Polski film trafił na listę selekcyjną festiwalu w Cannes, który w tym roku się nie odbędzie

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Lava Films
Tegoroczny festiwal w Cannes nie odbędzie się. Organizatorzy dokonali jednak selekcji tegorocznych filmów, które chcą zarekomendować na inne festiwale filmowe zaplanowane na jesień. Jest wśród nich polski film "Sweat" Magnusa von Horna.

FLESZ - Skuteczny nie tylko na boisku. Wszystkie biznesy Lewego

Organizatorzy festiwalu filmowego w Cannes już w maju podjęli decyzję, że w tym roku ze względu na pandemię koronawirusa ich impreza się nie odbędzie. Zamiast tego przygotowali oni listę filmów, które rekomendują na jesienne festiwale - z etykietą "Cannes 2020". To oznacza, że Cannes pokaże swoje "markowe" filmy na takich festiwalach jak Toronto, Deauville, Angoulême, San Sebastian, Nowy Jork, Busan i Lumière Fremaux w Lyonie.

Na liście wyselekcjonowanych przez organizatorów festiwalu w Cannes znalazł się jeden polski obraz - "Sweat" (czyli "Pot") Magnusa von Horna. To historia kilku dni z życia celebrytki, popularnej motywatorki fitness, Sylwii Zając, która po bardzo osobistym wyznaniu opublikowanym w mediach społecznościowych zaczyna być prześladowana przez stalkera. Mierząc się z tą sytuacją Sylwia zmierzyć musi się także z samą sobą i stylem życia jaki wybrała.

Główną rolę w "Sweat" zagrała młoda aktorka Teatru Powszechnego w Warszawie, absolwentka krakowskiej PWST, Magdalena Koleśnik. Partnerują jej Julian Świeżewski, Aleksandra Konieczna i Zbigniew Zamachowski. Producentem obrazu jest firma Lava Films, a dystrybutorem - Gutek Film.

Magnus von Horn to mieszkający w Polsce szwedzki reżyser i scenarzysta, absolwent i wykładowca Szkoły Filmowej w Łodzi, laureat Paszportu Polityki. Jego debiutancki film „Intruz" zdobył najważniejsze nagrody w Polsce (trzy laury na Festiwalu w Gdyni) i w Szwecji (trzy „szwedzkie Oscary").

- Fascynują mnie emocjonalni ekshibicjoniści, prawdopodobnie dlatego, że sam znajduję się po drugiej stronie. Ze strachu przed oceną, trzymam emocje wewnątrz siebie, rzadko dzieląc się nimi z otoczeniem. Kiedy więc spotykam się z ludźmi, którzy lekko i bez wstydu wyrażają siebie, czuję zazdrość. W mediach społecznościowych jestem biernym obserwatorem. Podglądam tych, którzy aktywnie eksponują siebie i swoje uczucia, fantazjuję o ich życiach. Ile z tego to prawda? Jacy są, gdy ich telefon jest wyciszony? Czy widać różnicę? - opowiada Magnus von Horn.

Na razie nie wiadomo, kiedy "Sweat" trafi na ekrany polskich kin.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Polski film trafił na listę selekcyjną festiwalu w Cannes, który w tym roku się nie odbędzie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie