Polscy otolaryngolodzy rozwijają medycynę w Afryce

Bogusław Mazur
Światowe Centrum Słuchu, wraz z siecią teleaudiologii, jest jednostką referencyjną wprowadzającą nowe rozwiązania na światowe rynki - mówi prof. nadzwyczajny dr n. med. Piotr Henryk Skarżyński.

Polscy otolaryngolodzy podbijają Afrykę. Dlaczego akurat ten kontynent stał się miejscem eksploracji?
Podczas wielu kontaktów ze specjalistami z różnych kontynentów mieliśmy okazję rozmawiać o wspólnych innowacyjnych projektach. Przyjeżdżali do nas również specjaliści z Afryki, którzy czuli niedosyt ze współpracy z krajami Europy Zachodniej czy ze Stanami Zjednoczonymi. Szukali nowych możliwości zdobycia wiedzy, ale też przeniesienia pewnych rozwiązań na swój grunt.

Podczas wieloletniej współpracy ze specjalistami z kilku afrykańskich krajów otrzymaliśmy propozycje przeprowadzenia wspólnych prac naukowo-badawczych. Na początku nawiązaliśmy współpracę z Ghaną i Senegalem, gdzie udało się zorganizować badania przesiewowe słuchu. Współpracowaliśmy też z polskimi organizacjami działającymi w Afryce, takimi jak Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti, z którą wspólnie przeprowadziliśmy badania w Rwandzie.

Na czym konkretnie polega współpraca z afrykańskimi krajami?
Afrykańscy specjaliści przyjeżdżają do nas poznawać wiedzę, jaką oferuje polska szkoła otolaryngologii. Przyjeżdżając najczęściej na własny koszt, zdobywają oni wiedzę w zakresie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji. Jako wiodący w świecie ośrodek przeprowadzający najwięcej operacji poprawiających słuch i prowadzący sieć telemedyczną, budzimy ich zainteresowanie i chęć wzorowania się na naszych doświadczeniach. Dodatkowo jesteśmy w tych krajach inaczej postrzegani niż podmioty francuskie czy amerykańskie.

Kolejną formą współpracy jest prowadzenie rehabilitacji z wykorzystaniem możliwości, jakie daje współczesna telemedycyna. Staramy się upowszechnić na rynkach afrykański model, który wdrożyliśmy wspólnie z Ukrainą i z Kirgistanem. Model ten umożliwia wykonywanie określonych czynności za pośrednictwem łączy internetowych, czyli zdalnie. Takie wspólne testy z afrykańskimi specjalistami już się odbyły.

Tworzymy również wspólne jednostki patronackie czy filialne z miejscowymi specjalistami, którzy będą się z nami łączyć za pośrednictwem telemedycznych łączy. Będziemy więc w stanie wspólnie przeprowadzić diagnostykę pacjentów. Zakładamy, że z czasem placówki, które będą wzorcowe, od nas się uniezależnią.

Ostatnim elementem współpracy jest wspólne prowadzenie grantów i projektów naukowych, na przykład dotyczących leczenia niedosłuchu lub jego diagnostyki. Takie wspólne publikacje już powstały i są dostępne w literaturze międzynarodowej.

Ile afrykańskich krajów obejmuje współpraca?
Najbardziej zaawansowana współpraca trwa w Senegalu, Kamerunie i w Rwandzie. Kraje, w których prowadzone były badania przesiewowe lub doszło do początkowej współpracy to Maroko, Algieria, Wybrzeże Kości Słoniowej, Benin, Kongo i Tanzania.

Jakie korzyści odnosi strona polska z tej współpracy?
W zakresie naukowym są to publikacje i wcześniej wspomniane granty, które odpowiadają zarówno na oczekiwania Ministerstwa Szkolnictwa i Nauki, jak też dające możliwość przekazywania oryginalnych doświadczeń na forum międzynarodowym. To z kolei zwiększa naszą atrakcyjność jako partnera współpracującego przy dużych projektach unijnych finansowanych z budżetu UE.

Cenną korzyścią jest możliwość leczenia się pacjentów w Polsce, którzy do tej pory leczyli się w Indiach czy w Europie Zachodniej. Tacy pacjenci już się u nas pojawili.

Współpraca daje też możliwość zbadania chorób w tak zaawansowanym stopniu, którego w Polsce już nie ma dzięki wysokiemu poziomowi naszej medycyny. Możemy się dzięki temu przeszkolić i opracować nowe możliwości leczenia.

Światowe Centrum Słuchu, wraz z siecią teleaudiologii, jest jednostką referencyjną wprowadzającą nowe rozwiązania na światowe rynki. Jesteśmy więc atrakcyjni dla największych globalnych firm i organizacji, które mogą z nami realizować projekty na kilku kontynentach. Zamiast współpracować na przykład z trzema podmiotami naukowymi, mogą współpracować z jednym, czyli z nami.

Czy wyzwania stojące przed otolaryngologami w Afryce są porównywalne, czy też większe niż w krajach Europy Wschodniej i Azji Środkowej?
W krajach Azji Środkowej i w Afryce wyzwania są na pewno odmienne. Specjaliści w krajach rozwiniętych mają inną skalę problemów. U nas oczekuje się, że dziecko musi bardzo dobrze mówić i słyszeć w wieku szkolnym bo inaczej się prawidłowo nie rozwinie, nie zda na studia, nie poradzi sobie w życiu. W Afryce czy w Azji przyjmuje się, że niedosłuch jest stanem naturalnym – po prostu tak musi być. Bardzo często spotykaliśmy się z sytuacją, że wady słuchu u dzieci w szkołach podstawowych nie były problemem dla przedstawicieli resortu zdrowia, szkoły czy lokalnych władz.

Jednak stale rosnąca świadomość, że niedosłuch można wyleczyć, dopinguje tamtejszych specjalistów do niesienia pacjentom pomocy i korzystania z wiedzy oraz umiejętności które oferujemy.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Majom łeb w Afryce, że taki solidarny model obsługi pacjentów chcą sobie przyswoić. Nasi solidarni wzorem tamtejszych watażków w kilka minut ograbili naród z wypracowanego w PRL majątku. Bardzo owocna współpraca !

Dodaj ogłoszenie