Polska gospodarka odpycha kryzys

Joanna Pieńczykowska
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Maciej Jeziorek/Polskapresse
Firmy inwestują, odbudowują zapasy, a eksport rośnie. Polska gospodarka w czwartym kwartale ub.r. lekko przyśpieszyła - wynika z najnowszych danych GUS. Produkt krajowy brutto był wyższy o 4,3 proc. niż przed rokiem, a w porównaniu z poprzednim kwartałem wzrósł o 1,1 proc. W III kw. nasza gospodarka rosła w tempie 4,2 proc.

Zdaniem ekonomistów pokazuje to, że nasza gospodarka wciąż ma się dobrze. W czwartym kwartale siłą napędową były inwestycje, które wzrosły aż o 10,3 proc. I to nie tylko inwestycje infrastrukturalne, ale również inwestycje firm. Pozytywnie działał też eksport towarów i usług, który wzrósł o 8 proc., natomiast import o 5,3 proc. Natomiast słabiej rosła konsumpcja prywatna: zwiększyła się w ujęciu rocznym o zaledwie 2 proc., podczas gdy w II kwartale tempo było 3-procentowe. To zdaniem ekonomistów efekt tego, że gospodarstwa domowe odczuły niekorzystny wpływ słabego złotego, wysokie ceny paliw, mają też obawy o przyszły stan swoich portfeli w obliczu kryzysu w strefie euro.

- Gospodarka musiała zapłacić cenę za szok inflacyjny - lepiej, że stało się to poprzez spowolnienie konsumpcji, niż gdyby miało wymusić na banku centralnym znacznie większe podwyżki stóp procentowych - uważa jednak Ignacy Morawski, ekonomista PBP Bank. - Jeżeli szok inflacyjny wymusza spowolnienie konsumpcji, może być to sygnał, że inflacja nie powinna się utrwalić i nie ma potrzeby podnoszenia kosztu kredytu - dodał.

Jednak w kolejnych kwartałach wzrost PKB nie będzie już tak wysoki - prognozują ekonomiści. Polska odczuje kryzys w strefie euro. - Prawdopodobnie tylko w pierwszej połowie tego roku inwestycjom prywatnym towarzyszyć będzie względnie wysoka dynamika inwestycji publicznych. W drugiej połowie roku tempo wzrostu wydatków infrastrukturalnych stanie się prawdopodobnie ujemne - mówi Marcin Mazurek, analityk BRE Banku.

Podobnego zdania jest ekonomista PBP Bank. - Badania koniunktury NBP sugerują, że skłonność firm do inwestycji nie jest wysoka. Dlatego podtrzymujemy prognozę, że wzrost PKB spowolni do 2,7 proc. - mówi Ignacy Morawski. Rząd założył w ustawie budżetowej, że PKB wzrośnie o 2,5 proc.

Joanna Pieńczykowska

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
liberał
Do:wielbiciel PiS-u i jego prezesa.Po podwójnej dawce stwierdzi,że wygra wybory:-)
G
Gość
Najbardziej zmartwionym człeczyna jest maleńki prezesik. Produkt krajowy brutto nie ma prawa wzrastać bez udziału nalepszego premiera wszechczasów na świecie. Ciekawym co wymysli po podwójnej dawce prochów ?
Dodaj ogłoszenie