18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

"Polscy emeryci coraz częściej chcą aktywnie spędzać wakacyjny czas"

Sylwia Arlak
Joanna Heidtman, psycholog i socjolog, doktor nauk humanistycznych, autorka publikacji z zakresu psychologii, rozwoju osobistego i zawodowego oraz psychologii biznesu
Joanna Heidtman, psycholog i socjolog, doktor nauk humanistycznych, autorka publikacji z zakresu psychologii, rozwoju osobistego i zawodowego oraz psychologii biznesu Agata Mazur/Polskapresse
Coraz chętniej odkrywamy uroki urlopu spędzonego w kraju. Owczy pęd za modą na masowe wybieranie wakacji w tym samym miejscu mija - mówi psycholog, dr Joanna Heidtman w rozmowie z Sylwią Arlak

62 procent Polaków nie wyjeżdża nigdzie na wakacje. Czy takie osoby mogą normalnie funkcjonować w pracy przez cały rok?
Funkcjonują, ale co to znaczy "normalnie"? Bywają tak pochłonięci pracą, przymusem kontynuowania wyścigu, presją dat i terminów, że wydaje się, iż nic innego nie istnieje. Rozkręcona energia i spore dawki adrenaliny potrafią dawać wrażenie, że jest się w świetnej formie psychicznej i fizycznej przez jakiś czas. Przez kilka lat takich zaniedbań w odpoczynku i tak silnej eksploatacji ciała i umysłu może się pojawić gwałtowne pogorszenie formy i efektywności, w tym koncentracji, kreatywności, motywacji itp. Jest takie powiedzenie, że jeśli ktoś nie ma czasu na odpoczynek, to będzie miał czas na chorowanie. Przysłowia nie zawsze są mądrością narodów, ale to z reguły się sprawdza.

Jak zostawić w domu wszelkie codzienne problemy i przełączyć się na tryb odpoczywania?
Nie każdy ma z tym problem. Mnóstwo ludzi z radością pozostawia za sobą sprawy zawodowe i zajmuje się tym, co jest tu i teraz, czyli rodziną, partnerem, dziećmi, znajomymi, i w końcu po prostu sobą. Ci, którzy są efektywni, działają, zamiast się zamartwiać, dawno poukładali swoje sprawy i są na urlopie. Zajmą się nimi z powrotem po przyjeździe. Ci zaś, którzy, zamiast działać, raczej rozmyślają i przeżuwają problemy, i tak z nimi pojadą. Gdziekolwiek to będzie. Tak więc najlepiej najpierw uporządkować swoją głowę, potem działania i zadania, a dopiero na końcu spokojnie jechać na wakacje.

Czego należy szukać na wakacjach, by móc później mówić o pełnym wypoczynku?
W tym przypadku każdy szuka czegoś innego. Niektórzy nawet uwielbiają tłum w Łebie lub w innych popularnych miejscach nad polskim morzem w sezonie, co dla mnie jest nie do pomyślenia. Tak więc, najważniejsze to robić to, co daje nam poczucie, że mieliśmy właśnie te prawdziwe wakacje. Co trzeci drobny polski przedsiębiorca na urlopie jest maksymalnie trzy dni w roku. Tylko 6 procent odpoczywa podobnie jak pracownicy etatowi: 22-25 dni w roku. Ile czasu potrzebujemy, by nabrać sił?

Czy pełne wykorzystanie urlopu to tylko lenistwo? A może sygnał, że dana osoba nie odnosi sukcesów w pracy?
Nie bardzo rozumiem - co miałyby mieć wakacje do sukcesów w pracy? Efektywność ludzi, którzy odnieśli prawdziwy sukces, objawia się także tym, że dbają o zarządzanie swoją energią niczym biegacze długodystansowi, bo są świadomi, że będzie im potrzebna na długo, albo mają swoje życie prywatne, pasje. Tak zarządzają swoim czasem, aby w sferze pracy oraz prywatnego życia zachowana była względna równowaga.

Czym się kierować przy wybieraniu miejsca wypoczynku? Modą? A może lepiej postawić na punkty mniej oblegane przez turystów?
Dziś na szczęście owczy pęd w wybieraniu miejsca i sposobu spędzania wakacji nieco się ostudził. Coraz częściej ludzie sami planują wakacje, szukają miejsc właśnie dla siebie czy dla swojej rodziny w internecie, korzystają z porad wąskiej grupy znajomych, którzy już tam byli i polecają. Sporo ludzi, zmęczonych hałasem i intensywnością kontaktów z innymi, poszukuje wręcz miejsc odludnych. Ale zawsze jest też miejsce dla tych, którzy lubią się pochwalić pobytem w miejscu znanym czy sławnym, choćby ceną za to miałby być umiarkowany odpoczynek. Jak widać, wakacje czy urlop różnym mogą służyć celom.
Dobrze jest zmieniać miejsce pobytu z każdym wyjazdem? Czy lepiej może wybierać znane nam miejsca, by móc czuć się komfortowo?
Dla jednych nie ma nic lepszego niż skorzystanie z pozytywnej kotwicy, która jest w miejscu już znanym, w którym przeżyliśmy dobry czas i za każdym razem to wraca, jeszcze bardziej nasilone. Inni ciągle gnają pchani potrzebą nieznanego, przeżycia przygody czy doświadczenia czegoś nowego. Sporo zależy tak od wieku, jak od typu osobowości.

Czy jeżeli jesteśmy osobami aktywnymi, powinniśmy wybrać miejsce oferujące taką formę wypoczynku, czy też na czas wakacji spróbować się wyciszyć?
Nic nie powinniśmy. Czasem mamy ochotę na spokój, czasem na aktywną przygodę. Poza tym rzadko popadamy w skrajności - albo siedząc dosłownie na tym samym leżaku przez dwa tygodnie, albo codziennie będąc w innym miejscu. Najczęściej mamy jakąś bazę, która daje jakiś spokój, a potem i tak szukamy jakichś przygód - wszystko jedno, czy to będzie łowienie ryb, które też może być przygodą, czy zwiedzanie. Wakacje oznaczają, że żyjemy inaczej niż na co dzień, ale trudno jest wyobrazić sobie ekstrawertyka, który z lubością przesiedzi siedem dni bez przerwy na plaży od rana do wieczora.

Lepiej odpoczywamy samotnie czy w gronie rodziny i znajomych?
To także pytanie do poszczególnych osób. Dla jednych wypoczynek oznacza zgromadzenie wokół siebie tak wielu znajomych czy rodziny, jak to tylko możliwe, inni wybiorą tego jedynego czy tę jedyną, bywa że wybieramy się sami. Ale ta samotność w podróży rzadko bywa samotna. Najlepiej widać to, gdy wybierzemy się z plecakiem po krajach Azji, choćby po Tajlandii. Od pierwszej chwili podróżuje się, rozmawia, jada i zwiedza z grupą osób. Na wakacjach kontakty nawiązuje się łatwo.

Bezpieczniejsze będą wyjazdy organizowane prywatnie czy też przez biuro podróży?
Nie chcę wypowiadać się na ten temat, zwłaszcza po ostatnich doświadczeniach polskich firm.

Jeden długi wyjazd czy dwa krótsze - co dam nam więcej energii?
Niektórzy z nas są jak słonie indyjskie. Słoń indyjski, w przeciwieństwie do afrykańskiego, pomaga człowiekowi w pracy. Ale pod warunkiem, że co 15 minut robi mu się przerwę. Trzeba znać swój rytm i mechanizm odnawiania energii. Jeśli potrzebujesz cztery, pięć dni, żeby się wakacyjnie rozkręcić, zapomnieć o pracy i zrelaksować, to znaczy, że będzie potrzebny ci jeden dłuższy urlop. Ale jeśli potrafisz regenerować siły w 24 godziny, ale masz tendencję, by nużyć się dłuższą pracą, bierz krótsze urlopy w możliwych odstępach.

Czy naprawdę najważniejszym czynnikiem warunkującym udane wakacyjne przygody są, jak się powszechnie uważa, duże środki na koncie?
Tak się powszechnie uważa? Nie zdawałam sobie z tego sprawy. Najciekawsze przygody przeżywaliśmy na wyprawach za niewielkie pieniądze, ale za to w dobrym towarzystwie i z pozytywnym nastawieniem.

Czyli co jest najważniejsze?
Dobry pomysł, swoboda i to, że każdy robi to, co lubi. Nie ma bezpośredniej korelacji pomiędzy wydanymi pieniędzmi a poziomem satysfakcji z wakacji.

Polacy to wiedzą?
Wygląda na to, że tak. Coraz więcej jest uszczęśliwionych osób wracających z urlopu spędzonego w Polsce na Suwalszczyźnie lub w innych miejscach, niedrogich, czystych ekologicznie. Albo na własną rękę planują podróże, które wcale nie obejmują hoteli all inclusive, ale raczej niedrogie pensjonaty, pokoje czy nawet hostele, ale za to pozwalają dotrzeć w ciekawe miejsca, zjeść coś z lokalną ludnością, podróżować we własnym tempie.
Czy Polacy wolą kupić nowy telewizor, zamiast jechać na wakacje?
Na pewno lubią kupować telewizory, co pokazują statystyki sprzedaży. W innym czasie, na przykład podczas Bożego Narodzenia, nie wspominając już o czasie przed rozgrywkami Euro. Wakacje może nie są święte, ale coś zrobić trzeba, zwłaszcza jeśli są dzieci - także rodzina. I kupi telewizor, i na wakacje pojedzie, choć może niskobudżetowe. W Polsce funkcjonuje nadal sprawnie instytucja babci, do której posyła się dzieci na wakacje, ale naprawdę małe. Te, choć jeszcze małe, należy wysłać na obóz językowy, taneczny czy inny. Więc budżet wakacyjny musi być. Trochę jest tu finansowego kombinowania, kto, gdzie i czy pojedzie na wakacje. Często jadą dzieci, a rodzice odmawiają sobie prawdziwego urlopowego wypoczynku. Jedna sprawa, zwłaszcza w rodzinach, jest traktowana poważnie.

Wyjazdy rodzinne mają znaczenie dla umacniania relacji?
Różnie bywa. Teoretycznie należałoby odpowiedzieć, że tak. Wspólne doświadczenia, wspólne wspomnienia. Ale też często cała rodzina na urlopie robi się bardziej konfliktowa niż na co dzień.

Dlaczego?
Na co dzień, w pośpiechu i wirze pracy czy szkoły, każdy chadza własnymi drogami. Niewiele się rozmawia, niewiele robi razem. Czas wspólny bywa mocno ograniczony. A na wakacjach wszyscy razem, 24 godziny, często w niewielkim pokoju hotelu czy ośrodka wczasowego. Jakoś trzeba ustalić, czego, kto i kiedy chce, czymś zająć się, jeśli nad morzem pada deszcz itd. Nieraz zamiast z uśmiechem i wypoczęte rodziny wracają nieco zmęczone z tej wakacyjnej próby. Ale nie należy się poddawać. Może to jakaś wskazówka dotycząca tego, co należy zmienić czy poprawić w relacjach na co dzień?

Urlop może być za długi i w konsekwencji męczyć nadmiarem odpoczynku?
Dobre pytanie. Pewnie nie ma na nie odpowiedzi, bo jeszcze nikt nie spróbował. A tak naprawdę każdy z nas ma taki limit.

Po jakim czasie?
Różnie. Po prostu czujesz, że masz wiele sił, energii i chcesz z tym coś zrobić dalej, na przykład w pracy, zakładając, że ją względnie lubisz i jakoś jesteś w niej twórczy. Albo po prostu zaczyna już męczyć stałe plażowanie i życie dla siebie, potrzebujesz efektywności, pracy, bycia pożytecznym. Ale nie chcę przesadzić tu z takimi koncepcjami. Moim zdaniem mamy za mało odpoczynku, odreagowania, czasu na zregenerowanie sił.

Nadmiernie się eksploatujemy, przemęczamy?
Tak, a potem dziwimy się zjawiskom takim jak syndrom wypalenia zawodowego. Ktoś mógłby powiedzieć, że odpoczywaniem jeszcze nikt się nie zmęczył, a pracą niejeden. Jednak dla człowieka naturalny jest naprzemienny stan pracy i odpoczynku.
Na wakacyjne podróże wciąż rzadko decydują się emeryci. Nawet jeśli pozwala im na to status materialny. Jak przekonać starsze osoby, że wyjazdy są ważne w każdym wieku?
To prawda, bariera wydaje się raczej w mentalności, a także w społeczeństwie, które jakoś nie może do końca zaakceptować tego, że stajemy się jako społeczeństwo coraz starsi i trudno sobie wyobrazić, że w związku z tym mamy zakończyć aktywne życie koło sześćdziesiątki.

Emeryci mogą być atrakcyjnym targetem dla biur turystycznych?
Starsze osoby będą coraz częściej grupą docelową przemysłu turystycznego w rozmaitych formach - od pielgrzymek przez sanatoria po aktywne wczasy i wycieczki objazdowe. Tak jest już w innych zachodnich krajach. Będziemy się tego uczyć, wiele starszych osób już dziś tak działa. Dla wielu będzie to kwestia zmiany nastawienia - czas emerytury jako początek wielu możliwości podróżowania, zwiedzania, odpoczywania i poznawania nowych ludzi, a nie jako koniec aktywnego życia.

Kiedy to zacznie się dziać?
Do tego oczywiście musi dorosnąć pokolenie emerytów, które będzie nieco zamożniejsze niż dzisiaj i z innymi doświadczeniami życiowymi. Nie wiem tylko, co wtedy z instytucją babci i dziadka, do których wysyła się dziś na wakacje dzieci. Czy nadal będą chętni, by poświęcać swój czas na doglądanie wnuków przez letnie miesiące, czy raczej będą planowali własne podróże i wakacje?

Jak dawać sobie radę z syndromem pourlopowym?
Nie wiem nawet, czy rzeczywiście coś takiego jak syndrom pourlopowy istnieje. Jakoś zawsze radziliśmy sobie z faktem, że po wakacjach trzeba wrócić do pracy i szkoły i nikt nie miał z tego powodu objawów depresji. Może nie mam racji albo nie dotyczy to wszystkich, ale mnie wydaje się, że jeśli dobrze wypoczęliśmy, pierwsze dni czy tygodnie powrotu do pracy bywają dużo lepsze - mamy świeższy, przewietrzony umysł, nowe pomysły oraz przede wszystkim więcej energii.

A jeśli nie lubimy swojej pracy?
Oczywiście jeśli urlop jest ewidentną ucieczką od pracy, której nie znosimy, może to nasilać problemy. To znaczy możemy po urlopie odczuwać, że nie znosimy jej jeszcze bardziej. Wtedy być może jest dobry moment, by przemyśleć wszystko raz jeszcze, z tym świeżym umysłem, patrząc na karierę zawodową z dystansu.

Rozmawiała Sylwia Arlak

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wacek
Chyba ci co maja emerytury po SB moga sobie na wczasy pozwolic.Reszta musi siedziec w domu bo nawet dzialki odebrali i placic po 400 zl za jedna pigulke ktora lecza swoje choroby
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu "Polscy emeryci coraz częściej chcą aktywnie spędzać wakacyjny czas"
d
diro
kiedy wypoczywać na emeryturze jak Tusk karze pracować aż do śmierci a Pawlak obciąć renty połowę chyba w grobie!!!.
Dodaj ogłoszenie