:

Komentarz był poparciem polskości w otaczającej rzeczywistości, a "Prus" to moje autentyczne nazwisko - absolutnie nie deklaracja narodowości.

Zwracam honor Gościu.

G
Gość
1 grudnia, 15:21, Prus:

Od zakończenia wojny upłynęło 75 lat. Od upadku PRL to już 30 lat. Czas upływa, a wraz z nim wielokulturowość Śląska. Dziś na Górnym Śląsku wielokulturowość to w 90 procentach polskość.

1 grudnia, 15:43, Zezol:

No i polskość istnieje, a Prus już nie ma.

Komentarz był poparciem polskości w otaczającej rzeczywistości, a "Prus" to moje autentyczne nazwisko - absolutnie nie deklaracja narodowości.

Z
Zezol
1 grudnia, 15:21, Prus:

Od zakończenia wojny upłynęło 75 lat. Od upadku PRL to już 30 lat. Czas upływa, a wraz z nim wielokulturowość Śląska. Dziś na Górnym Śląsku wielokulturowość to w 90 procentach polskość.

No i polskość istnieje, a Prus już nie ma.

S
Slonzok 100
1 grudnia, 11:44, Eryk:

Kogo interesuje jakaś tam gwara ....młodzież na Sląsku uczy się języków obcych jakie będą potrzebne np. w pracy czy w podróży . Po co taka gwara zresztą w każdym mieście inna ...

1 grudnia, 12:01, Gość:

@Eryk - poco uczyć sie j.polskiego to też GWARA j. rosyjskiego

1 grudnia, 14:28, Gość:

Nie wiesz co to gwara...

Jakas tam gwara? Dlaczego jestes taki obojetny i kpiacy? Gwary istnieja w kazdym kraju i w kazdym jezyku. Naleza do dorobku kulturalnego. W Polsce istnieje tez Gwara Kaszubska, albo Podhalanska. Nawet Warszawiacy nie mowia czysta polszczyzna. Tacy jak ty sa ubodzy intelektualnie. Gwara jest wlasnoscia ludzi, ktorzy ja uzywaja. Tacy jak ty nie maja prawa jej zakazywania. Mozna sie uczyc tez obcych jezykow. Komu przeszkadza rodzimy (gwara) jezyk? Polska jest jedynym krajem, w ktorym sposob mowienia odbywa sie na dyktando. Ubogi kraj.

K
Katowiczanin 100

Chrobok. Nalezysz do jednych z nielicznych, znajacy historie Slaska. Twoja krotka kronika od czasow zakonczenia I Wojny Swiatowej po dzien dzisiejszy, zawiera prawde ukrywana przez Polakow. Polacy, albo znieksztalcaja historie (nie tylko Slaska) albo przemilczaja znaczace fakty. Zaleznie od potrzeb. Slowo Slask zniknie stopniowo z uzytku. Sa mysli o stworzeniu wojewodztwa malopolsko-slaskiego. Historyczne i geograficzne granice ignoruje sie. Istnieja 3 wojewodztwa slaskie; dolnoslaskie. opolskie (opolszczyzna brrrr) i slaskie. Pytam sie: Opole to nie Slask? Opole jest stolica Gornego Slaska, ale pomija sie ten fakt w kampanii spolszczenia. Jedyna wlasciwa nazwa jest Wojewodztwo Dolnoslaskie. Opolskie i Slaskie powinno nazywac sie Wojewodztwo Gornoslaskie. Najlepiej bylby powrot do dawnych okreslen wg. miast stanowiacych stolice danego wojewodztwa. (katowickie, opolskie, wroclawskie). Pozdrawiam

R
Realista

Nie ma już Chorzowa Redena, Adlera, czy Kalidego. Chorzów to Ignacy Mościcki, ks. Jan Macha, czy Gerard Cieślik. Niemcy i niemieckość, a właściwie ten promil, który pozostał będzie usunięty w ciągu najbliższych 30 lat.

M
Marco

Dziwny artykuł

Dodaj ogłoszenie