Poloniści z UJ odważnie wyrażają sprzeciw wobec ministra Przemysława Czarnka. W liście otwartym apelują o jego odwołanie

Joanna Sarnat
Joanna Sarnat
Zdjęcie ilustracyjne - Uniwersytet Jagielloński 123rf
Jako pracownicy Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego protestujemy przeciwko wypowiedziom dr. hab. Przemysława Czarnka, które są kłamliwe, łamią zasady równości obywatelskiej i naruszają godność nas wszystkich - aż 150 pracowników Wydziału Polonistyki UJ podpisało się pod listem otwartym do Prezydenta RP i Premiera ws. ministra edukacji i nauki, prof. KUL Przemysława Czarnka. Poloniści ostrzegają przed radykalnymi poglądami i działaniami szefa MEN. W dokumencie cytują kontrowersyjne wypowiedzi polityka, m.in. „o ideologii LGBT” oraz o „powołaniu kobiet do prokreacji”. Minister Przemysław Czarnek nie ma sobie jednak nic do zarzucenia i otwarcie neguje prośby środowisk naukowych i studentów.

Apelujemy, by stanowisko ministra objęła osoba, która nie będzie naruszała podstawowych wartości

List polonistów z UJ powstał w związku z mianowaniem na ministra edukacji i nauki kontrowersyjnego polityka PiS-u Przemysława Czarnka. Pod apelem podpisało się 150 pracowników Wydziału Polonistyki UJ, w tym m.in.: Łukasz Tischner, Paweł Bukowiec, Jolanta Antas, Renata Przybylska, Aleksander Fiut, Zofia Zarębianka, Stanisław Balbus, Ryszard Nycz, Marian Stala, Mirosława Mycawka, Anna Łebkowska, Anna Czabanowska-Wróbel, Wojciech Ligęza i Halina Kurek. – Uznaliśmy, że trzeba działać, bo fakt, że dr hab. Przemysław Czarnek, prof. KUL, został mianowany ministrem edukacji i nauki, jest zamachem na elementarne standardy, które obowiązywały dotąd przy obsadzaniu stanowisk rządowych. Jego publiczne wypowiedzi są kompromitujące, bo pokazują go jako osobę odmawiającą równych praw obywatelskich osobom nieheteronormatywnym i transpłciowym, z lekceważeniem wypowiadającą się o ambicjach zawodowych kobiet, a wreszcie ideologa, który w imię narodowych kompleksów chce forsować strategię zapominania o wstydliwych kartach polskiej historii – mówi prof. Łukasz Tischner, sygnatariusz i pomysłodawca listu. Pod apelem podpisują się kolejni pracownicy Wydziału Polonistyki UJ. Poniżej prezentujemy pełną treść listu:

***

List otwarty pracowników i współpracowników Wydziału Polonistyki UJ do Premiera i Prezydenta RP
Wyrażamy głębokie zaniepokojenie z powodu objęcia przez dr. hab. Przemysława Czarnka, prof. KUL stanowiska Ministra Edukacji i Nauki.
Jego publiczne wypowiedzi, których nie odwołał, są przejawem braku szacunku dla osób nieheteronormatywnych i transpłciowych („Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją” - TVP Info, 13 czerwca 2020).
Pogardliwie brzmią jego słowa o „powołaniu” kobiet do prokreacji (Katolicki Uniwersytet Lubelski, III Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”, 16 października 2019).
Trudno też przejść obojętnie obok jego bulwersujących opinii na temat wspólnych dla Polaków i Żydów miejsc pamięci („Trzeba się naprawdę dobrze zastanowić nad modelem edukacji nie-Polaków (…) My musimy się zastanowić na poważnie nad modelem edukacji Żydów w Polsce (…) Być może to, że my z altruizmu wobec innych utrzymujemy państwowe muzea w Auschwitz i na Majdanku, powoduje, że straciliśmy kontrolę nad przekazem” - TVP Lublin, 5 lutego 2018).
Tego rodzaju poglądy dyskwalifikują dr. hab. Przemysława Czarnka jako kierującego ministerstwem zajmującym się wychowaniem kolejnych pokoleń Polaków. Edukacja nie polega tylko na przekazywaniu wiedzy, ale także na budowaniu kultury dialogu oraz wpajaniu zasady szacunku dla każdego człowieka. Poszanowanie ludzkiej godności i różnorodności, przekonanie o równości wszystkich w prawach i obowiązkach oraz wrażliwość na krzywdę drugiego człowieka to wartości fundamentalne, których nie może podważać osoba kierująca w Polsce Ministerstwem Edukacji i Nauki.
Jako pracownicy Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego protestujemy przeciwko wypowiedziom dr. hab. Przemysława Czarnka, które są kłamliwe, łamią zasadę równości obywatelskiej i naruszają godność nas wszystkich.
Apelujemy, by stanowisko Ministra Edukacji i Nauki objęła osoba, która nie będzie naruszała podstawowych wartości, przyświecających edukacji obywatelskiej.

***

Jak podkreśla dziekan Wydziału Polonistyki UJ, prof. Jarosław Fazan, list nie jest uchwałą Rady Wydziału Polonistyki, ale głosem osób stanowiących jego społeczność. To inicjatywa oddolna środowiska akademickiego. – List został skierowany do Premiera i Prezydenta Rzeczpospolitej, ma zarazem formułę otwartą z uwagi na możliwość dyskusji w środowisku akademickim, celem listu jest bowiem również zainicjowanie niezbędnej debaty nad zasadniczymi zadaniami Uniwersytetu – czytamy w przesłanym do redakcji komentarzu.

Prof. Łukasz Tischner zaznacza, że pod apelem podpisało się większość pracowników Wydziału. - Tak duże poparcie pokazuje, że nasz głos nie jest atakiem ideologicznym czy wyrazem preferencji partyjnych. Bardzo się cieszę, że podpisało go tak różnorodne grono – ludzie odmienni od siebie światopoglądowo, generacyjnie lub profesjonalnie. Wszyscy sygnatariusze uznali, że chodzi o jakąś wspólną sprawę, że rozstrzygają się kwestie zasadnicze.

Pomysłodawca listu dodaje: - Minister Czarnek lubi powoływać się na Jana Pawła II. Przypomnijmy, że Karol Wojtyła był studentem naszego wydziału i, jak wspominali jego koledzy z polonistyki, także ujmował się za osobami stygmatyzowanymi. Znana jest jego dyskretna pomoc żydowskiej koleżance Annie Weber, która była narażona na antysemickie szykany ze strony niektórych polskich kolegów, zwolenników getta ławkowego.

List oraz nazwiska sygnatariuszy znajdziesz w załączniku:

Przypomnijmy: Przemysław Czarnek zasłynął w polskiej polityce m.in. kontrowersyjnymi wypowiedziami o osobach LGBT

Sygnatariusze listu do Prezydenta RP i Premiera powołują się m.in. na kontrowersyjne wypowiedzi ministra edukacji i nauki, dotyczące np. „ideologii LGBT”. Przypomnijmy jedną z nich: w czerwcu 2020 Przemysław Czarnek, poseł PiS i – wówczas – członek sztabu wyborczego Andrzeja Dudy, na antenie TVP Info, podzielił się swoimi opiniami obejmującymi prawa człowieka:

Skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym.

W programie uczestnicy debatowali na temat praw mniejszości seksualnych oraz znaczenia terminu „LGBT”. Wypowiedź Przemysława Czarnka wywołała wówczas falę krytycznych komentarzy. Późniejszy szef resortu edukacji tłumaczył się na Twitterze, że jego wypowiedź została wyrwana z kontekstu:

Równie kontrowersyjne były wypowiedzi Przemysława Czarnka dotyczące np. powołania kobiet do rodzicielstwa. Zdaniem szefa MEN kobiety nie powinny słyszeć, że „są takie same jak chłop”, ponieważ przez to poświęcają się karierze, a nie wychowaniu dzieci. Głośno komentowane były także apele Przemysława Czarnka do zmiany sposobu narracji dotyczącej zagłady Żydów w Polsce. Aktualny szef MEN chciał m.in. przemianować nazwę Państwowego Muzeum na Majdanku na „taką, która jednoznacznie mówi o byłym niemieckim obozie koncentracyjnym”.

W ostatnim czasie szerokim echem odbiły się wypowiedzi Przemysława Czarnka, który już jako minister edukacji i nauki nie zostawił suchej nitki na protestujących studentach, oburzonych niedawnym wyrokiem TK zaostrzającym prawo aborcyjne w Polsce. Uczestników strajków szef resortu edukacji oskarżał m.in. o satanizm i przypomniał, że to on ma kompetencje do rozdzielania środków inwestycyjnych na szkoły, badania i granty.

Apele naukowców i protesty kobiet. Czy przesłanie sprzeciwiających się zostanie wysłuchane?

Jedna z sygnatariuszek listu naukowców z Wydziału Polonistyki UJ, prof. Zofia Zarębianka, zaznacza, że środowisko naukowe wyraża głośno swój sprzeciw wobec poglądów szefa MEN, ponieważ są to poglądy nie tylko szkodliwe, ale wręcz przerażające. – To list pozapolityczny, został podpisany przez osoby reprezentujące różne sympatie światopoglądowe i polityczne, jest on wyrazem wewnętrznego imperatywu etycznego, nakazującego sprzeciw przed mianowaniem na ministra osoby wyrażającej nieakceptowalne przekonania. Antysemityzm, kryjący się w wypowiedziach ministra Czarnka, mówiącego m.in. o konieczności rewizji miejsc pamięci, był dla mnie czymś porażającym. Podobnie jak mizoginia kryjąca się w jego wykładach i wypowiedziach publicznych.

W obliczu masowych protestów kobiet, które wychodzą na ulice po ogłoszeniu wyroku TK prawie całkowicie zakazującego aborcji w Polsce, przypomnienie poglądów szefa resortu edukacji na kobiecość wydaje się teraz szczególnie ważne. – Minister Czarnek ogłosił, że kobieta po 30. nie może urodzić wielu dzieci i sprowadził jej życiową rolę do roli inkubatora. Tego rodzaju wypowiedzi są przerażające i należy im się przeciwstawić – zaznacza prof. Zarębianka. – Bardzo niepokojące są także zapowiedzi świadczące o zamiarach ideologizacji nauk humanistycznych i instrumentalizacji przekazu do celów tzw. polityki historycznej. Minister wykazuje przy tym dość słabą orientację w prowadzonych w różnych środowiskach badaniach, skoro upomina się o rzekomo nieobecną refleksję nad myślą Jana Pawła II, podczas gdy chociażby w tym roku odbyło się już kilka naukowych konferencji poświęconych jego dziedzictwu, ukazuje się krytyczna edycja dzieł literackich i teatralnych Karola Wojtyły pod redakcją prof. Jacka Popiela i Zofii Zarębianki, i właśnie zakończyły się w Krakowie organizowane przez Kolegium Rektorów Szkół Wyższych Krakowa i Małopolski Dni Jana Pawła II.

Prof. Ryszard Nycz zwraca uwagę na to, że świat polskiej nauki stanął przed trudnym wyzwaniem – nikt nie może już udawać, że polityka go nie dotyczy. – Do tej pory musieliśmy znosić mieszankę ignorancji z arogancją, z jaką odnosili się do nas nasi kolejni ministrowie. Nie brakowało osób, które uważały, że to do zniesienia, bo szkody ich działań ich nie dotyczą – mawiały: „to nie moja sprawa”, „to nie mój [a cudzy] problem”. Dziś widać, że to nie jest dłużej możliwe. Zdaniem prof. Nycza konieczne jest uświadomienie sobie długofalowych konsekwencji działań ministerstwa: - Zanosi się bowiem na to, że szkoły mają stać się hodowlą młodych janczarów posłusznych narodowo-prawicowej propagandzie, a nie kształtowaniem wolnych, świadomych, krytycznie myślących jednostek, zdolnych radzić sobie z wyzwaniami XXI wieku. Wygląda też na to, że uwaga, jaką minister zamierza poświęcić naukom humanistycznym w Polsce doprowadzić może przede wszystkim do masowego fabrykowania patiomkinowskich wiosek, kreujących obraz Polski, Polaków i Polek zgodny z doktrynalnymi oczekiwaniami władzy.

Warto podkreślić, że nie tylko pracownicy UJ wyrazili swój sprzeciw wobec ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. Naukowcy, m.in. związani z UW i PAN, także zaapelowali o zdymisjonowanie prof. KUL – pod ich listem podpisało się ponad 340 osób ze środowiska akademickiego. Ponadto na stronie Petycjeonline.com dostępne są petycje młodzieży żądającej usunięcia Przemysława Czarnka z urzędu – można je znaleźć m.in. pod hashtagiem #CzarnExit.

Przemysław Czarnek: „Do niedawna nie wiedziałem, co to znaczy mizoginizm”

Minister edukacji i nauki odniósł się do apeli środowisk naukowych na antenie Rozgłośni Katolickich w audycji Siódma9. Nie ukrywał swojego oburzenia:

Marksistowskie kłamstwa, nigdy nikogo nie dehumanizowałem, uwielbiam Ukrainę i Ukraińców, oczywiście nie banderowców, to zupełnie jasne, ale nie mieszajmy tutaj pojęć. Nie jestem żadnym mizoginem, do niedawna nawet nie wiedziałem, co to znaczy. (…) Jak mogę być mizoginem – nie wiem. Przestańcie państwo kłamać. Chcę zapewnić, że mam tysiące maili od środowiska akademickiego z wielkim uznaniem.

Poparcie wobec Przemysława Czarnka wyraziły m.in. środowiska z Ordo Iuris, Radia Maryja i TV Trwam oraz KUL.

Kiedy skończy się nauka zdalna?

Wideo

Materiał oryginalny: Poloniści z UJ odważnie wyrażają sprzeciw wobec ministra Przemysława Czarnka. W liście otwartym apelują o jego odwołanie - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Poloniści z UJ odważnie wyrażają sprzeciw ... .

Poloniści z UJ (jako studenci jeszcze, sierpień 1981 r.), podczas wiecu studenckiego nieśli (i okazywali) transparent z hasłem " Z PZPR-em na Madagaskar !!!".

Ciekawe, w jaki sposób (dzisiaj, 2020 r.) wyraziliby proponowane przez siebie "pomysły" na transparencie ???!!!!!!!!!!.

G
Gość

Lewactwo kwiczy...popeerlowskie pseudoelity ciągle jeszcze zalegają w wielu uczelniach tworząc sitwy, układy i sieci nepotyzmów

Boją się Czarnka...to drą ryje... czują ,że nadchodzi koniec swawoli!!!

R
Rhw

SZANOWNI POLONIŚCI Z UJ !

Jak Wam się nie podoba Pan Mister, to należy w najbliższych wyborach wziąść udział albo nie !

S
Sokular

Jedno jest pewne,jeżeli jeszcze jegomość po tym wszystkim nie podał sie do dymisji to ma megagrubą skórę...........a już dla edukacji i nauki zła wiadomość

S
Suv eren

Gorąco apeluję do władz UJ o usunięcie tych "polonistów" z ich dotychczas zajmowanych stanowisk. Będzie to sprzyjało harmonijnej i korzystnej dla polskiej nauki współpracy z rządem. Ten akt dobrej woli będzie miał doniosłe znaczenie dla likwidacji podziałów, jakie ostatnio powstały w polskim społeczeństwie w wyniku poczynań osobników takich jak ci "poloniści". Na polskich uczelniach jest wielu zdolnych filologów, z ogromnym potencjałem naukowym. Gotowi są oni z powodzeniem zastąpić tych skostniałych doktrynerów rodem z PRL-u. Nauka polska potrzebuje wymiany poglądów i dyskusji, a nie tępego, ślepego buntu. Wymiana kadr będzie temu z pewnością sprzyjać.