reklama

Polowanie na "Lisa Pustyni"

Karolina SzmytkoZaktualizowano 
Jeśli natychmiast nie ruszycie, to tak was kopnę w dupę, że wylądujecie od razu w Kairze! - podobno takimi słowy twardy feldmarszałek Erwin Rommel, zwany "Lisem Pustyni", zagrzewał do marszu znużonych żołnierzy Afrika Korps.

I właśnie on - jeden z największych strategów Wehrmachtu, który żelazną ręką rządził swoimi ludźmi i do perfekcji opanował taktykę walki zgrupowań pancernych w piaszczystej Afryce - jest bohaterem sensacyjnej powieści Stevena Pressfielda "Polowanie na Rommla", która dziś debiutuje na księgarskich półkach.

Erwin Johannes Eugen Rommel był najbardziej utalentowanym, a zarazem najmłodszym niemieckim feldmarszałkiem podczas II wojny światowej. Jego pancerne szwadrony tak dokopały alianckim wojskom, że elitarna jednostka Zwiadu Pustynnego Dalekiego Zasięgu rodem z Wysp Brytyjskich przygotowała na niego zmyślną zasadzkę.

Anglicy muszą się spieszyć, bo tylko unieszkodliwienie feldmarszałka ugasi zapał jego żołnierzy, seryjnie odnoszących sukcesy. Komandosem, który stanie naprzeciw nazistowskiego weterana, jest młody porucznik R. Lawrence "Chap" Chapman.

Tak przedstawia się fabuła książki spisanej w formie wspomnień angielskiego oficera. Ale nie myślcie, że to czysta fikcja. Autor "Polowania na Rommla", który ma na koncie bestsellerową "autobiografię" Aleksandra Wielkiego, potrafi z wyjątkową finezją pożenić prawdę i literacką fantazję. Najnowsza powieść 65-letniego pisarza to kawał solidnej roboty, tak pisarskiej, jak i historycznej.

Bo chociaż Rommel zginął dopiero w roku 1944 (uczestniczył w zamachu na Hitlera, więc zmuszono go do samobójstwa), to angielskie siły specjalne rzeczywiście próbowały upolować "Lisa Pustyni". Rzecz jasna, bez skutku - bo polowanie na lisy to trudna zabawa.

"Polowanie na Rommla" Steven Pressfield , wyd. Rebis, premiera 24.06, cena 37,90 zł

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie