Polscy architekci potrafią połączyć Syberię z Alaską

    Polscy architekci potrafią połączyć Syberię z Alaską

    Magdalena Kula, Krzysztof Jóźwiak

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Projekt polskich architektów na połączenie podziemnym tunelem Syberii i Alaski znalazł się wśród najlepszych na świecie koncepcji na scalenie Azji z Ameryką Północną w rejonie Cieśniny Beringa.
    To kolejny międzynarodowy sukces młodych naukowców - tylko w tym miesiącu świat usłyszał o naszych znakomitych matematykach, prawnikach i programistach. - Młodzi Polacy w światowej rywalizacji czują się coraz pewniej. Czas profesorów, którzy szczycą się tym, że nigdy nie stanęli do walki o żaden grant, wreszcie się kończy - mówi prof. Maciej Żylicz, szef Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

    Wykładowca Politechniki Warszawskiej Marek Rytych z czwórką studentów architektury zajęli trzecie miejsce w prestiżowym konkursie Bering Strait Project.
    Wymyślili ponad 80-kilometrowy podziemny tunel z potężną, lśniącą kolorami kulą o średnicy ok. 300 metrów. Pomiędzy dwiema wyspami na Morzu Beringa, z których jedna należy do USA, a druga do Rosji przebiega linia zmiany czasu. - W miejscu, w którym przeciąłby ją tunel, zaprojektowaliśmy wyspę ze szklaną kulą, zlokalizowaną jakby poza czasem - opowiada Małgorzata Piotrowska, współautorka projektu. - To byłoby miejsce należące do całej ludzkości, dobro wspólne.

    - Gdy na świecie jest spokojnie, kula świeciłaby jasnym światłem, ciemniejsze, pulsujące kolory pojawią się, gdy np. wybucha konflikt zbrojny - dopowiada Rytych.

    Na razie to projekt marzeń, architektoniczna idea. Ale organizatorzy konkursu z międzynarodowej Fundacji na rzecz Pokoju i Zjednoczenia zapewniają, że jeśli dojdzie do porozumienia między Rosją i USA, rozwiązania zastosowane w polskim projekcie mogą być wykorzystane przy budowie międzykontynentalnego łącznika. Stworzona w 2008 r. fundacja zabiega o pokój i międzynarodową współpracę w rejonie Cieśniny Beringa, także o współpracę Rosji i USA w gospodarowaniu zasobami naturalnymi na Alasce i Syberii, co pomogłoby zapobiec kryzysowi.

    Do architektonicznego konkursu stanęły drużyny z całego świata. Jury, w którym zasiadali m.in. czołowy rosyjski architekt Andrei Bokow, amerykański architekt z Yale University Joel Sanders czy Włoch Luciano Lazzari, wiceszef Europejskiej Rady Architektów, przyznało główną nagrodę zespołowi z Wenezueli i Kolumbii, drugą Francuzom oraz Koreańczykom. Trzecie miejsce i czek na 10 tys. dolarów przypadły Polakom.

    Szef polskiej drużyny Marek Rytych mówi, że świadomie omijał polskie, mniej prestiżowe konkursy - wybrał ten na światowym poziomie, by pokazać, że Polacy mogą się znaleźć w światowej czołówce.
    Tylko w czerwcu młodzi polscy naukowcy i studenci dali nam powody do dumy. Portal Nauka w Polsce donosił m.in., że drużyna informatyków z Politechniki Łódzkiej zakwalifikowała się do finału prestiżowego konkursu Imagine Cup, organizowanego przez Microsoft Billa Gatesa. A młody matematyk z Uniwersytetu Warszawskiego Mikołaj Bojańczyk w czerwcu dostał jeden z najwyższych grantów European Research Council - 800 tys. euro. Prowadzi badania nad zastosowaniem logiki w informatyce.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Osiągniecia, życzliwość i składnia

    Czesar (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 27

    Magdalena Kula i Krzysztof Jóźwiak powiadamiają o kolejnym dostrzeżonym wkładzie Polaków w rozwój cywilizacji na świecie. Takich informacji łakniemy. To zupełnie coś innego niż uszkodzenie meleksów...rozwiń całość

    Magdalena Kula i Krzysztof Jóźwiak powiadamiają o kolejnym dostrzeżonym wkładzie Polaków w rozwój cywilizacji na świecie. Takich informacji łakniemy. To zupełnie coś innego niż uszkodzenie meleksów na Cyprze przez wyzwolonych posłów PIS czy skandal z naszym eurodeputowanym (Samoobrona) w Brukseli, albo gdzie my, a gdzie ZOOMO. Wydawać by się mogło, że ta wiadomość powinna nas tylko cieszyć, wyzwalać radość, że chociaż my osobiście nie mamy w tym udziału, to Polakom się powiodło. Takich powodów jest w życiu więcej, jednak naszą naturą jest polowanie na sensacje negatywne. Wolimy innym i sobie samym wytykać błędy, niż przysparzać satysfakcji.
    Pozytywne reakcje zwiększają więzi między ludźmi, budują optymizm, ktorego nigdy za wiele.
    Tokamak jednak tej zasady nie uznaje. Nie dostrzegł istoty, jaką podają nam jak na dłoni Magdalena Kula z Krzysztofem Jóźwiakiem. Tokamak jest typowym rzecznikiem polskiego piekielnego podejścia do rzeczywistości. Nie interesuje go meritum, ale jak tu i komu dowalić, coś zabrać, żeby przypadkiem nie było za dobrze. Dlatego znalazł "błąd"! Wymyślił: uciąć - Billa Gatesa, zostawić tylko "przez Microsoft". Ta sugestia Tokamaka jest rażąca. Przecież Microsoft jest dziełem życia głównie jednego człowieka - właśnie Billa Gatesa. Zabrać Billowi Gatesowi jego największe osiągnięcie życia? Dlaczego? Bo mnie samego na coś takiego nie było stać? Życie bez człowieka nic nie jest warte. Człowiek w życiu jest dla ludzi największą wartością. Zwłaszcza człowiek tak kreatywny i do tego tak życzliwie nastawiony do innych. Tokamak mówi o składni zdania? Nie! On tylko odsłonił swoją naturę.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wykop.pl

    bob26 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 28

    Heheheh już trafiliście na wykop.pl ;]

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wszystko jasne.

    marek z białegostoku (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 26 / 22

    Ważny konkurs ze względu na miejsce polaków. To, że ktoś wygrał z jakimś projektem, bez znaczenia. Ważne , że Polacy. Wszystko jasne i typowe. Róbmy tak dalej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Składnia zdania

    Tokamak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 25 / 21

    Ostatni człon zdania: "drużyna informatyków z Politechniki Łódzkiej zakwalifikowała się do finału prestiżowego konkursu Imagine Cup, organizowanego przez Microsoft Billa Gatesa" nie ma senesu....rozwiń całość

    Ostatni człon zdania: "drużyna informatyków z Politechniki Łódzkiej zakwalifikowała się do finału prestiżowego konkursu Imagine Cup, organizowanego przez Microsoft Billa Gatesa" nie ma senesu. Lepiej uciąć Billa i zostawić "przez Microsoft".zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo