Polityka, sztuka i wagina, a w niej cała gmina. Za co na teatr obraził się wójt i mieszkańcy Lipiec Reymontowskich [KONTROWERSYJNE ZDJĘCIA]

Marcin Darda
Marcin Darda
Premiera "Chłopów" w reżyserii Sebastiana Majewskiego. Kuba Burzyński
Sztuka ma wywoływać dyskusję i emocje. I wywołała, tyle że w przypadku współczesnej adaptacji „Chłopów” na podstawie powieści Władysława Reymonta, raczej negatywne, szczególnie w Lipcach Reymontowskich (powiat skierniewicki), których cała społeczność wedle scenariusza została umieszczona w „cipce” jednej z bohaterek.

Sprawa jest coraz głośniejsza, tym bardziej, że opiera się już o szczebel rządowy. „Chłopi” w reżyserii Sebastiana Majewskiego (nawiasem mówiąc dyrektor łódzkiego Teatru im. Jaracza w latach 2015-2016), to spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych, premierę miał 16 listopada 2019 r. Zrazu w kręgach artystycznych zbyt wielkiej dyskusji nie wywołał, acz pojawiło się kilka recenzji, głównie w mediach prawicowych, z przymiotnikami „antypolski” czy „obrazoburczy”.

Drugie życie i promocję w skali kraju sztuka Majewskiego zyskała dwa miesiące po premierze, głównie za sprawą jednego z cytatów ujętych w scenariuszu, a także za sprawą Marka Sałka, wójta Lipiec Reymontowskich, w których rozgrywała się oryginalna akcja nagrodzonej Noblem chłopskiej epopei Reymonta. Ów cytat w sztuce publiczności rzuca Jewka, lokalna nierządnica, a brzmi on dosłownie „(...) Całe Lipce w mojej cipce”.

Wójt autorom rozerotyzowanego scenariusza nie darował i napisał do Piotra Glińskiego (PiS), wicepremiera oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego: „Obraźliwe dla naszej społeczności są słowa użyte przez aktorów spektaklu, które zawierały się w twierdzeniu »Całe Lipce w mojej cipce« (...). Bardzo niepokojący jest sposób, w jaki studenci (...) przedstawili tę uznaną na całym świecie powieść”.

Wójt, co prawda, sztuki nie widział, natomiast ów „niepokojący sposób” przedstawienia sztuki może się zawierać w scenografii, aktorzy występują bowiem w kostiumach nie tylko symbolizujących, ale wręcz naśladujących nagość, jakby całe Lipce, ale te rzeczywiste, nie ze scenariusza, co dzień gołe chodziły. A zdjęcia ze spektaklu widział.

O ironio, każdy, kto zna powieść Reymonta, wie, że nie jest wolna od sprośnych wątków. W trzecim tomie znajdziemy m.in. wątek orgiastyczno-pijacki:

„(...) Podchodzę bliżej... patrzę... a to pan wójt leży przez kapoty, a pobok Jagusia Borynowa... i śpią se w najlepsze. Spili się w mieście, gorąc był, to se chcieli wypocząć w chłodzie i pojamorować. Jaże buchała od nich gorzałka! Nie budzilim: niech świadki przyjdą, niech cała wieś obaczy, co się wyprawia! Wstyd mówić, jak była rozdziana, jaże Filipka z litości przyokryła ją zapaską. Czysta sodoma. Stara jestem, a jeszcze o takim zgorszeniu nie słyszałam. Sołtys zaraz przyjechał i budził, Jagna w pola uciekła, zaś pana wójta ledwie na wóz wdygowali, spity był kiej świnia!”.

Ten opis na początku XX w., gdy Reymont publikował powieść, też pewnie szokował, choć nie wieś, bo niewielu wtedy tam czytać umiało.

Tamten ekspresyjny, emocjonalny i ludowy język oryginału został w sztuce Majewskiego przełożony na wulgaryzmy współczesne. W Lipcach wiedzą, że to sztuka, czyli fikcja. Ale sztuka jest współczesna, tak jak oni współczesnymi mieszkańcami Lipiec. A Lipce z Reymonta są dumne i to m.in. dlatego gmina od 1983 r. nosi nazwę Lipiec Reymontowskich. Sam Majewski użył oryginalnej nazwy wsi. Tłumaczył wrocławskim mediom, iż jego zdaniem słowa dopisane do scenariusza, a wypowiedziane przez Jewkę, nikogo nie obrażają, albowiem jest to dziewczyna, która służy erotycznie całej miejscowości, i jest na to ogólne przyzwolenie. Ma więc prawo powiedzieć: „Całe Lipce w mojej cipce”.

W Lipcach, rzecz jasna, zdania reżysera nie podzielają. Zbigniew Stań, właściciel prywatnej Galerii Staroci i Pamiątek w Lipcach (a w niej m.in. kilkaset wydań „Chłopów”, także obcojęzycznych), nie jest przekonany, czy w Lipcach wszyscy wiedzą, jak głęboko ich sztuka Majewskiego obraziła.

- Nie widziałem tego spektaklu i raczej nie chcę widzieć - mówi Stań. - Taka jest współczesna sztuka, żeby wywoływać szok, bo wtedy już jest połowa sukcesu. I pewnie o to chodziło, bo nie sądzę, żeby przedstawiała jakąś wartość artystyczną. Ale wójta będę bronił, dobrze zrobił pisząc do premiera, bo stara się bronić naszego dobrego imienia.

Sam wójt Lipiec też nie jest wolny od wątpliwości, czy aby dobrze zrobił mimowolnie nagłaśniając problem, bo tym samym zareklamował kontrowersyjny spektakl, a ukochanym Lipcom mógł niechcący przydać antyreklamy. Nie chce też przyznać się, jakie ma oczekiwania wobec premiera. Ocenzurować scenariusz? Zmienić nazwę miejscowości, w której rozgrywa się sztuka? Wyrzucić kontrowersyjne zdanie godzące w Lipce?

- Chcę tylko poznać zdanie pana premiera na ten temat, a jak je już poznam, to zobaczymy co dalej - mówi nam Marek Sałek.

Minister Gliński jeszcze wójtowi nie odpowiedział, ale tak się akurat składa, że to właśnie on nadzoruje Akademię Sztuk Teatralnych. Oczywiście w sensie instytucjonalnym, nie artystycznym. Ma też wicepremier doświadczenia z kontrowersyjnymi sztukami. Cztery lata temu protestował przeciw wystawianiu przez dotowany z budżetu państwa Teatr Polski we Wrocławiu sztuki, w której wystąpić mieli czescy aktorzy porno, groził też cofnięciem dotacji.

Sebastian Majewski, reżyser tej najnowszej adaptacji „Chłopów”, stwierdził, że chętnie wystawi swą sztukę w Lipcach Reymontowskich. Co na to wójt? Marek Sałek długo dobiera słowa, żeby delikatnie wyrazić myśl: - Nie jest to najlepszy pomysł.

Ale niebawem może się nadarzyć okazja, aby każdy mógł się zapoznać z kontrowersyjnym spektaklem. W maju w Łodzi odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Szkół Teatralnych. Kto wie czy Sebastian Majewski nie przyjedzie pokazać swojej wersji „Chłopów”...

W galerii zdjęć fotografie Kuby Burzyńskiego ze spektaklu "Chłopi" w reżyserii Sebastiana Majewskiego

Obejrzycie "SZADŹ" - zachęcają Aleksandra Popławska i Maciej Stuhr

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 stycznia, 17:23, Monika:

Cenzura jakaś musi być, bo inaczej świry nie będą miały po hamowania. A jak sobie chce kontrowersji to niech sobie sam na nią zarobi i tworzy.

A aktor z czegoś żyć musi, każdą latać z kwiatem w tyłku to lata.

20 stycznia, 5:47, Lolek:

Nikt nikogo na siłę do teatru nie będzie ciągnął, nie podoba się, nie oglądaj. Jeżeli komuś się podoba, niech kupuje bilet, najgorsza jest cenzura.

mi się podoba i wybieram się na sztukę ,a tym co się nie podoba trudno ?

m
montechristo

To już "klasyka". Prawdziwy artysta staję się sławny dzięki talentowi i ciężkiej pracy. Miernota zaś, jak w tym przypadku, próbuje "zaistnieć" wywołując skandal...

G
Gość

To nie jest obrazoburcze, to jest zwyczajnie PROSTACKIE,ORDYNARNE, CHAMSKIE I GŁUPAWE. Rezyser nie zasługuje nawet na to, zeby mu napluć w gębę. to, że taki cwok mógł być dyrektorfem teatru świadczy o jakości tzw.kultury w PRL-bis.

L
Lolek
19 stycznia, 17:23, Monika:

Cenzura jakaś musi być, bo inaczej świry nie będą miały po hamowania. A jak sobie chce kontrowersji to niech sobie sam na nią zarobi i tworzy.

A aktor z czegoś żyć musi, każdą latać z kwiatem w tyłku to lata.

Nikt nikogo na siłę do teatru nie będzie ciągnął, nie podoba się, nie oglądaj. Jeżeli komuś się podoba, niech kupuje bilet, najgorsza jest cenzura.

T
TakaPrawda

Niedługo to nawet pierogi ruskie i barszcz ukraiński będą anty-polskie...

G
Gość

powinni wystawić to na podchalu

G
Gość

Fascynująca sztuka i kultura - pokazują genitalia.

M
Monika

Cenzura jakaś musi być, bo inaczej świry nie będą miały po hamowania. A jak sobie chce kontrowersji to niech sobie sam na nią zarobi i tworzy.

A aktor z czegoś żyć musi, każdą latać z kwiatem w tyłku to lata.

m
mietek
19 stycznia, 15:48, mietek:

Chuuuuuujowa ta sztuka. Ale komentarze bydełka są jeszcze gorsze.

Na przykład twój komentarz...

T
Trollo

Hanka Skazanka

J
Joanna K.

Bydlaki

N
Nie nie !!

Nie bedom Lipce rządziły moja pipkom! Jestem niezależnym pupilom i mogę byc nawet z Łodzi albo stolycy !

C
Czyjaś ty pipko ???

Mysle o feministkach w obronie wsiowej pipki

G
Gość

Kiedy manifestacja sądów w obronie wolności i dymokracji pipki z lipcow ?

c
ch.. d... a gdzie cipa?

hahaha cipa to widać że nie cipa ale męskie to chyba prawdziwe ... porno, które w takim wydaniu cenzury od lat jest obecne w telewizji narodowej w "kulturze" przez wielkie K . Bo po raz kolejny można się dowiedzieć z emitowanych przez wszelkie ogólnodostępne telewizje , że drugorzędowe narządy płciowe pokazywane w szczegółach to wacek a że u kobiet stwierdzono jego brak wobec czego są poniżej pasa nieobecne. w ogóle szok że cipa przeszła rekapciowi przez gardło.